REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Wojska USA pozostaną w Polsce". Ambasador Rose znów zabiera głos po dyplomatycznym skandalu ostatnich dni

2026-02-10 13:56, akt.2026-02-10 17:49
publikacja
2026-02-10 13:56
aktualizacja
2026-02-10 17:49
Dodaj Bankier.pl w Google

Amerykańskie wojska pozostaną w Polsce, chyba że Polska z jakiś nieprawdopodobnie głupich powodów miałaby zdecydować, że już ich nie chce - mówi w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” ambasador USA w Polsce Thomas Rose po zerwaniu relacji z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym.

"Wojska USA pozostaną w Polsce". Ambasador Rose znów zabiera głos po dyplomatycznym skandalu ostatnich dni
"Wojska USA pozostaną w Polsce". Ambasador Rose znów zabiera głos po dyplomatycznym skandalu ostatnich dni
fot. Adam Chelstowski / / FORUM

Rose był pytany o to, czy jego decyzja o zerwaniu ze skutkiem natychmiastowym kontaktów z marszałkiem Sejmu nie osłabia wiarygodności Ameryki i o to, który fragment wypowiedzi Czarzastego można uznać za osobisty atak na prezydenta USA Donalda Trumpa. Ambasador kilkakrotnie nie odpowiedział wprost na te pytania.

„Uważa więc pan, że nie powinienem odpowiedzieć na jego ataki na prezydenta?” - pytał, odnosząc się do wypowiedzi Czarzastego.

„Każdy Polak ma oczywiście prawo do dzielenia się swoimi opiniami. Ale my też mamy prawo na te opinie czy oceny reagować. Dziesięć lat od przejęcia przez Donalda Trumpa władzy nietrudno jest zrozumieć, że osobiste ataki na prezydenta nie są produktywne” - powiedział Rose. Na uwagę, że Ameryka utrzymuje stosunki z kontrowersyjnymi postaciami jak chociażby rosyjski przywódca Władimir Putin i pytanie, jak to tłumaczy, ambasador USA odpowiedział, że nie musi tego tłumaczyć.

Rose'a pytano też o słowa szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego, że oczekuje wytłumaczenia, czy reakcja ambasadora na słowa Czarzastego była wyrazem stanowiska Stanów Zjednoczonych.

„Nie miałem żadnego sygnału ze strony ministra Sikorskiego” - odparł ambasador; nie chciał też kontynuować tego tematu. „Bardzo jasno wyraziliśmy nasze stanowisko i nie pozwolimy, aby ta sprawa podważyła w szerszej skali stosunki polsko-amerykańskie” - zaznaczył.

„W reakcji na apel jednego z użytkowników X, aby wrócił pan do USA, ze swojego prywatnego konta zapytał pan, czy także powinni wrócić amerykańscy żołnierze stacjonujący w Polsce. Wrócą?” - spytano Rose'a.

Wakacje na giełdzie

„Amerykańskie wojska rzecz jasna tu pozostaną. Chyba że Polska, z jakichś nieprawdopodobnie głupich powodów, miałaby zdecydować, że już ich nie chce” - odparł Rose.

Na uwagę, że Pentagon szykuje jednak rewizję rozlokowania wojsk USA, ambasador odparł: „Mamy dziś około 9800 żołnierzy i nie dochodzą do mnie żadne oznaki, jakoby ta liczba miała zostać zmniejszona. Prezydent Trump na spotkaniu z prezydentem Nawrockim we wrześniu powiedział, że jeśli to byłoby możliwe, chciałby nawet zwiększyć tę liczbę. Jednak przegląd sił nie został jeszcze ujawniony. Liczba żołnierzy to jest zresztą tylko jedna z miar naszej obecności militarnej w Polsce. Są inne. Ta liczba w każdym razie pozostanie stabilna, o ile nie wzrośnie. Ale to jest decyzja, która należy do prezydenta, do sekretarza wojny, do naszych dowódców. Oni rozstrzygną, jak widzą rozlokowanie naszych wojsk w Europie”.

Ambasadora USA spytano także, czy wyobraża sobie po wyborach parlamentarnych w 2027 r. rząd z udziałem Grzegorza Brauna i jego partii. „Nie chcę w żaden sposób przesądzać wyniku wyborów w Polsce. To nie moja rola. Tę decyzję muszą podjąć polscy wyborcy. Ale Braun jest jednak bardzo antyamerykański. I każdy wie, w tym opozycja, że dla nas byłoby trudno coś podobnego zaakceptować. Że dla nas byłby to poważny problem - odparł Rose.

Rose był też pytany o sondaż dla Rzeczpospolitej, z którego wynika, że 53,2 proc. Polaków uważa, iż Stany Zjednoczone nie są wiarygodnym sojusznikiem, a 29,9 proc. widzi w USA alianta wiarygodnego. „Jeśli te wyniki faktycznie odzwierciedlają stan opinii publicznej, to jest to godne pożałowania. I to bardziej dla Polski niż dla Ameryki. Kochamy Polskę, chcemy mieć z nią silny sojusz. Żywimy ogromny respekt dla polskiego narodu i staramy się, aby nasze relacje z Polską były tak produktywne i konstruktywne, jak to tylko możliwe, bo w sposób oczywisty służy to także naszym interesom” - powiedział.

Szef MON po rozmowie z ambasadorem USA: nasza współpraca na rzecz bezpieczeństwa nie ulegnie zmianie

Rozmowa z ambasadorem USA w Polsce Thomasem Rosem potwierdziła, że nasza współpraca na rzecz bezpieczeństwa nie ulegnie żadnej zmianie - podkreślił we wtorek wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz po spotkaniu z amerykańskim dyplomatą.

„Polska to filar wschodniej flanki NATO i jeden z najpewniejszych sojuszników Stanów Zjednoczonych w Europie! Rozmowa z ambasadorem USA w Polsce Tomem Rosem potwierdziła, że nasza współpraca na rzecz bezpieczeństwa nie ulegnie żadnej zmianie. Obecność sojusznicza w naszym kraju jest niezwykle ważnym filarem obrony wschodniej flanki. Polska jest dziś liderem NATO pod względem wzrostu wydatków na obronność. To jest zauważane i doceniane przez naszych sojuszników ze Stanów Zjednoczonych” - napisał na X Kosiniak-Kamysz, załączając do wpisu zdjęcie ze spotkania.

Wcześniej we wtorek, w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie, Kosiniak-Kamysz podkreślił, że szanuje Stany Zjednoczone i odbywa z przedstawicielami tego kraju wiele spotkań. Poinformował, że we wtorek spotka się z ambasadorem Rosem. – Mamy wiele tematów, wiele spraw, które poruszamy, ale to są sprawy merytoryczne. Stany Zjednoczone to jest bardzo poważny partner i będziemy zawsze się szczerze szanować – zapewnił.

Pytany, czy przez aktywność marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego relacje Polski z USA zostały nadszarpnięte, odparł, że jego relacje z przedstawicielami amerykańskiej administracji są bardzo dobre. Dopytywany o relacje na linii Waszyngton-Warszawa powiedział, że są one również bardzo dobre.

wni/ mro/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (19)

dodaj komentarz
prawnuk
to w końcu Czarzasty obraził czy zaatakował Trumpa.
Oczywiście to pismo moglo trafić do kosza, i pewnie powinno, ale.....
Trump z Putinem gwarantują granice Ukrainy,
i jeśli dobrze kojarzę to , a:
1. chcą je zmienić,
2. chcą na tym skorzystać finansowo.......

Jedno tez trzeba przyznać - dalej nie wiem za co
to w końcu Czarzasty obraził czy zaatakował Trumpa.
Oczywiście to pismo moglo trafić do kosza, i pewnie powinno, ale.....
Trump z Putinem gwarantują granice Ukrainy,
i jeśli dobrze kojarzę to , a:
1. chcą je zmienić,
2. chcą na tym skorzystać finansowo.......

Jedno tez trzeba przyznać - dalej nie wiem za co Obama dostał nagrodę
prawnuk
to ten pan wycofuje te wojska czy nie?
Szczerze zasugeruję, że był dobrym przyjacielem Polski, ale jest beznadziejnym ambasadorem.
nie wiem z czego to wynika, ale namiestnicy carscy nie wygadywali takich głupot.
Przypomnijmy DYPLOMATA, to człowiek, który zastanawia sie 10 razy...... zanim NIC nie powie.
I powiedział
to ten pan wycofuje te wojska czy nie?
Szczerze zasugeruję, że był dobrym przyjacielem Polski, ale jest beznadziejnym ambasadorem.
nie wiem z czego to wynika, ale namiestnicy carscy nie wygadywali takich głupot.
Przypomnijmy DYPLOMATA, to człowiek, który zastanawia sie 10 razy...... zanim NIC nie powie.
I powiedział to kilkanaście dni po tym, jak jego szef nazwał polskich żołnierzy dekownikami......

Co mnie w tym najbardziej dziwi?

Obecna ekipa w USA nie rozumie polskiej wrażliwości.A są sprawy, na które jesteśmy nadwrażliwi - bo tacy jesteśmy. Zgadzam się, ze najcześciej przesadzamy /my cudowni, reszta żli/, ale przypomniejcie sobie Trumpa z Warszawy sprzed tych 6 czy 7 lat, i dziś.
Wtedy miał kogoś, kto mu madrze doradził.

Dziś - bez wizyty, i bez złożenia kwiatów na dowolnym grobie polskiego żołnierza w Polsce - Trump wzbudza co najwyżej litość.....

Choć dla mnie wiadomość dnia to to, że Maleńczuk zagra z Martyniukiem
samsza
Problemem nie są inne kraje, ale słudzy narodów w Polsce.
:)
pakamera
Ciekawe jakie było by stanowiska UE,gdyby ambasador USA stwierdził,że z uwagi na nieprzychylny stosunek rządu polskiego do osoby prezydenta Stanów Zjednoczonych i związane z tym zagrożone bezpieczeństwo amerykańskich żołnierzy,rząd amerykański rozważa wycofanie swoich żołnierzy z Polski.Po czyjej stronie stanęła by UE?
prawnuk
was tam w moskwie powinni polskiej ortografii uczyć - bo to zawsze śmieszy : wywód z błędami na poziomie 3 klasy
prawnuk
A możesz wymienić kraje UE o przychylnym stosunku rządów do Trumpa? Tak z ciekawości bym sie chciał dowiedzieć.

Osobiście nie znam stosunku polskiego rządu do Trumpa - bo robi to co 75% rządow unijnych - milczy w tej sprawie.

A to, ze Bielan i inni "eksperci" dążą do tego by u Trumpa zrobić fobię antytuskową
A możesz wymienić kraje UE o przychylnym stosunku rządów do Trumpa? Tak z ciekawości bym sie chciał dowiedzieć.

Osobiście nie znam stosunku polskiego rządu do Trumpa - bo robi to co 75% rządow unijnych - milczy w tej sprawie.

A to, ze Bielan i inni "eksperci" dążą do tego by u Trumpa zrobić fobię antytuskową - to nie wina rządu - tylko działania pana Bielana i spółki.....

Nie wiem też jakie zagrożenie dla żołnierzy rodzi czyjaś negatywna opinia o Trumpie....

A wycofanie żołnierzy rozważa pan ambasador - niestety ambasador amator, bo z tej wypowiedzi zostanie zapamiętany.

Tak czy inaczej efektem tej zapowiedzi powinno byc wytrzeżwienie masy ludzi w Polsce.

JESTEŚMY SAMI - sojusz z USA jest negowany przez USA. I w doktrynie oraz w planach operacyjnych trzeba być gotowym na scenariusz, że najpierw uciekają politycy, a zaraz potem amerykańscy sojusznicy.
Trzeba być gotowym na każdy wariant, w tym na przyjażń polsko-radziecką. Niestety
mekm
bezczelna mała czapeczka ambasadorem ussraela w Polsce ? to już są jaja !
bha
Ileż to można wałkować? naprawdę staje się to już coraz bardziej Niesmaczne.
prawnuk
A ile można wałkować granice Ukrainy?
Gwarantują je od lat USA, Rosja, FRancja i UK......?

Ukraina ma mocniej gwarantowane granice niż POlska
deryy
Rose był też pytany o sondaż dla Rzeczpospolitej, z którego wynika, że 53,2 proc. Polaków uważa, iż Stany Zjednoczone nie są wiarygodnym sojusznikiem, a 29,9 proc. widzi w USA alianta wiarygodnego.
Zaznaczmy Panie Ambasadorze, że to jest sondaż zrobiony po przejęciu Prezydentury przez Donalda Trumpa i Jego działań. Więc to zdziwienie
Rose był też pytany o sondaż dla Rzeczpospolitej, z którego wynika, że 53,2 proc. Polaków uważa, iż Stany Zjednoczone nie są wiarygodnym sojusznikiem, a 29,9 proc. widzi w USA alianta wiarygodnego.
Zaznaczmy Panie Ambasadorze, że to jest sondaż zrobiony po przejęciu Prezydentury przez Donalda Trumpa i Jego działań. Więc to zdziwienie jest nieuzasadnione.

Powiązane: Relacje Polska-USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki