Wójt najbardziej zadłużonej gminy w Polsce został oskarżony o działanie na szkodę własnego samorządu lokalnego. Łączne zadłużenie, które pojawia się w akcie oskarżenia, opiewa na kwotę 38 mln zł, z czego spora część wynika z niemal 70 pożyczek zaciągniętych w instytucjach pozabankowych.
O gminie Ostrowice zrobiło się głośno na początku maja, kiedy poinformowano o projekcie specustawy mającej przenieść prawa majątkowe na inną lub rozdzielić na dwie inne gminy z okolicy. Gigantyczne zadłużenie, które sięgało pod koniec 2015 roku (czyli do czasu, kiedy trwał proceder działania na szkodę gminy) 35 mln zł, wynikało z działań wójta, który najwyraźniej dał się ponieść czarowi reklam pożyczek chwilówek i zaciągał je nawet na te zobowiązania, które już dawno spłacił.
Sytuacja gminy była już na tyle krytyczna, że w obecnym stanie jednostka nie ma żadnych możliwości rozwoju i inwestycji, a programy naprawcze nie przyniosły skutku. Śledztwo prowadzone w sprawie Wacława K. – wójta gminy Ostrowice i jego skarbnika Krystyny K. właśnie się zakończyło, a oboje zostali oskarżeni o szereg zaniedbań i działań na szkodę gminy.
Blisko 70 nielegalnie zaciągniętych pożyczek na gminę
Wacław K. samodzielnie zaciągał zobowiązania finansowe na pokrycie przekroczonych limitów zadłużenia oraz bez wymaganej zgody zaciągał kredyty konsolidacyjne na niekorzystnych dla gminy warunkach. Zawarł tym samym 69 umów pożyczek z firmami pożyczkowymi, 14 umów o restrukturyzację zadłużenia i 19 aneksów do tych umów. W sumie, zadłużenie z tych umów wyniosło 25 388 700 zł i miało zostać spłacone do 1 kwietnia 2016 r.
To jednak nie koniec dziwnych umów podpisywanych przez wójta. Zawierał on bowiem umowy na restrukturyzację zadłużenia, które zostały już wcześniej spłacone.

Chytry dwa razy… sprzedaje
Działanie na szkodę gminy miało także inny wymiar. Poza zaciąganiem pożyczek, Wacław K. wyprzedawał majątek gminy na niekorzystnych warunkach. W ten sposób Ostrowice straciły między innymi w 2013 roku urządzenia wodociągowe i kanalizacyjne wraz z siecią kanalizacyjną oraz oczyszczalnie ścieków – niektóre z nich nawet dwukrotnie (wójt podpisywał umowy sprzedaży na ten sam majątek z kolejnymi podmiotami). Sprzedawane za niską cenę elementy infrastruktury gminnej następnie nabywano w drodze dzierżawy z wysokim czynszem, co skutkowało kolejnymi pożyczkami na jego pokrycie.
Pomimo olbrzymiego zadłużenia, wójt Ostrowic nie kwapił się jednak by egzekwować pieniądze od dłużników gminy. Zaniechaniem doprowadził do przedawnienia należności gminnych na kwotę 238 000 zł.
W ten sposób doprowadził do powstania zadłużenia gminy Ostrowice, skutkującego stałą utratą jej płynności finansowej i utraty realnej możliwości spłaty przez gminę Ostrowice swoich zobowiązań oraz realizacji zadań własnych gminy, działając w ten sposób na szkodę interesu publicznego i wyrządzając gminie Ostrowice szkodę majątkową w wielkich rozmiarach w kwocie co najmniej 38 500 000 zł.
Kreatywna rachunkowość w wykonaniu gminy
To jeszcze nie wszystkie oskarżenia, jakie wpisano w aktach przeciwko Wacławowi K. i skarbnikowi gminy. Sumiennie budowane zadłużenie było ukrywane w księgach rachunkowych – pożyczki nie były wskazywane w sprawozdaniach – w ten sposób pominięto informację o ponad 3,5 mln zł pozostających do spłacenia.
Akt oskarżenia skierowano 30 maja 2018 r. do Sądu Okręgowego w Koszalinie.
MG/PAP

























































