Przez większość piątkowej sesji trzy główne amerykańskie indeksy przebywały w strefie spadkowej. Dopiero w samej końcówce popyt wziął się do roboty, lecz próba zakończenia dnia na plusie okazała się średnio udana. Dow Jones i S&P500 urosły po ok. 0,02% a Nasdaq stracił sześć setnych procenta.
Liczy się jednak dobre wrażenie przed oczekiwanym rajdem św. Mikołaja i fakt, że dość ciężki miesiąc udało się zakończyć nad kreską. W listopadzie S&P500 wzrósł o 0,3%, Nasdaq o 1,1% i tylko DJIA stracił 0,5%.
Zdecydowanie bardziej udana była druga połowa miesiąca, gdy pojawiły się nadzieje na osiągnięcie kompromisu w sprawie przyszłorocznego budżetu Stanów Zjednoczonych. Także piątkowa sesja była zdominowana przez kwestię tzw. klifu fiskalnego i w ten sposób stanowiła dobre podsumowanie giełdowego miesiąca.
Choć postępów w negocjacjach jeszcze nie widać, to prawie wszyscy na Wall Street wierzą, że jeszcze przed Bożym Narodzeniem wykuje się kompromis. Czyli porozumienie podnoszące limit zadłużenia USA i przy tym w łagodny sposób ograniczający deficyt budżetowy.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl





























































