Ze względu na zmniejszenie poziomu zagrożenia polski i sojusznicze samoloty zakończyły akcję w polskiej przestrzeni powietrznej; powrócono do standardowej działalności operacyjnej - przekazało w środę Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.


Wcześniej tego dnia nad ranem Dowództwo podało, że wojsko polskie poderwało swoje myśliwce przy wschodniej granicy w związku z rosyjskimi atakami na zachodnie rejony Ukrainy.
W kolejnym wpisie na platformie X w środę ok. godz. 8 DORSZ poinformowało, że "ze względu na zmniejszenie poziomu zagrożenia uderzeniami rakietowymi rosyjskiego lotnictwa na terytorium Ukrainy, operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej zostało zakończone, a uruchomione siły i środki powróciły do standardowej działalności operacyjnej".
Jak podkreślono, była to kolejna noc podwyższonej gotowości polskich i sojuszniczych systemów oraz intensywnej służby żołnierzy wojsk radiotechnicznych, pilotów, personelu obsługi naziemnej i żołnierzy pełniących dyżury bojowe.
"Wojsko Polskie na bieżąco monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej" - podkreśliło Dowództwo Operacyjne.
Nad ranem DORSZ informował, że - z uwagi na obserwowaną aktywność lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej wykonującej uderzenia na obiekty znajdujące się między innymi na zachodnim terytorium Ukrainy - zostały uruchomione wszystkie niezbędne procedury mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej. DORSZ wskazało też, że ostatnią tak wzmożoną aktywność rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu zanotowano w nocy z 1 na 2 września br.Rosyjski atak na Lwów
Siedem osób, w tym troje dzieci zginęło w wyniku rosyjskiego uderzenia na Lwów, przeprowadzonego w nocy z wtorku na środę – powiadomił szef wojskowych władz obwodowych Maksym Kozycki w komunikacie na Telegramie.
"Już siedmioro ludzi straciliśmy tej nocy przez okupantów. Wsród nich jest troje dzieci. Straszna tragedia" - napisał Kozycki.
Prezydent Wołodymyr Zełenski powiadomił wcześniej na Telegramie, że w sumie zginęło pięć osób, a poszkodowanych zostało 30.
Wcześniej Kozycki i mer Lwowa Andrij Sadowy informowali, że wśród ofiar śmiertelnych we Lwowie są dzieci w wieku dziewięciu i 14 lat.

Rosyjskie wojska przypuściły też ataki na inne regiony Ukrainy. W wyniku ostrzału rakietowego Krzywego Rogu na południu kraju rannych zostało pięć osób. Uszkodzony został obiekt infrastruktury cywilnej w centrum, a także ponad 10 wielopiętrowych budynków mieszkalnych – podał szef rady obrony tego miasta Ołeksandr Wiłkuł. Władze obwodu kijowskiego poinformowały ponadto o nocnych wybuchach w Kijowie.
Według ukraińskich sił powietrznych obwód lwowski zaatakowały dwie grupy rakiet manewrujących. Z lotniska Sawaslejka w obwodzie niżnonowogrodzkim w Rosji wystartował też MiG-31K
zm/ mw/ szm/



























































