25-letni mieszkaniec województwa lubuskiego spadł ze Śnieżki w kocioł Łomniczki w tzw. rynnę śnierci. Mężczyznę zabrali już z gór ratownicy GOPR. Trafił do szpitala w Kowarach z urazem głowy i złamaną miednicą. Jego stan jest ciężki.
Tydzień temu ze Śnieżki spadła dwójka Czechów. Oni jednak szli drogą jubileuszową, a nie - tak jak dzisiejsza ofiara - tzw. zakosami. Oboje trafili do szpitala, ich życiu nie grozi niebezpieczeństwo.
takie rzeczy i wypadki uświadamiaja człowiekowi jak kruche jest życie. Znam krzyska od 2 lat, nigdy nie myślałem że taki wypadek może spotkac kogoś takiego jak On. Łącze sie z jego rodziną i wierze że bez problemu wróci do ns w pełni sił. Dasz rade stary ,czekamy...