REKLAMA
PIT 2023

Wypadek na A1. Sąd odroczył wydanie orzeczenia ws. listu żelaznego dla Sebastiana M.

2023-11-06 13:23, akt.2023-11-06 14:11
publikacja
2023-11-06 13:23
aktualizacja
2023-11-06 14:11

Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim (woj. łódzkie) odroczył do 17 listopada wydanie orzeczenia ws. listu żelaznego dla Sebastiana M., podejrzanego o spowodowanie śmiertelnego wypadku na A1. Mężczyzna przebywa obecnie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie trwa postępowanie ekstradycyjne do Polski.

Wypadek na A1. Sąd odroczył wydanie orzeczenia ws. listu żelaznego dla Sebastiana M.
Wypadek na A1. Sąd odroczył wydanie orzeczenia ws. listu żelaznego dla Sebastiana M.
fot. KWP Łódź / / Policja

32-letni Sebastian M. jest podejrzany o spowodowanie w połowie września br. tragicznego wypadku na A1. W pożarze samochodu zginęła trzyosobowa rodzina, w tym 5-letnie dziecko.

Piotrkowski sąd rozpatrywał w poniedziałek złożony przez obrońcę podejrzanego wniosek o wydanie Sebastianowi M. listu żelaznego, czyli - według prawniczej definicji - specjalnego dokumentu, przyrzekającego oskarżonemu pozostawanie na wolności do czasu prawomocnego zakończenia procedury karnej, a oskarżony zobowiązuje się odpowiadać w procesie z tzw. wolnej stopy.

Sąd nie podjął w poniedziałek decyzji w tej sprawie.

"Odroczenie wynikało z tego, że sąd potrzebuje dodatkowych informacji co się dzieje w związku z zatrzymaniem podejrzanego poza granicami kraju, a więc jak wygląda procedura ekstradycyjna. Jeśli będziemy mieli taką informację - do czego sąd zobowiązał prokuratora - będziemy procedować na dalszym posiedzeniu w dniu 17 listopada" - poinformował sędzia Grzegorz Krogulec.

Wniosek był rozpatrywany na posiedzeniu niejawnym. "Zakładam, że 17 listopada wszystkie informacje, które do tej pory nie zostały załączone, zostaną zgromadzone i to będzie dzień, w którym będziemy mogli podjąć decyzję. Rozważamy, że ogłoszenie (orzeczenia) odbędzie się w sposób jawny i wtedy sąd poinformuje o decyzji i motywach rozstrzygnięcia" - dodał sędzia.

Broniący kierowcy mec. Bartosz Tiutiunik wystąpił o list żelazny dla swojego klienta 4 października br. Tego samego dnia w Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich polskie służby we współpracy z lokalną policją zatrzymały Sebastiana M. Obecnie mężczyzna przebywa w ZEA, gdzie trwa procedura ekstradycyjna podejrzanego do Polski.

"Kwestia listu żelaznego jest normalnym instrumentem przewidzianym w kodeksie postępowania karnego. To nie jest nic nadzwyczajnego. Funkcjonuje to rozwiązanie w polskiej procedurze od lat i służy to temu, że w sytuacji, kiedy podejrzany czy oskarżony przebywa za granicą - a tak było w momencie składania tego wniosku i tak jest dziś, mimo zatrzymania mojego klienta na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich – sąd okręgowy może wydać list żelazny, czyli swoiste zapewnienie, że taka osoba może odpowiadać z wolnej stopy" – mówił po wyjściu z sali mec. Tiutiunik.

Dodał, że sąd może uzależnić wydanie listu żelaznego od wpłaty kaucji i - jak zaznaczył – taka propozycja w tej sprawie ze strony obrony padła.

Przeciwna wydaniu dokumentu jest prowadząca śledztwo Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim.

Obrońca dopytywany, gdzie aktualnie przebywa Sebastian M. odpowiedział jedynie, że jest on na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Nie odpowiedział natomiast na pytanie, czy jego klient jest w areszcie.

"Nie mam konkretnych informacji formalnych na temat rodzajów środków, które są w stosunku do niego stosowane" – przekonywał adwokat.

Dodał, że wobec jego klienta trwa procedura ekstradycyjna do Polski, ale – jak przyznał – nie wie, kiedy zostanie ona zakończona.

Sebastian M. miał odmówić poddania się ekstradycji, podając trzy powody odmowy: społeczny hejt związany z jego osobą, osobiste zaangażowanie Zbigniewa Ziobry w sprawę, a także "podporządkowanie sądów czynnikowi politycznemu".

Do tragicznego wypadku na autostradzie A1 w Sierosławiu w pow. piotrkowskim doszło po godz. 19 w sobotę, 16 września. W pożarze auta marki KIA zginęli rodzice oraz ich 5-letni syn. Według zgromadzonych dowodów, podejrzany kierował bmw, które poruszało się z prędkością ponad 300 km/h. BMW miało uderzyć w auto rodziny, które następnie wpadło w bariery energochłonne i stanęło w płomieniach.

Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim zarzuciła Sebastianowi M. spowodowanie śmiertelnego wypadku, co zagrożone jest karą do 8 lat więzienia. Pełnomocnik tragicznie zmarłej rodziny złożył do prokuratury wniosek o zmianę kwalifikacji czynu na zagrożone wyższą karą zabójstwo z zamiarem ewentualnym.

autor: Bartłomiej Pawlak

Źródło:PAP
Tematy
Wypróbuj Pracuj.pl za 1zł! Zatrudniaj szybko i skutecznie!

Wypróbuj Pracuj.pl za 1zł! Zatrudniaj szybko i skutecznie!

Advertisement

Komentarze (13)

dodaj komentarz
nelaelu
12 lat więzienia i DOŻYWOTNI zakaz kierowania pojazdami silnikowymi to absolutne MINIMUM dla tego BANDYTY drogowego.
zenonn
Młody, całe życie przed nim.
Jeździ szybko i bezpiecznie. Przeżył wypadek, pasażerowie też.
Pasażer adwokat dopingował. Dobre auto BMW M850. JHVE czuwał.
KIA Proceed miała pecha. Bóg tak chciał.

19-letnia dziewczyna, która kierowała BMW 250 km/h usłyszała zarzuty dotyczące tragicznego w skutkach wypadku w Rogaszycach.
Młody, całe życie przed nim.
Jeździ szybko i bezpiecznie. Przeżył wypadek, pasażerowie też.
Pasażer adwokat dopingował. Dobre auto BMW M850. JHVE czuwał.
KIA Proceed miała pecha. Bóg tak chciał.

19-letnia dziewczyna, która kierowała BMW 250 km/h usłyszała zarzuty dotyczące tragicznego w skutkach wypadku w Rogaszycach. Jej 17-letni pasażer zginął na miejscu, drugi trafił do szpitala.

zoomek
Ab dlaczego list żelazny bo nie rozumiem.
efg
Niech go Saudyjski sąd skaże. Utną łeb i po temacie.
zenonn
Katolik miłuje bliźniego
pakamera
Morderca zasłania się czynnikami politycznymi i uważa,że opinia publiczna nie ma prawa go potępiać,a prokurator generalny nie powinien interweniować,gdy prokuratura w Piotrkowie próbowała ukryć jego przestępstwo.
_aj_waj_
Jakieś źródła tych rewelacji podasz, czy tak tylko pod nosem coś o prokuraturze mamroczesz?
gronostaj
o co chodzi? dlaczego wniosek nie jest odrzucony?
zenonn
Sąd ma czas
Wyda wyrok rok może dwa
Potem odwołania i za 10 lat będzie prawomocnie

Powiązane: Bezpieczeństwo na drogach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki