Andrzej Duda zwycięzcą wyborów prezydenckich

2020-07-13 20:16, akt.2020-07-14 06:02
publikacja
2020-07-13 20:16
aktualizacja
2020-07-14 06:02
Duda2020

Na prezydenta RP został wybrany Andrzej Duda; uzyskał on 51,03 proc. głosów; na jego kontrkandydata Rafała Trzaskowskiego zagłosowało 48,97 proc. wyborców - poinformował w poniedziałek przewodniczący PKW Sylwester Marciniak. Frekwencja wyborcza w II turze głosowania wyniosła 68,18 proc.

Na poniedziałkowej konferencji prasowej Państwowa Komisja Wyborcza przekazała wyniki głosowania w II turze wyborów prezydenckich na podstawie danych ze wszystkich obwodowych komisji wyborczych.

Jak poinformował szef PKW, Andrzej Duda w niedzielnej II turze wyborów uzyskał 51,03 proc. głosów - zagłosowało na niego 10 440 648 osób. Z kolei Rafał Trzaskowski osiągnął wynik 48,97 proc. - zagłosowało na niego 10 018 263 osób.

"Państwowa Komisja Wyborcza stwierdziła, iż w ponownym głosowaniu w dniu 12 lipca 2020 r. spośród dwóch kandydatów na prezydenta RP więcej głosów otrzymał i stosownie do art. 127 ust. 6 Konstytucji RP oraz art. 292 paragraf 4 Kodeksu wyborczego na prezydenta RP został wybrany Andrzej Sebastian Duda" - oświadczył Marciniak.

Poinformował też, że 21 lipca na Zamku Królewskim w Warszawie odbędzie się uroczyste przekazanie Andrzejowi Dudzie uchwały o wynikach wyborów.

Frekwencja w drugiej turze wyborów prezydenckich wyniosła 68,18 proc. Jak ocenił szef PKW, wybory okazały się zwycięstwem wszystkich polskich obywateli, którzy mimo pandemii ustanowili rekord frekwencji w wyborach prezydenckich w XXI wieku.

Marciniak przekazał, że uprawnionych do głosowania w wyborach było 30 268 460 osób, zaś karty do głosowania wydano 20 047 543 osobom.

Przez pełnomocnika zagłosowało 21 210 osób, zaś na podstawie zaświadczenia o prawie do głosowania - 584 751 osób.

Pakiety do głosowania korespondencyjnego wysłano 704 111 osobom, zaś koperty zwrotne otrzymano od 614 631 wyborców.

W 18 990 kopertach zwrotnych nie było oświadczenia o osobistym i tajnym oddaniu głosu, a w 629 oświadczenie nie było prawidłowo wypełnione lub podpisane przez wyborcę. W 1364 kopertach zwrotnych nie było koperty na kartę do głosowania, a w 523 koperta na kartę do głosowania była niezaklejona.

Liczba kopert na kartę do głosowania w głosowaniu korespondencyjnym wrzuconych do urny wyniosła 593 269.

Z urn wyjęto 20 638 904 kart do głosowania, z czego 593 022 stanowiły karty wyjęte z kopert na kartę do głosowania.

Liczba kart nieważnych wyniosła 2 269, natomiast liczba kart ważnych wyniosła 20 636 635.

Liczba głosów nieważnych wyniosła 177 724 (0,18 proc.), w tym z powodu postawienia znaku X obok nazwiska obu kandydatów - 102 453; natomiast z powodu niepostawienia znaku X obok nazwiska żadnego kandydata - 75 271. Łącznie na obu kandydatów oddano 20 458 911 ważnych głosów (99,14 proc.).

Marciniak dziękował członkom obwodowych i okręgowych komisji wyborczy oraz kandydatom startującym w wyborach, którzy - jak mówił - od kilku miesięcy prowadzili wyczerpującą kampanię wyborczą.

Podziękowania przekazał także policji i służbom mundurowym, pracownikom MSZ i placówek dyplomatycznych, a także pracownikom i szefowej Krajowego Biura Wyborczego Magdalenie Pietrzak. "Wreszcie dziękuję wszystkim członkom PKW, która w nowym składzie sądzę, że zdała egzamin z harmonijnej współpracy dla dobra Rzeczypospolitej Polskiej" - dodał.

"Przeprowadzone wybory wykazały, że bez współdziałania wszystkich organów władzy administracji rządowej i samorządowej nie można przeprowadzić wyborów z uwzględnieniem zarówno zdrowia i życia wyborców, jak i dobra Rzeczypospolitej Polskiej" - oświadczył Marciniak.

I kadencja i kampania Andrzeja Dudy w skrócie

Komitet Dudy złożył w PKW blisko 2,2 mln podpisów z poparciem dla jego kandydatury na prezydenta. W I turze wyborów, która odbyła się 28 czerwca, Duda uzyskał 43,5 proc. głosów; drugi najlepszy wynik uzyskał Rafał Trzaskowski, na którego zagłosowało 30,46 proc. wyborców. Duda uzyskał ponad 3 mln głosów więcej w porównaniu do jego wyniku z I tury wyborów prezydenckich z 2015 r. Z kolei kandydat KO Rafał Trzaskowski otrzymał o ponad 814 tys. głosów więcej niż ówczesny prezydent Bronisław Komorski, który z Dudą mierzył się pięć lat temu.

W kampanii wyborczej Duda przestawił i podpisał "Kartę Rodziny", "Kartę wolności w sieci" oraz "Eko-Kartę", które były zbiorami działań podejmowanych przez ostatnie lata przez rząd Zjednoczonej Prawicy oraz jego samego jako prezydenta w dziedzinie polityki prorodzinnej, internetu i ekologii; zawierały też obietnice nowych inicjatyw w tych zakresach. Wśród zobowiązań podpisanej przez prezydenta Karty Rodziny jest m.in. gwarancja finansowych świadczeń prorodzinnych, jest tez mowa o "ochronie dzieci przed ideologią LGBT" i "zakazie propagowania ideologii LGBT w instytucjach publicznych".

Duda w czasie kampanii wyborczej skierował też do Sejmu projekt zmiany konstytucji, który wprowadza do ustawy zasadniczej zapis, że wykluczona jest adopcja dziecka przez osobę pozostającą w związku jednopłciowym. Złożył też w Sejmie projekt zmian w Prawie oświatowym, który jednoznacznie przesądza, że działalność wszelkich organizacji pozarządowych, stowarzyszeń, która miałaby być prowadzona na terenie szkoły wymaga nie tylko zgody dyrekcji szkoły, rady szkoły, ale też rodziców.

Spotykając się wyborcami podkreślał, że chce doprowadzić do tego, żeby polska rodzina żyła na takim samym poziomie jak rodzina na zachodzie Europy; żeby nie było potrzeby wyjeżdżania za pracą na Zachód. Podkreślał też, że "do 2025 roku światłowód i szerokopasmowy internet muszą dotrzeć do każdego domu i każdego mieszkania w naszym kraju".

Jak mówił, chciałby, żeby Polska była oparta na fundamencie, którym jest tradycja. „To są nasze wartości, które pozwoliły nam przetrwać najtrudniejsze czasy, także te, kiedy nie było polskiego państwa. To jest wszystko to, co zawsze tkwiło w polskiej rodzinie. Dlatego Polska rodzina jest tak cenna. I dlatego ja polską rodzinę chcę chronić ze wszystkich sił. I dlatego chcę realizować prośby, i postulaty rodzin, bo one są dla mnie najważniejsze” - oświadczył Duda.

Podkreślał, że jego "plan na najbliższy czas, a na najbliższe lata to dynamiczny rozwój naszego kraju". Jak mówił, konieczne są do tego inwestycje, zarówno te wielkie, jak Centralny Port Komunikacyjny czy przekop Mierzei Wiślanej, jak i mniejsze, m.in. budowa 200 przystanków kolejowych w całym kraju, by walczyć z wykluczeniem komunikacyjnym.

W końcówce kampanii przed II turą wyborów prezydent apelował do polityków, m.in. PSL, Koalicji Polskiej i Konfederacji, by po wyborach się spotkać i porozmawiać o najistotniejszych kwestiach. Dodał, że chce być patronem wielkiej koalicji polskich spraw chroniącej m.in. rodzinę i wartości tradycyjne. Do tej inicjatywy nawiązał w niedzielnym wystąpieniu po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów.

"W ostatnich dniach mówiłem, że chciałbym, żeby powstała koalicja dla polskich spraw, koalicja dla polskich wartości. Zachęcam do tej koalicji cały czas. Będę czynił wszystko, żeby ona rzeczywiście powstała, aby politycy dzisiaj reprezentujący różne opcje polityczne i ludzi, którzy ich wspierają, dla których ważne są takie wartości, jak rodzina, nasza polska wspólnota, nasza kultura, tradycja, historia, bohaterstwo i duma, byli razem w tych najważniejszych sprawach" - mówił Duda.

Przed II turą wyborów nie doszło do debaty telewizyjnej dwóch kandydatów na urząd prezydenta; zastąpiły je dwa równoczesne spotkania. Andrzej Duda wziął udział w debacie TVP w Końskich w Świętokrzyskiem, a Rafał Trzaskowski spotkał się z dziennikarzami 20 redakcji w wielkopolskim Lesznie, w ramach organizowanej przez jego sztab "Areny prezydenckiej".

Duda został zaprzysiężony na pierwszą kadencją 6 sierpnia 2015 r.

Kancelaria Prezydenta wskazuje, że przez ostatnie pięć lat Andrzej Duda złożył 109 oficjalnych wizyt zagranicznych; w tym czasie odbyło się 166 wizyt delegacji zagranicznych w Polsce. W zakresie polityki międzynarodowej Duda stawiał na wzmocnienie sojuszu z USA oraz pogłębienie współpracy krajów Europy Środkowej, poprzez Inicjatywę Trójmorza czy Grupę Wyszehradzką. Duda spotkał się pięciokrotnie z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Jedno z tych dwustronnych spotkań miało miejsce w Polsce, pozostałe odbyły się na terenie USA.

Podczas wizyty w Waszyngtonie we wrześniu 2018 roku polski prezydent, rozpoczynając spotkanie z Trumpem powiedział pamiętne słowa o zbudowaniu w Polsce amerykańskiej bazy wojskowej, która mogłaby się nazywać Fort Trump. "Mam nadzieję, że prezydent USA Donald Trump podejmie decyzję o skierowaniu kolejnych jednostek wojsk do Polski" - mówił. Prezydenci podpisali wtedy deklarację o współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności, energetyki oraz wymiany handlowej i inwestycji.

Do zawarcia konkretnego porozumienia w sprawie stacjonowania wojsk amerykańskich w Polsce doszło podczas kolejnej oficjalnej wizyty Dudy W Białym domu w czerwcu 2019 roku. Podpisana wówczas Wspólna Deklaracja o Współpracy Obronnej w zakresie obecności sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych Ameryki na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej zakładała zwiększenie o tysiąc żołnierzy liczącej 4500 osób amerykańskiej rotacyjnej bazy wojskowej.

W czerwcu 2020 r. Duda złożył kolejną wizytę w Waszyngtonie; był pierwszą głową państwa od czasu wybuchu epidemii koronawirusa, która odwiedziła Biały Dom. Mówił wtedy, że Fort Trump to nie nazwa fizycznie istniejącej bazy, tylko zbiór działań zwiększających obecność wojskową USA w Polsce za kadencji Donalda Trumpa. "Mam nadzieję, że nasza współpraca będzie coraz bardziej zaawansowana, czyli że Fort Trump będzie się coraz bardziej powiększał; na to liczę" - stwierdził Duda.

Prezydent zabiegał też w czasie swej mijającej kadencji o zniesienie wiz dla Polaków jadących do USA. Udało się do tego doprowadzić; od 11 listopada 2019 obywatele Polski będą mogli bez wiz podróżować do USA w celach turystycznych i biznesowych na okres do 90 dni.

W czasie kadencji Dudy Polska została wybrana na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ (styczeń 2019-grudzień 2019). W trakcie sprawowania mandatu Polska po 10 latach powróciła do udziału w misjach pokojowych ONZ. W tym czasie z inicjatywy Polski Zgromadzenie Ogólne ONZ w maju 2019 r. ustanowiło 22 sierpnia Międzynarodowym Dniem upamiętniającym ofiary aktów przemocy ze względu na religię lub wyznanie.

Jedną z głośnych inicjatyw prezydenta Dudy było złożenie w Senacie projektu postanowienia o zarządzeniu na 10-11 listopada 2018 r. referendum ogólnokrajowego dotyczącego zmian w konstytucji. Prezydent zaproponował we wniosku do Senatu, by w referendum padło 10 pytań, m.in. o to, czy Polacy są za uchwaleniem nowej konstytucji, czy są za systemem prezydenckim, gabinetowym czy pozostawieniem obecnego modelu. Senat ostatecznie nie wyraził zgody na zarządzenie referendum.

Według danych Kancelarii Prezydent RP Andrzej Duda w ciągu pięciu lat sprawowania urzędu prezenta złożył w Sejmie ponad 30 projektów ustaw. Tuż po wygranych wyborach w 2015 r. Duda złożył projekt nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, przywracający poprzedni wiek emerytalny - 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. Obniżenie wieku emerytalnego było jedną z głównych obietnic wyborczych Dudy w kampanii 2015 r.

"Podtrzymuję zobowiązanie z kampanii wyborczej: ustąpię z urzędu, jeśli w pierwszym roku prezydentury nie złożę dwóch zasadniczych dla mnie projektów: dotyczących obniżenia wieku emerytalnego i podniesienia kwoty wolnej od podatku" - mówił PAP w sierpniu 2015 r. prezydent elekt Andrzej Duda.

O ile prezydencki projekt dot. obniżenia wieku emerytalnego został uchwalony przez Sejm, o tyle złożony przez Dudę w listopadzie 2015 r. projekt dot. podniesienia kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł nie doczekał się uchwalenia.

Jedną z pierwszych inicjatyw prezydenta był też projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym wprowadzający instytucję skargi nadzwyczajnej. Nowela wprowadziła nowy środek prawny, który umożliwia uchylenie prawomocnego orzeczenia sądu, jeżeli narusza ono "zasady lub wolności i prawa człowieka zapisane w konstytucji". Prezydent złożył też projekt nowelizacji Kodeksu rodzinnego, który doprowadził do tego, że świadczenia 500+ nie wpływa na wysokość alimentów oraz nie może być zajęte przez komornika.

Inicjatywą prezydenta jest też m.in. ustawa o Narodowej Strategii Onkologicznej, ustawa o dodatku solidarnościowym przyznawanym w celu przeciwdziałania negatywnym skutkom COVID-19 czy utworzenie specjalnego Funduszu Medycznego.

Prezydent zawetował dziewięć ustaw, w tym: ustawę o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa (prezydent miał uwagi do procedury wyboru Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego oraz sędziów do KRS); nowelizację Kodeksu wyborczego wprowadzającą zmiany w ordynacji do Parlamentu Europejskiego (prezydenta argumentował, że spowodowałaby ona, że ogromna część obywateli nie miałaby reprezentacji w PE), ustawę o Regionalnych Izbach Obrachunkowych (zdaniem prezydenta nadmiernie ingerowała ona w samodzielność samorządu terytorialnego.). Duda zawetował też ustawę o pozbawianiu stopni wojskowych osób i żołnierzy rezerwy, którzy w latach 1943-1990 sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu (chodziło o pozbawienia stopni wojskowych, z mocy prawa, członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego).

Duda w trakcie prezydentury spotykał się z Polakami w całym kraju; według Kancelarii Prezydent RP odwiedził w ciągu pięcioletniej kadencji 380 powiatów.

Andrzej Duda urodził się 16 maja 1972 r. w Krakowie. Pracował w Akademii Górniczo-Hutniczej. Ukończył krakowskie II Liceum Ogólnokształcące im. Króla Jana III Sobieskiego. Jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji na Uniwersytecie Jagiellońskim. W lutym 1997 r. rozpoczął pracę naukowo-dydaktyczną w Katedrze Postępowania Administracyjnego UJ, a od października 2001 r. został zatrudniony w Katedrze Prawa Administracyjnego UJ. W styczniu 2005 r. uzyskał stopień doktora nauk prawnych na podstawie rozprawy "Interes prawny w polskim prawie administracyjnym".

Po wyborach parlamentarnych w 2005 r. rozpoczął współpracę z klubem parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości - został ekspertem od legislacji. Wraz z Arkadiuszem Mularczykiem jako ekspert PiS przygotowywał w 2005 r. tekst nowelizacji ustawy lustracyjnej. Od 1 sierpnia 2006 r. był wiceministrem sprawiedliwości w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. W resorcie, którym kierował Zbigniew Ziobro, odpowiadał za legislację, współpracę międzynarodową oraz przebieg informatyzacji sądów i prokuratur. W 2007 r., reprezentując Polskę, podpisał europejską umowę o ochronie dzieci przed molestowaniem.

Od listopada 2007 do 2011 r. był członkiem Trybunału Stanu powołanym przez Sejm. Od stycznia 2008 był podsekretarzem stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego; nadzorował Biuro Prawa i Ustroju oraz Biuro Obywatelstw i Prawa Łaski. Dymisję z stanowiska podsekretarzem stanu w Kancelarii Prezydenta złożył w lipcu 2010 r. po wyborze Bronisława Komorowskiego na urząd prezydenta.

W 2010 r., wieku 38 lat, Duda kandydował na stanowisko prezydenta Krakowa. Startował pod hasłem "Kraków przyszłości", a w kampanii podkreślał, że Kraków potrzebuje zmian i nowej energii. Uzyskał 56 302 głosy i nie przeszedł do drugiej tury wyborów, w której zmierzyli się prezydent Jacek Majchrowski i wojewoda małopolski Stanisław Kracik.

Duda został wówczas radnym Krakowa; zrezygnował z mandatu radnego po wyborach parlamentarnych z 2011 r., gdy startując z listy PiS, zdobył 79 981 głosów (najlepszy wynik w Małopolsce) i został posłem. Od listopada 2013 do stycznia 2014 był rzecznikiem prasowym PiS. W maju 2014 r. zdobył mandat w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego (startował z listy PiS), z którego zrezygnował po wygnanych wyborach prezydenckich w 2015 r.

Hobby Dudy to książki i sport, szczególnie, od czasów studenckich, narciarstwo. Przez lata należał do harcerstwa.

autorka: Aleksandra Rebelińska, Marzena Kozłowska

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (11)

dodaj komentarz
degrengolada
apeluję do Was Rodacy i Polacy. Nie dajcie się wpędzić w wojenkę PiS vs PO. Już po wszystkim. Pozwólcie emocjom opaść.
samsza
Nawet konfederaci, z narracją że wyborcy "wyrobieni" dali się skusić, a że podzielili głosy 50/50 ich udział był bez sensu. Napompowali tylko balon obu kandydatów, którzy teraz w każdym programie "patrzcie ilu nas popiera"... Nie ma szans na koniec popisu dopóki będzie wystarczająca ilość pracujących,Nawet konfederaci, z narracją że wyborcy "wyrobieni" dali się skusić, a że podzielili głosy 50/50 ich udział był bez sensu. Napompowali tylko balon obu kandydatów, którzy teraz w każdym programie "patrzcie ilu nas popiera"... Nie ma szans na koniec popisu dopóki będzie wystarczająca ilość pracujących, za 10 lat katastrofa demograficzna dojrzeje, będzie szansa na zmianę.
po_co odpowiada samsza
Jaka katastrofa demograficzna, poczytaj trochę o otaczającym Cię świecie i zachodzących zmianach.
To co działo się w końcówce XIX wieku i początku XX wieku było efektem poprawy służby zdrowia. Uwczesne rządy popełniły błąd, zakładając że liczba ludzi będzie stale rosnąć. Tymczasem ten efekt był zdecydowanie
Jaka katastrofa demograficzna, poczytaj trochę o otaczającym Cię świecie i zachodzących zmianach.
To co działo się w końcówce XIX wieku i początku XX wieku było efektem poprawy służby zdrowia. Uwczesne rządy popełniły błąd, zakładając że liczba ludzi będzie stale rosnąć. Tymczasem ten efekt był zdecydowanie krótkotrwały ale bardzo silny bo drastycznie zmalał współczynnik śmiertelności z 60 / 1000 do 7/1000 np. w Polsce.

Nie czeka nas katastrofa demograficzna tylko zmiana systemowa. Zamiast systemu emerytalnego gdzie na emeryturę składają się wszyscy znacznie bardziej efektywne jest oszczędzanie na własną rękę. Na to natomiast nie chce zgodzić się, żadne państwo w Europie ponieważ to redukuje ich dochody o gigantyczne kwoty. W Polsce budżet ucierpiałby o ok. 35 mld zł.
znawca_inwestor
Słuchajcie wy jak was tam jak prezydent to nie można obrażać, a jak przegrał to można dowolnie bluzgać? Co za elektorat
prs
Czacha wymiekl rezygnujac z debaty, wygral na tym, zostalby rozszarpany, ponizony publicznie.

Zdumiewa liczba glosujacych inaczej, az tylu ludzi "popiera" postkomune, lewice, lotnisko w Berlinie..nie chce sie wierzyc..

Trolnia, jak rowniez 80% szwabskich mediow karmiac ludzi zametem robia szkode w naszym kraju.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
jes
Pomnóż to razy 500+. Przekupny naród, to nasza tradycja od rozbiorów.

Powiązane: Wybory prezydenckie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki