Euro przyjęło bez większego entuzjazmu doniesienia na temat porozumienia wokół Cypru. Z kolei złoty przejawia skłonność do osłabienia - frank jest najdroższy w tym roku.
Wczoraj informowano, że Trojka, czyli Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Unia Europejska oraz Europejski Bank Centralny, osiągnęła porozumienie z Cyprem w sprawie udzielenia zadłużonemu krajowi wsparcia. Nikozja ma otrzymać 10 mld euro, które będzie zwracać przez dwie dekady. W zamian Cypr musi przeprowadzić reformy, a także opodatkować duże depozyty.
![]() | » Na tym drugim Cyprze kryzysu nie było |
Na rynkach brakuje jednak entuzjazmu, gdyż na horyzoncie nieśmiało wyłania się kolejne ognisko zapalne, jakim jest Słowenia. Kraj podobnie jak pozostałe przeżywające kryzys zachłysnął się w ostatnich latach tanim kredytem, który wędrował na rynek nieruchomości. Dzisiaj słoweńskie banki z tego powodu także potrzebują rządowego wsparcia.

Dodatkowym obciążeniem dla notowań euro jest kryzys polityczny we Włoszech. Chociaż od wyborów z poprzedniego miesiące mijają kolejne tygodnia, to na razie trudno dostrzec nadzieję na sformowanie rządu. Czynnikiem, który będzie powiększał destabilizację, jest koniec kadencji prezydenta Giorgio Napolitano w połowie maja. Wybór prezydenta będzie okazją raczej do wzrostu zamieszania niż do tonowania sytuacji.
Kurs USD/PLN. Źródło: Bankier.pl
Tym sposobem Włochy coraz bardziej przybliżają się do wcześniejszych wyborów, co nie jest po myśli rynków finansowych ze względu na sukces polityków przeciwnych naprawie finansów publicznych. Jednocześnie coraz bardziej nerwowo robi się w Hiszpanii, która ma poważne problemy z realizacją celów fiskalnych.
Stąd dzisiejsze poranne umocnienie euro jest mocno zachowawcze. Wspólna waluta po próbie poprawy notować po południu ponownie traci. Kurs EUR/USD po 13.10 kształtuje się na poziomie 1,2820 dolara wobec ponad 1,2834 dolarów wcześniej.
Niemoc euro wpływa niekorzystnie na postawę złotego, który w ostatnim czasie pozostaje pod presją sprzedających. Frank kosztował nawet 3,4472 złotego - najwięcej w tym roku. Wczoraj helwecka waluta kosztowała 3,4466 złotego, co było najwyższym poziomem od końca listopada minionego roku. Za euro należy zapłacić 4,188 złotego a dolara 3,267 złotego.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl



























































