REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zandberg: Pieniądze, zamiast do pracowników i firm, popłyną do banków

2020-03-28 09:18
publikacja
2020-03-28 09:18
Dodaj Bankier.pl w Google

Czeka nas wzrost bezrobocia i ubóstwa. Pieniądze, zamiast do pracowników i małych firm, popłyną do banków - ocenił lider Lewicy Razem Adrian Zandberg po głosowaniach w Sejmie nad tzw. tarczą antykryzysową.

fot. Łukasz Dejnarowicz / / FORUM

Sejm uchwalił w sobotę przygotowaną przez rząd ustawę o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw w związku z epidemią koronawirusa. Ustawa m.in. zwalnia mikrofirmy i samozatrudnionych z płacenia ZUS przez 3 miesiące, przewiduje także wypłacanie świadczenia postojowego.

Głosowania w Sejmie skomentował w mediach społecznościowych Zandberg, twierdząc, że "to była zła noc dla Polski". "Dziś nad ranem PiS i Platforma Obywatelska zagłosowały wspólnie za cięciem płac. Nie będzie stabilnych osłon dla najsłabszych, nie będzie praw pracowniczych ani normalnych zasiłków dla ludzi na śmieciówkach. Czeka nas wzrost bezrobocia i ubóstwa. Pieniądze, zamiast do pracowników i małych firm, popłyną do banków" - ocenił.

Wakacje na giełdzie

Jedna z przyjętych przez Sejm poprawek do specustawy dotyczy zmiany Kodeksu wyborczego i rozszerza zakres głosowania korespondencyjnego. Zakłada, że głosować korespondencyjnie będą mogli wyborcy "podlegający w dniu głosowania obowiązkowej kwarantannie, izolacji lub izolacji w warunkach domowych", a także ci "którzy najpóźniej w dniu wyborów skończyli 60 lat".

Inny zmieniony tą poprawką przepis zakłada, że głosowania korespondencyjnego nie będzie można przeprowadzać w obwodach zagranicznych, na statkach morskich, natomiast wyborcy ponad 60-letni zamiast głosowania korespondencyjnego będą mogli wybrać głosowanie przez pełnomocnika (tak jak niepełnosprawni).

Do tego również odniósł się Zandberg. "Przy okazji PiS i PO bezprawnie zmieniły kodeks wyborczy, żeby umożliwić wybory w trakcie epidemii. Cel jest prosty: przeprowadzić wybory prezydenckie 10 maja. Choćby po trupach" - stwierdził i dodał: "Przeciw głosowała tylko rzeczywista opozycja: Lewica i PSL".

Polityk także wcześniej odnosił się do głosowania nad zmianami w Kodeksie wyborczym na Twitterze w podobnym tonie. "Organizowanie wyborów w trakcie epidemii to przepis na tragedię. Kto tego nie rozumie, jest idiotą. Kto rozumie, a mimo to prze do takiego rozwiązania - będzie mieć krew na rękach" - napisał.

W ustawie zawarto m.in. zwolnienie ze składek na ZUS przez 3 miesiące dla pracujących w mikrofirmach zatrudniających do 9 osób, założonych przed 1 lutego 2020, a także osób samozatrudnionych o przychodzie poniżej 3-krotności przeciętnego wynagrodzenia, zarejestrowanych przed 1 lutego 2020 r.

Przewiduje się także wypłacanie świadczenia postojowego w kwocie do około 2 tys. zł – dla zleceniobiorców (umowa zlecenia, agencyjna, o dzieło) i samozatrudnionych, a także dofinansowanie wynagrodzeń pracowników – do wysokości 40 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia i uelastycznienie czasu pracy – dla firm w kłopotach.

Inne proponowane zmiany to m.in. czasowe zniesienie opłaty prolongacyjnej przy odraczaniu lub rozkładaniu na raty należności skarbowych i składkowych (ZUS), umożliwienie odliczenia od dochodu (przychodu) darowizn przekazanych na walkę z koronawirusem, umożliwienie sklepom – w niedziele objętych zakazem handlu – przyjmowania towaru, rozładowywania go oraz wykładania na półki, obniżenie o 90 proc. czynszów najemców lokali i tzw. wysp w galeriach handlowych, dopóki obiekty te mają zakaz normalnego funkcjonowania.

Ustawa to część tzw. tarczy antykryzysowej rządu. Opiera się ona na pięciu filarach. Tworzą je: obrona przed utratą miejsc pracy, wsparcie dla służby zdrowia, bezpieczeństwo systemu finansowego, wsparcie dla przedsiębiorców i inwestycji publicznych. W realizację pakietu będą zaangażowane takie instytucje jak m.in. Polski Fundusz Rozwoju i Agencja Rozwoju Przemysłu. Pakiet jest odpowiedzią rządu na kryzys wywołany panującą epidemią koronawirusa.

Tarcza to zestaw kilku ustaw przygotowanych m.in. przez resort rozwoju, finansów i Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Według rządu jej wartość to co najmniej 10 proc. polskiego PKB. (PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski

gb/ ozk/

Źródło:PAP
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (36)

dodaj komentarz
karbinadel
Ale o co ten szum, przecież już wielki poprzednik Zandberga, czyli Lepper, twierdził, że pieniądze bierze się z banku. Jest to więc zgodne z naturą rzeczy
szczecinianin
Lewica czasem traci zmysły rozdać wszystko wszystkim i po sprawie jakie to proste rozwiązanie na biedę.
Dobrze ,że on nie ma dużych szans za rządzenie bo było by z deszczu pod rynnę.
antonicaracal
Zdziwienie ?
Przecież to pieniądz rządzi światem, a gospodarką w Pl zarządza przecież Krzywousty Bankster, więc czego się spodziewać !
Oczekujecie odrobiny przyzwoitości od sekty PiC ?
yougurt
Świat oszalał. Komuchy martwią się o firmy-przedsiębiorców. Całe pokolenia komuna rozwijała prywatną własność z siłą niemal równą utopijnej, bandyckiej ideologii. Tylko czekać aż Zandberg zacznie kościoły budować - byleby do koryta , do koryta ..!
michalq221
Można mieć takie czy inne poglądy na gospodarkę i można się z Lewicą zgadać lub nie. Żyjemy w wolnym kraju.

Ale w jednym p. Zandberg ma bezsprzeczną rację: organizowanie wyborów w trakcie epidemii to jest posyłanie setek ludzi na pewną śmierć. To już nawet nie jest niedemokratyczne. To jest po prostu zbrodnicze...
samsza
Min zdrowia jest też posłem obecnej kadencji sejmu, sprawdzić jak głosował o zmiany w kodeksie wyborczym. Nawet nie chodzi o to, że prawdopodobnie swoją postawą dołożył cegiełkę do umożliwienia wyborów. Zasadnicza wątpliwość jest czy był autorem rozróżnienia głosujących przy prawie do głosowania korespondencyjnego. Wydaje się, że Min zdrowia jest też posłem obecnej kadencji sejmu, sprawdzić jak głosował o zmiany w kodeksie wyborczym. Nawet nie chodzi o to, że prawdopodobnie swoją postawą dołożył cegiełkę do umożliwienia wyborów. Zasadnicza wątpliwość jest czy był autorem rozróżnienia głosujących przy prawie do głosowania korespondencyjnego. Wydaje się, że z wiedzą epidemiczną i etyką lekarską nijak nie da się tego pogodzić. I tu opozycja powinna nagłaśniać i grillować.
szczecinianin
To akurat fakt ,ale wyborów nie będzie nawet Pis to zaczyna kumać.
supernova
Każdy mógł krytykować pomysł rządu PiS. Czemu jako autorytet podajecie trockistę? Czy narodowość zamieszkałej w Szwecji rodziny kontrolującej bankier.pl ma tu jakieś znaczenie?
xxpp
Ciężko się patrzy na tego szkodnika, a co dopiero słucha.
marianpazdzioch
Koleś może i byłby śmieszny, gdyby nie to że najdalej za 4 lata będzie jakimś ministrem.

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki