Premier Donald Tusk przekazał, że nie uczestniczył w uroczystościach związanych z 82. rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego, gdyż stara się czcić tę rocznicę w sposób „godny i nie budzący niczyich pretensji”. Dodał, że unika sytuacji, w których jego obecność może spowodować zachowania „niegodne jego oponentów”.


W sobotę całym kraju odbywały się uroczystości związane z obchodami 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Uczestniczyli w nich m.in. prezydent Karol Nawrocki czy marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska. Zaś premier Tusk tego dnia opublikował nagranie na platformie X, w którym podkreślał, że gdy „przy polskiej granicy trwa brutalna wojna i zagraża nam wróg, nie mamy prawa zapomnieć o lekcji, którą dali nam powstańcy”.
Tusk - pytany na środowym briefingu o to, czy jako premier „nie powinien uczestniczyć w tych obchodach - powiedział, że zawsze stara się czcić rocznice Powstania w sposób „godny i niebudzący niczyich pretensji”. Podkreślił, że stara się unikać sytuacji, w których jego obecność może spowodować zachowania „niegodne jego oponentów”. - Nie chodzi o to, że się ich obawiam, tylko to psuje bardzo nastrój, który powinien być wspólny dla wszystkich Polaków - podkreślił Tusk.
Szef rządu przypomniał, że do takich incydentów już dochodziło w przeszłości. - Bywały takie sytuacje, kiedy ze śp. Władysławem Bartoszewskim stałem na Powązkach, podchodzili ludzie z PiS-u i pluli na nas. Nie tylko wznosili okrzyki paskudne pod adresem pana Bartoszewskiego, ale podchodzili i pluli na bohatera II wojny światowej. Starszego, godnego człowieka - relacjonował.
- Atmosfera była taka sobie, te wrzaski, plucie, to też dla powstańców to było coś upiornego. Też tego nie chcieli - dodał Tusk. Oświadczył przy tym, że każdą rocznicę Powstania Warszawskiego obchodzi z „wielkim etycznym napięciem, bo bardzo to przeżywa i tego momentu nie chce psuć innym”.

Powstanie Warszawskie wybuchło 1 sierpnia 1944 r. o godz. 17.00. Było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie i największym zrywem niepodległościowym na terenie okupowanej Polski. Do walki w stolicy przystąpiło około 40-50 tys. powstańców. Planowane na kilka dni, trwało ponad dwa miesiące. W czasie walk w Warszawie zginęło około 18 tys. powstańców, 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej wynosiły około 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, około 500 tys. osób, wypędzono z miasta. (PAP)
pab/ nl/ ugw/































































