REKLAMA

Wykluczenie Huaweia z polskiego rynku może wywołać ostrą reakcję Chin

2021-10-25 06:25
publikacja
2021-10-25 06:25
Wykluczenie Huaweia z polskiego rynku może wywołać ostrą reakcję Chin
Wykluczenie Huaweia z polskiego rynku może wywołać ostrą reakcję Chin
fot. Aly Song / / Reuters

- To będzie jeden z najważniejszych papierków lakmusowych polskich intencji w stosunku do Chin - mówi prof. Bogdan Góralczyk z Centrum Europejskiego UW, oceniając prace nad nowelizacją ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. Projekt, który w ocenie rynku telekomunikacyjnego stał się narzędziem politycznych rozgrywek, zawiera zapisy pozwalające wykluczyć z polskiego rynku firmy technologiczne na podstawie kryteriów narodowościowych. 


- Chińczycy mogą nam poprzecinać kanały dostaw. Jak to wygląda, można zaobserwować już na rynku amerykańskim, gdzie te łańcuchy dostaw zostały pozrywane i Amerykanie nie mają chociażby możliwości montowania samochodów czy innego sprzętu, bo chińscy poddostawcy przestali dostarczać komponenty. To samo może stać się w Polsce, więc konsekwencje byłyby poważne - mówi agencji Newseria Biznes dr hab. Bogdan Góralczyk, profesor UW, wykładowca Centrum Europejskiego UW, politolog, ekspert ds. relacji z Chinami. - Chiny potrafią bardzo ostro i agresywnie wręcz reagować w obronie swoich interesów i tego bym się spodziewał w przypadku Huaweia.

Chiny są dla Polski drugim (po Niemczech) największym partnerem handlowym. Według danych GUS w 2020 roku miały 14,4-proc. udział w polskim imporcie, wart przeszło 146,5 mld zł. Z kolei udział Chin w polskim eksporcie był wart 13,2 mld zł. Wymiana handlowa z Państwem Środka w ubiegłym roku wzrosła, nawet pomimo pandemii. Uchwalenie przepisów, które uderzą w chińskich dostawców sprzętu i oprogramowania, może nią jednak zachwiać.

Chodzi o procedowaną nowelizację przepisów o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa, która zdaniem ekspertów może być wymierzona w chińskie koncerny działające w Polsce. Wątpliwości ekspertów rynku budzą kryteria nadawania dostawcom technologii statusu wysokiego ryzyka. Wśród nich znalazły się bowiem kryteria nietechniczne, narodowościowe. To m.in. ocena prawdopodobieństwa, że dany dostawca znajduje się pod kontrolą państwa spoza UE i NATO, na ile państwo ingeruje w daną firmę. Również sam koncern obawia się takiego scenariusza.

- Trzeba też zaznaczyć, że Huawei wcale nie jest jedyną chińską firmą na naszym rynku, więc nie ma tu jakiegoś monopolu. Bardzo dobrze sprawuje się też np. obecny w Polsce koncern Xiaomi, więc powstaje pytanie, czy to będzie dotyczyć tylko jednej firmy, czy całego chińskiego sprzętu hi-tech - mówi wykładowca Centrum Europejskiego UW. - Problem w tym, że Huawei i jego 5G jest w tej chwili według specjalistów najlepsze, a konkurencja ze strony Ericssona czy Nokii nie jest tej samej rangi. Czyli Chińczycy dostarczają nam nie tylko tani sprzęt, ale na dodatek najlepiej spełniający kryteria i wymogi techniczne.

Jak wskazuje rząd w uzasadnieniu nowego projektu, o takim statusie firmy technologicznej decydować ma kolegium ds. cyberbezpieczeństwa, a postępowanie w tej sprawie będzie prowadzić minister właściwy do spraw informatyzacji. Zapewnia także, że pod uwagę mają być brane zarówno aspekty techniczne, jak i pozatechniczne, mające wpływ na bezpieczeństwo narodowe. Ocena profili ryzyka dostawców jest jednym z narzędzi uzgodnionych przez państwa członkowskie Unii Europejskiej, Komisję Europejską i ENISA w 5G Toolbox.

- W mojej opinii kluczowe dla Polski będzie nie tylko nasze ustawodawstwo, ale też to, jak do zagadnień związanych z Huaweiem podejdzie nowa administracja w Niemczech i nowy kanclerz, ktokolwiek nim będzie. Jeżeli Niemcy próbowaliby usuwać Huaweia ze swojego rynku, czego nie przewiduję, to wtedy Polska w zasadzie nie ma wyjścia, bez względu na swoje ustawodawstwo, bo oba rynki są silnie powiązane. Jeżeli natomiast Niemcy podejmą odwrotną decyzję, to w Polsce powinniśmy się nad tym prawnie i politycznie zastanowić - mówi ekspert ds. relacji z Chinami.

W ocenie części ekspertów nowela ustawy o KSC stała się narzędziem politycznych rozgrywek, a w tle są m.in. napięte relacje między Chinami i USA. Stany Zjednoczone już od dawna oskarżają Huaweia o niejawne związki z rządem w Pekinie i potencjalne wykorzystywanie sprzedawanego sprzętu w celach wywiadowczych. W obawie przed globalną dominacją Chin w obszarze technologii teleinformatycznych administracja Donalda Trumpa zainicjowała z zeszłym roku program Clean Network, który miał wyeliminować chińskich producentów z rynku ICT i budowy 5G.

Polski Instytut Spraw Międzynarodowych zauważa, że w przyszłości USA mogą uzależniać swoją współpracę z sojusznikami od stopnia nasycenia ich gospodarek i infrastruktury chińskimi technologiami. Z kolei Polska we wrześniu ub.r. podpisała ze Stanami deklarację o współpracy w zakresie bezpieczeństwa przy wdrażaniu technologii 5G.

- Kwestie 5G i w ogóle wysokich technologii stały się kością niezgody między Chinami i Stanami Zjednoczonymi, a poniekąd całym Zachodem - mówi dr hab. Bogdan Góralczyk.

Jego zdaniem wpisanie się w amerykańską kampanię wymierzoną w firmy technologiczne z Chin może mocno zaszkodzić polskim relacjom gospodarczym z Państwem Środka.

- To będzie jeden z najważniejszych papierków lakmusowych polskich intencji w stosunku do Chin - mówi profesor Centrum Europejskiego UW. - Były czynione przygotowania do wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Chinach, które teraz są w zasadzie zamknięte ze względu na pandemię. Jednak nie wiem, czy jeżeli w przyszłym roku prezydent by tam pojechał, to czy nie będzie już za późno.

Źródło:
Tematy
Otwórz konto w mBanku i zgarnij do 300 zł

Otwórz konto w mBanku i zgarnij do 300 zł

Komentarze (10)

dodaj komentarz
kkk1111
powinniśmy pogłębić dobre stosunki z chinami ale na zdrowych zasadach chiny potrzebują przyczółku w uni i go będą miały, my potrzebujemy rynków zbytu i rozwoju dobre układy z chinami nam to zapewnią ,oczywiście cały czas trzeba trzymać jak to mówią rękę na pulsie ale nikt o zdrowych zmysłach nie będzie rezygnował powinniśmy pogłębić dobre stosunki z chinami ale na zdrowych zasadach chiny potrzebują przyczółku w uni i go będą miały, my potrzebujemy rynków zbytu i rozwoju dobre układy z chinami nam to zapewnią ,oczywiście cały czas trzeba trzymać jak to mówią rękę na pulsie ale nikt o zdrowych zmysłach nie będzie rezygnował z takiego rynku i takiej potęgi jaka sa chiny przykładem usa chcieli ich pognebic a sobie zaszkodzili ,jezeli my tego nie wykorzystamy zrobią to niemcy tak jak robią to z ruskimi a innym zabraniają przez dyrektywy, embarga z unijne
bha
Trzeba współpracować ze sobą w wielu dziedzinach na świecie, a nie szukać zawsze z powodu uprzedzeń itd. dziury w całym.
kochan
W skrócie: Chiny chcą nam sprzedać coś co jest tańsze i lepsze a USA grożą, że jak kupimy tańsze i lepsze to znaczy, że u nas nie ma demokracji i wolności...
kenn
Absolutnie jestem przeciwny wykluczaniu z wolnego rynku kogokolwiek. To wprowadzanie dalszej kontroli rynku pod dowolnym pretekstem.

Czym bardziej scentralizowane rządy (tak naprawdę to mamy obecnie wybór: albo USA albo Chiny, i na jedno wychodzi), tym mniej potencjalnych "przeszkód" na drodze do rządzenia przez
Absolutnie jestem przeciwny wykluczaniu z wolnego rynku kogokolwiek. To wprowadzanie dalszej kontroli rynku pod dowolnym pretekstem.

Czym bardziej scentralizowane rządy (tak naprawdę to mamy obecnie wybór: albo USA albo Chiny, i na jedno wychodzi), tym mniej potencjalnych "przeszkód" na drodze do rządzenia przez globalnych "dyrygentów". :P

Lokalna produkcja zawsze prowadzi do obrony przed "agresją gospodarczą". Uzależnienie gospodarki od zewnątrz - odwrotnie, jest źródłem nacisków i korupcji, zarówno politycznej jak i korporacyjnej.
przedsiebiorca30
Świetnie jakby się tak dało, ale Polska nie jest na tyle dużą gospodarką, aby w każdej dziedzinie rozwijać własną myśl technologiczną na światowym poziomie. Jesteśmy zmuszeni korzystać z technologii zewnętrznych. Do nas pozostaje pytanie, jakie inne kryteria są dla nas istotne przy współpracy.
forfun
najwyższy czas wrócić do produkcji krajowej, europejskiej czym prędzej to zrozumiemy tym lepiej na tym wyjdziemy.
początek nie będzie łatwy ale z czasem się opłaci
bpsklamie
"Problem w tym, że Huawei i jego 5G jest w tej chwili według specjalistów najlepsze, a konkurencja ze strony Ericssona czy Nokii nie jest tej samej rangi. "

A cóż to za wierutna opłacona bzdura? Poprosiłbym o źródło, ale po prostu podam swoje:
wg Gartnera i jego "Magic Quadrant for 5G Network Infrastructure"
"Problem w tym, że Huawei i jego 5G jest w tej chwili według specjalistów najlepsze, a konkurencja ze strony Ericssona czy Nokii nie jest tej samej rangi. "

A cóż to za wierutna opłacona bzdura? Poprosiłbym o źródło, ale po prostu podam swoje:
wg Gartnera i jego "Magic Quadrant for 5G Network Infrastructure" liderami są: Samsung, Nokia, Zte, Ericsson i Huawei. Są dokładnie tej samej rangi. Wstyd
oorim
Skoro tak Chiny nam grożą i potrafią się zachowywać to oznacza, że trzeba jak najszybciej i jak najmocniej ich eliminować... bo potem będzie już coraz gorzej....
trolley
A dopiero co Vateusz latał do Chińczyków pieniążki pożyczać :)
lorelie
ustawa musi mieć zgodę Izraela i USA ( tak jak ta o IPN, którą uwalił TVN, bo była proPolska)

Powiązane: Budowa sieci 5G

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki