REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wspólny front 16 państw członkowskich. Polska mówi "nie" zasadzie "pieniądze za reformy"

2026-05-26 07:20
publikacja
2026-05-26 07:20
Dodaj Bankier.pl w Google

16 państw Unii Europejskiej, w tym Polska, wezwało w poniedziałek we wspólnej deklaracji do zwiększenia środków na regiony i rolnictwo w nowym unijnym budżecie na lata 2028-2034. Według nich gospodarowanie tymi środkami powinno pozostać wyłączną odpowiedzialnością państw członkowskich.

Wspólny front 16 państw członkowskich. Polska mówi "nie" zasadzie "pieniądze za reformy"
Wspólny front 16 państw członkowskich. Polska mówi "nie" zasadzie "pieniądze za reformy"
fot. Christophe Licoppe / / Shutterstock

- Chcemy pokazać jedność dużej części państw członkowskich i chcemy pokazać spójność myślenia o wspólnym europejskim budżecie - powiedział korespondentom w Brukseli wiceminister spraw zagranicznych Ignacy Niemczycki, który we wtorek weźmie udział w dyskusji na unijnym forum na temat nowego budżetu.

W liście czytamy, że chociaż Komisja Europejska zaproponowała większy budżet, to polityka spójności i wspólna polityka rolna (WPR) zostały objęte realnymi cięciami budżetowymi. - Te obszary polityki wnoszą istotny wkład w realizację kluczowych celów UE, a ich cele zapisane w Traktatach pozostają w pełni aktualne. Polityka spójności oraz WPR są najbardziej widocznymi politykami unijnymi dla obywateli UE - zgodziło się 16 państw.

Poza apelem o zwiększenie środków na spójność i rolnictwo w liście znalazło się także wezwanie, by ich programowanie pozostało wyłączną odpowiedzialnością państw członkowskich. W ten sposób państwa-sygnatariusze odniosły się do zaproponowanej przez KE w lipcu 2025 r. reformy unijnego budżetu, której głównym elementem jest powiązanie wydatków z budżetu UE z realizowaniem ustalonych z góry celów przez kraje w ramach zasady „pieniądze za reformy”. Pieniądze m.in. z polityki spójności i WPR mają być wydatkowane przez państwa członkowskie zgodnie z ustalonym planem partnerstwa krajowego i regionalnego. Ma to zastąpić dotychczas stosowane refundowanie środków.

- Proponowany mechanizm sterujący nie może naruszać prerogatyw państw członkowskich w zakresie programowania - czytamy w deklaracji. Podkreślono w niej zalecenia nie powinny być automatycznie przekształcane w obowiązki.

Wakacje na giełdzie

Niemczycki zwrócił uwagę, że tekst jest podpisany przez 16 państw, w tym m.in. Hiszpanię i Włochy. - Propozycja, którą przedstawiamy, jest propozycją nie tylko dla państw, które korzystają z wybranych polityk, ale jest propozycją całościową dobrego budżetu dla całej Unii Europejskiej - dodał wiceminister.

W deklaracji napisano również, że polityka spójności nie powinna być przekształcana w narzędzie wykorzystywane w reakcjach na kryzysy, bo temu powinny służyć inne instrumenty. W ocenie państw-sygnatariuszy proponowana 10-procentowa rezerwa na sytuacje kryzysowe powinna zostać zmniejszona.

Kraje te uznały również, że Fundusz Konkurencyjności, który zgodnie z propozycją KE ma liczyć 451 miliardów euro i objąć inwestycje w nowe czyste technologie, powinien również trafiać do mniej doświadczonych podmiotów takich jak małe i średnie przedsiębiorstwa, a w przypadku państw członkowskich, których DNB per capita plasuje się poniżej średniej dla całej UE, unijne współfinansowanie powinno sięgać 85 proc.

16 państw członkowskich zaproponowało również, by fundusz odbudowy, a więc dług zaciągnięty przez Wspólnotę na sfinansowanie walki z gospodarczymi konsekwencjami pandemii COVID-19, był spłacany w sposób bardziej stopniowy. Zgodnie z obecną propozycją spłaty rozpoczną się w 2028 r. i potrwają do 2058 r. Rocznie będzie to 25 mld euro.

Pod listem podpisały się: Bułgaria, Czechy, Estonia, Grecja, Hiszpania, Chorwacja, Węgry, Włochy, Litwa, Łotwa, Malta, Polska, Portugalia, Rumunia, Słowenia, Słowacja.

Co siedem lat, gdy UE przystępuje do prac nad budżetem, wyłania się tzw. grupa przyjaciół spójności, która zabiega o zwiększenie środków na wyrównywanie rozwoju regionów w Europie.

We wtorek Niemczycki będzie reprezentować Polskę na posiedzeniu unijnych ministrów ds. europejskich, którego tematem będzie nowy unijny budżet. W czerwcu Cypr, który sprawuje przewodnictwo w Radzie UE w tym półroczu, zamierza przedstawić tzw. pakiet negocjacyjny; będzie on zawierać konkretne zakresy liczb. Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa dąży do porozumienia państw członkowskich w sprawie kolejnej „kolejnej” do końca roku.

Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)

mce/ zm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
sterl
W chodząc do UE mieliśmy czasowo 4 razy mniejsze dotacje dla rolnictwa niż reszta starej UE i tak zostało do dzisiaj..? Dotacje do PV dla obywateli dostają wszystkie kraje , ale w Polsce z otrzymanych środków tylko kilka procent trafia do osób fizycznych? Specjalnie tworzy się warunkowe programy a to net biling a to likwidacja pieca W chodząc do UE mieliśmy czasowo 4 razy mniejsze dotacje dla rolnictwa niż reszta starej UE i tak zostało do dzisiaj..? Dotacje do PV dla obywateli dostają wszystkie kraje , ale w Polsce z otrzymanych środków tylko kilka procent trafia do osób fizycznych? Specjalnie tworzy się warunkowe programy a to net biling a to likwidacja pieca lub czyste powietrze a to bardzo drogie obowiązkowe baterie lub granice zarobków na dotacje żeby nikt tych pieniędzy nie dostał..
prawnuk
Polski rolnik ma dopłaty NETTO /dopłata - podatki/ jedne z największych w Unii.
Być może taki system ma sens JEŚLI:
1. rolnik zacznie płacić podatki dochodowe,
2. rolnik zacznie pokrywać koszty ubezpieczeń zdrowotnych,
3. rolnik zacznie płacić składki na ubezpieczenie społeczne.

W praktyce można to zrobić dość
Polski rolnik ma dopłaty NETTO /dopłata - podatki/ jedne z największych w Unii.
Być może taki system ma sens JEŚLI:
1. rolnik zacznie płacić podatki dochodowe,
2. rolnik zacznie pokrywać koszty ubezpieczeń zdrowotnych,
3. rolnik zacznie płacić składki na ubezpieczenie społeczne.

W praktyce można to zrobić dość prosto - obliczając powyzsze składki jako % od dopłat bezpośrednich, oczywiście z zachowaniem pewnego minimum.

a czego powinna od nas wymagac Unia: zakaz tworzenia nowych gospodarstw rolnich o powierzchni niższej niż średnia krajowa /ok 12 ha/; jednak co najmniej 75% średniej w województwie /czyli jeśli na pomorzu zachodnim średnio jest ok 30 ha - to minimalnie musi być 22,5 ha/. Inaczej traktowac takiego rolnika jako działkowca.
sterl
PGRy już były, jak produkujesz brukselkę ,czy szparagi to 4 ha jest bardzo dużym gospodarstwem nawet w Holandii..

Powiązane: Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki