REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Załamanie sprzedaży papierosów. W kwarantannie daliśmy płucom odetchnąć

2020-05-18 07:18
publikacja
2020-05-18 07:18
Dodaj Bankier.pl w Google

W kwarantannie daliśmy odetchnąć swoim płucom; zmniejszył się popyt ze strony Niemców i Ukraińców, ale i Polacy rzadziej sięgali po papierosy - pisze w poniedziałkowym wydaniu "Dziennik Gazeta Prawna".

Załamanie sprzedaży papierosów. W kwarantannie daliśmy płucom odetchnąć
Załamanie sprzedaży papierosów. W kwarantannie daliśmy płucom odetchnąć
fot. sxc / / SXC

"Styczeń i luty były jeszcze całkiem dobre dla producentów papierosów, ale gdy w Polsce pojawiły się pierwsze przypadki koronawirusa, czyli w pierwszym tygodniu marca, sprzedaż spadła. W całym miesiącu w sumie o 5 proc., licząc rok do roku. Prawdziwe załamanie przyszło w kwietniu. Wtedy, według przedstawiciela jednego z czołowych producentów, popyt zmniejszył się aż o 30 proc." - podaje gazeta.

"DGP", powołując się na dane firmy badawczej Nielsen, podaje, że od stycznia do marca w polskich sklepach sprzedało się 392 mln opakowań, o 0,5 proc. mniej niż przed rokiem. Z kolei resort finansów podaje, że mimo 10-proc. podwyżki akcyzy od wyrobów tytoniowych z początkiem roku w I kw. do budżetu państwa wpłynęło z tego tytułu tylko o 8,9 proc. więcej niż przed rokiem – 4,64 mld zł.

"Skąd spadek sprzedaży? Pierwszy powód to zamknięcie granic – stanęła sprzedaż na lotniskach i przy przejściach granicznych, które odpowiadają aż za 15 proc. rynku. – Naszym zdaniem blokada przejść granicznych to najważniejszy powód. Myślę zwłaszcza o sklepach zlokalizowanych przy zachodniej granicy – tłumaczy pracownik ogólnopolskiej hurtowni papierosów King. – Odkąd zamknięto granice, liczba kupujących spadła przynajmniej o połowę. Mieliśmy klientów, którzy przyjeżdżali do Polski na zakupy raz na tydzień. Po produkty spożywcze, ale i papierosy, za które za zachodnią granicą trzeba zapłacić średnio 7 euro za paczkę. O połowę więcej niż u nas" – mówi gazecie właściciel sklepu ogólnospożywczego w Kostrzynie.

Drugi powód - pisze dziennik - to odpływ z Polski pracowników ze Wschodu. Rząd wyliczył, że wyjechało od 800 tys. do 1 mln Ukraińców. Z danych "DGP" (pisaliśmy o tym 14 maja) wynika, że ich liczba od początku pandemii skurczyła się o 150 tys. Według gazety, wiele osób mogło też uznać, że kwarantanna i stałe przebywanie w domu w towarzystwie dzieci bądź innych osób niepalących to idealny czas na ograniczenie albo rzucenie nałogu. (PAP)

Wakacje na giełdzie

wni/ dki/

Źródło:PAP
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (14)

dodaj komentarz
sammler
> Rząd wyliczył, że wyjechało od 800 tys. do 1 mln Ukraińców. Z danych "DGP" (pisaliśmy o tym 14 maja) wynika, że ich liczba od początku pandemii skurczyła się o 150 tys.

Proszę o wytłumaczenie znaczenia tego zdania. Liczba wyjeżdżających się skurczyła?

Przy okazji... jeżeli wyjechał milion Ukraińców, to
> Rząd wyliczył, że wyjechało od 800 tys. do 1 mln Ukraińców. Z danych "DGP" (pisaliśmy o tym 14 maja) wynika, że ich liczba od początku pandemii skurczyła się o 150 tys.

Proszę o wytłumaczenie znaczenia tego zdania. Liczba wyjeżdżających się skurczyła?

Przy okazji... jeżeli wyjechał milion Ukraińców, to jak niby budowy mają być oddawane w terminie? A musi być coś na rzeczy tym masowym exodusem, bo w kilku Żabkach, w których przy kasie stały Ukrainki, są od jakiegoś czasu tylko Polacy (tylko rotacja jakby większa).
1a2b
W związku z załamaniem sprzedaży postuluję zobowiązanie producentów i dystrybutorów oraz innych beneficjentów tego biznesu do tego aby oni i członkowie ich rodzin codziennie wypalali 5 po paczek papierosów na twarz.
chariotti
Ja bym dodał że dużo ludzi przerzuca się z papierosów na elektroniczne zamienniki typu iqos czy efajki, do tego dochodzi teraz zakaz mentoli co też znacząco wpłynie na rynek.
kokis
Szkoda, że przy okazji epidemii nie wprowadzono zakazu palenia w miejscach publicznych (już na zawsze), w końcu w maseczce palić się nie da. A tak dalej każde wyście z domu wiąże się z koniecznością wdychania tego smrodliwego i trującego dymu. Jak ktoś chce palić, niech pali u siebie w domu, a nie przed klatką, czy na ulicy.
dziki_losos
W maseczce palić się nie da. Dlatego u mnie pod blokiem jak ktoś pali, to zsuwa maseczkę na brodę. Najlepiej też wydychać dym 360° dookoła, żeby potencjalne wirusy rozsiewać w każdą stronę.
1as
Niedawno pisali, że więcej palimy i pijemy na kwarantannie narodowej.
O co kaman?
sztos1
Pić pewnie pijemy więcej bo ceny wódeczki to ca 20 pln za 0,5 l a taniego GOLDEN LOCHA 0,7L ZA 30 PLN . Ja spijam zapasy kupowane na promocjach w TESCO JAK BYŁO ZAMYKANE NP. 1,75L ZA 69,50 pln .
sztos1 odpowiada sztos1
LAUDERS " ucho" 1,75l
geralt78
to dotyczyło alko, nie papierosów.
1as odpowiada geralt78
O fajkach też była mowa, że więcej.

Powiązane: Zdrowie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki