18 amerykańskich żołnierzy zostało ciężko rannych podczas operacji przeciwko Iranowi - powiadomił w poniedziałek rzecznik Centralnego Dowództwa USA (CENTCOM) kpt. Tim Hawkins.


W niedzielę CENTCOM poinformował o śmierci trzech żołnierzy USA oraz przekazał, że pięciu zostało poważnie rannych. W poniedziałek liczba poległych wojskowych wzrosła do czterech. Według źródeł CNN wszyscy oni zginęli w tym samym ataku w Kuwejcie.
Łącznie 18 wojskowych jest uznawanych za poważnie rannych - przekazał w poniedziałek rzecznik CENTCOM.
Jednocześnie dziennik "Washington Post", powołując się na wewnętrzny dokument Departamentu Stanu, podał, że w irańskim ataku na hotel w Bahrajnie rannych zostało dwóch członków personelu ministerstwa wojny USA. Według gazety, która powołuje się na źródła, był to atak dronowy.
W datowanym na niedzielę wewnętrznym dokumencie Departamentu Stanu nie podano więcej szczegółów. Nie wiadomo, czy ranni zostali pracownicy cywilni czy wojskowi.

W wydanym w niedzielę oświadczeniu ambasada USA w Bahrajnie ostrzegła amerykańskich obywateli, że "hotele mogą być celem ataków". Polecono Amerykanom, by unikali hoteli w stolicy - Manamie.
W Bahrajnie znajduje się baza marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych (Naval Support Activity Bahrain). Jest tam siedziba Centralnego Dowództwa Sił Morskich Stanów Zjednoczonych i Piątej Floty Stanów Zjednoczonych.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ mal/































































