Zandberg: Pieniądze, zamiast do pracowników i firm, popłyną do banków

Czeka nas wzrost bezrobocia i ubóstwa. Pieniądze, zamiast do pracowników i małych firm, popłyną do banków - ocenił lider Lewicy Razem Adrian Zandberg po głosowaniach w Sejmie nad tzw. tarczą antykryzysową.

(fot. Łukasz Dejnarowicz / FORUM)

Sejm uchwalił w sobotę przygotowaną przez rząd ustawę o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw w związku z epidemią koronawirusa. Ustawa m.in. zwalnia mikrofirmy i samozatrudnionych z płacenia ZUS przez 3 miesiące, przewiduje także wypłacanie świadczenia postojowego.

Głosowania w Sejmie skomentował w mediach społecznościowych Zandberg, twierdząc, że "to była zła noc dla Polski". "Dziś nad ranem PiS i Platforma Obywatelska zagłosowały wspólnie za cięciem płac. Nie będzie stabilnych osłon dla najsłabszych, nie będzie praw pracowniczych ani normalnych zasiłków dla ludzi na śmieciówkach. Czeka nas wzrost bezrobocia i ubóstwa. Pieniądze, zamiast do pracowników i małych firm, popłyną do banków" - ocenił.

Jedna z przyjętych przez Sejm poprawek do specustawy dotyczy zmiany Kodeksu wyborczego i rozszerza zakres głosowania korespondencyjnego. Zakłada, że głosować korespondencyjnie będą mogli wyborcy "podlegający w dniu głosowania obowiązkowej kwarantannie, izolacji lub izolacji w warunkach domowych", a także ci "którzy najpóźniej w dniu wyborów skończyli 60 lat".

Inny zmieniony tą poprawką przepis zakłada, że głosowania korespondencyjnego nie będzie można przeprowadzać w obwodach zagranicznych, na statkach morskich, natomiast wyborcy ponad 60-letni zamiast głosowania korespondencyjnego będą mogli wybrać głosowanie przez pełnomocnika (tak jak niepełnosprawni).

Do tego również odniósł się Zandberg. "Przy okazji PiS i PO bezprawnie zmieniły kodeks wyborczy, żeby umożliwić wybory w trakcie epidemii. Cel jest prosty: przeprowadzić wybory prezydenckie 10 maja. Choćby po trupach" - stwierdził i dodał: "Przeciw głosowała tylko rzeczywista opozycja: Lewica i PSL".

Polityk także wcześniej odnosił się do głosowania nad zmianami w Kodeksie wyborczym na Twitterze w podobnym tonie. "Organizowanie wyborów w trakcie epidemii to przepis na tragedię. Kto tego nie rozumie, jest idiotą. Kto rozumie, a mimo to prze do takiego rozwiązania - będzie mieć krew na rękach" - napisał.

W ustawie zawarto m.in. zwolnienie ze składek na ZUS przez 3 miesiące dla pracujących w mikrofirmach zatrudniających do 9 osób, założonych przed 1 lutego 2020, a także osób samozatrudnionych o przychodzie poniżej 3-krotności przeciętnego wynagrodzenia, zarejestrowanych przed 1 lutego 2020 r.

Przewiduje się także wypłacanie świadczenia postojowego w kwocie do około 2 tys. zł – dla zleceniobiorców (umowa zlecenia, agencyjna, o dzieło) i samozatrudnionych, a także dofinansowanie wynagrodzeń pracowników – do wysokości 40 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia i uelastycznienie czasu pracy – dla firm w kłopotach.

Inne proponowane zmiany to m.in. czasowe zniesienie opłaty prolongacyjnej przy odraczaniu lub rozkładaniu na raty należności skarbowych i składkowych (ZUS), umożliwienie odliczenia od dochodu (przychodu) darowizn przekazanych na walkę z koronawirusem, umożliwienie sklepom – w niedziele objętych zakazem handlu – przyjmowania towaru, rozładowywania go oraz wykładania na półki, obniżenie o 90 proc. czynszów najemców lokali i tzw. wysp w galeriach handlowych, dopóki obiekty te mają zakaz normalnego funkcjonowania.

Ustawa to część tzw. tarczy antykryzysowej rządu. Opiera się ona na pięciu filarach. Tworzą je: obrona przed utratą miejsc pracy, wsparcie dla służby zdrowia, bezpieczeństwo systemu finansowego, wsparcie dla przedsiębiorców i inwestycji publicznych. W realizację pakietu będą zaangażowane takie instytucje jak m.in. Polski Fundusz Rozwoju i Agencja Rozwoju Przemysłu. Pakiet jest odpowiedzią rządu na kryzys wywołany panującą epidemią koronawirusa.

Tarcza to zestaw kilku ustaw przygotowanych m.in. przez resort rozwoju, finansów i Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Według rządu jej wartość to co najmniej 10 proc. polskiego PKB. (PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski

gb/ ozk/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 10 karbinadel

Ale o co ten szum, przecież już wielki poprzednik Zandberga, czyli Lepper, twierdził, że pieniądze bierze się z banku. Jest to więc zgodne z naturą rzeczy

! Odpowiedz
4 2 szczecinianin

Lewica czasem traci zmysły rozdać wszystko wszystkim i po sprawie jakie to proste rozwiązanie na biedę.
Dobrze ,że on nie ma dużych szans za rządzenie bo było by z deszczu pod rynnę.

! Odpowiedz
14 17 antonicaracal

Zdziwienie ?
Przecież to pieniądz rządzi światem, a gospodarką w Pl zarządza przecież Krzywousty Bankster, więc czego się spodziewać !
Oczekujecie odrobiny przyzwoitości od sekty PiC ?

! Odpowiedz
27 52 yougurt

Świat oszalał. Komuchy martwią się o firmy-przedsiębiorców. Całe pokolenia komuna rozwijała prywatną własność z siłą niemal równą utopijnej, bandyckiej ideologii. Tylko czekać aż Zandberg zacznie kościoły budować - byleby do koryta , do koryta ..!

! Odpowiedz
18 53 michalq221

Można mieć takie czy inne poglądy na gospodarkę i można się z Lewicą zgadać lub nie. Żyjemy w wolnym kraju.

Ale w jednym p. Zandberg ma bezsprzeczną rację: organizowanie wyborów w trakcie epidemii to jest posyłanie setek ludzi na pewną śmierć. To już nawet nie jest niedemokratyczne. To jest po prostu zbrodnicze...

! Odpowiedz
3 16 samsza

Min zdrowia jest też posłem obecnej kadencji sejmu, sprawdzić jak głosował o zmiany w kodeksie wyborczym. Nawet nie chodzi o to, że prawdopodobnie swoją postawą dołożył cegiełkę do umożliwienia wyborów. Zasadnicza wątpliwość jest czy był autorem rozróżnienia głosujących przy prawie do głosowania korespondencyjnego. Wydaje się, że z wiedzą epidemiczną i etyką lekarską nijak nie da się tego pogodzić. I tu opozycja powinna nagłaśniać i grillować.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 szczecinianin

To akurat fakt ,ale wyborów nie będzie nawet Pis to zaczyna kumać.

! Odpowiedz
23 16 supernova

Każdy mógł krytykować pomysł rządu PiS. Czemu jako autorytet podajecie trockistę? Czy narodowość zamieszkałej w Szwecji rodziny kontrolującej bankier.pl ma tu jakieś znaczenie?

! Odpowiedz
18 42 xxpp

Ciężko się patrzy na tego szkodnika, a co dopiero słucha.

! Odpowiedz
17 24 marianpazdzioch

Koleś może i byłby śmieszny, gdyby nie to że najdalej za 4 lata będzie jakimś ministrem.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne