REKLAMA

Woda butelkowana w Polsce nie jest lepsza od zwykłej kranówki

2008-06-04 10:30
publikacja
2008-06-04 10:30
Polacy wypijają już ok. 76,5 litra butelkowanej wody na głowę, czyli niewiele mniej niż Austriacy (82,4l) czy Szwajcarzy (85l) - wynika z ostatniego raportu firmy Zenith International Ltd. A jeszcze w 2001 r. spożycie mineralnej na statystycznego Polaka wynosiło ok. 35 litrów, czyli 3-5 razy mniej niż w innych krajach europejskich.

Tak duży wzrost zawdzięczamy głównie producentom wody, którzy w znacznej mierze przyczynili się do wykreowania mody na konsumpcję wody w butelkach. Danone, Nestle czy Coca-Cola wydają rocznie miliony złotych na reklamę wód takich jak Żywiec, Nałęczowianka czy Kropla Beskidu. Pijemy je, wierząc, że dzięki nim będziemy zdrowsi i wolniej będziemy się starzeć. Spożywamy ją do posiłków, gotujemy w niej, a nawet myjemy się, nabijając kabzę producentom. Tylko od lutego 2007 r. do marca 2008 r. wydaliśmy na nią ponad 2 mld zł, czyli 10 razy więcej niż pięć lat temu.

Tymczasem, według ekspertów z Państwowego Instytutu Higieny, woda w butelkach nie jest lepsza dla zdrowia niż spełniająca normy sanitarne kranówka. Spośród kilku setek wytwarzanych w Polsce wód tylko 30 można nazwać mineralnymi. W sklepach i aptekach jest też oczywiście dobra woda mineralna, która zawiera w jednym litrze od 50 do 100 miligramów magnezu i powyżej 150 miligramów wapnia. Ale większość butelkowanej wody to po prostu czysta źródlana.

Kupowanie wody w butelkach usprawiedliwia to, że jakość wody w polskich wodociągach w wielu miastach jest fatalna. Ale nie wszędzie. W Polsce woda wodociągowa np. z Olsztyna pochodzi ze studni wierconych na głębokości od 50 do 320 m. Posiada ona co prawda nadmierną zawartość żelaza i manganu, ale pod względem bakteriologicznym jest czysta i nie wymaga odkażania. W Bielsku-Białej też jest niezła kranówa, którą bez obaw można pić nieprzegotowaną. Dobrą wodą mogą pochwalić się też Kielce, Białystok, Wrocław, Żywiec oraz Lublin. Nawet w Warszawie, która do niedawna miała wodę cuchnącą chlorem, jej jakość się poprawia. Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji z roku na rok inwestuje w modernizację ujęć, stacji uzdatniania i wodociągów. Najlepszą kranówkę w Polsce ma jednak Łódź. W 80 proc. pochodzi ona ze studni głębinowych z pokładów czwartorzędowych, jest krystalicznie czysta i zawiera wiele mikroelementów. Poza tym nie uzdatnia się jej chlorem, ale przy pomocy nowoczesnego procesu ozonowania. Dzięki temu nie jest cierpka, nie wysusza skóry, ma naturalny słodkawy smak i łagodny zapach ozonu.

Najsmaczniejsza na świecie woda z kranu płynie w Clearbrook w Kanadzie i w Los Angeles. Tym miastom przyznano złote medale na 18. międzynarodowym konkursie w amerykańskim mieście Berkeley Springs. Jury, złożone z dziennikarzy i krytyków kulinarnych, oceniało próbki butelkowanej wody gazowanej i niegazowanej, kranowej oraz oczyszczonej wody pitnej z całego świata.

Dziś świat odchodzi od wód w butelkach. W lutym 2008 r. burmistrz Londynu Ken Livingstone wezwał do jej bojkotu. Uznał, że Londyńczycy powinni pić tańszą i bardziej przyjazną środowisku wodę z kranu. Wyliczył, że woda butelkowana jest 500 razy droższa i 300 razy bardziej szkodliwa dla środowiska. Do Livingstone'a przyłączył się brytyjski minister środowiska Phil Woolas, który oświadczył w BBC, że produkcja wody butelkowanej jest "idiotyczna i moralnie nie do przyjęcia". Sektor wody butelkowanej w Wielkiej Brytanii wart jest ok. 1,7 mld funtów rocznie. Codziennie na Wyspach wypija się jej 6 mln l. Producenci, a przede wszystkim wielkie koncerny, robią na tym kokosy. Tymczasem już Rzymianie pokazali najbardziej efektywny i tani sposób dystrybucji wody. Akwedukty za cesarz Augustyna dostarczały około 1000 m sześc. wody na mieszkańca Rzymu, który dzięki temu był największym starożytnym miastem.

POLSKA Dziennik Zachodni
Jakub Stępień, Bartosz Biskupski
Źródło:
Tematy
Karta kredytowa nr 1 w Polsce wg plebiscytu Złoty Bankier 2021! RRSO: 7,44%

Karta kredytowa nr 1 w Polsce wg plebiscytu Złoty Bankier 2021! RRSO: 7,44%

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~Bez kitu!
Bez kitu, oszustwo w biały dzień i to jeszcze na wodzie...Jakaś masakra. Znajomy mi ostatnio polecił waterbobble - i chyba się na to przesiądę. Nie ma rady, to zdaje się lepszym rozwiązaniem od bezmyślnego przepłacania za butelkowaną wodę.
~N.
A w Reyjaviku woda w kranie śmierdzi siarką... i nikt nie narzeka
~Marcin
Ha,

to teraz będzie można sprawdzić, jaka jest jakość polskiej wody. Jest organizowana akcja, której celem będzie sprawdzenie jakości i smaku wody z kranu poprzez badania organoleptyczne (cokolwiek to znaczy) ale również laboratoryjne. Na stronie [url=http://www.tester.brita.pl]BRITA Tester www.tester.brita.pl[/url]
Ha,

to teraz będzie można sprawdzić, jaka jest jakość polskiej wody. Jest organizowana akcja, której celem będzie sprawdzenie jakości i smaku wody z kranu poprzez badania organoleptyczne (cokolwiek to znaczy) ale również laboratoryjne. Na stronie [url=http://www.tester.brita.pl]BRITA Tester www.tester.brita.pl[/url] można się nawet zaprosić specjalistę aby przyjechał ocenił i przebadał laboratoryjnie wodę z kranu w Twoim domu.

Testerem jest [url=http://www.goldenline.pl/brita-tester-woda-z-kranu]Krzysztof Stankiewicz[/url]. Z tego co czytałem chyba ma jakieś doświadczenie i doktorat z chemii ;)

Jakby co można też śledzić wyniki testów na [url=http://www.youtube.com/user/BritaTersterWody]YouTube[/url] lub [url=http://www.facebook.com/#!/pages/BRITA-Tester/106369996059445?ref=ts]Facebook[/url].

Zapisałem się !!! jestem ciekaw czy faktycznie łódzka woda z kranu jest taka dobra jak piszą - [url=http://www.bankier.pl/wiadomosc/Woda-butelkowana-w-Polsce-nie-jest-lepsza-od-zwyklej-kranowki-1777378.html]tutaj[/url]

Podobno najlepszą kranówkę w Polsce ma Łódź. W 80 proc. pochodzi ona ze studni głębinowych z pokładów czwartorzędowych, jest krystalicznie czysta i zawiera wiele mikroelementów. Poza tym nie uzdatnia się jej chlorem, ale przy pomocy nowoczesnego procesu ozonowania. Dzięki temu nie jest cierpka, nie wysusza skóry, ma naturalny słodkawy smak i łagodny zapach ozonu.

Może jednak bez sensu ciągle używam do wszystkiego wodę z butelek. Choć jak obliczyłem to wychodzi nie jakaś astronomiczna różnica w kosztach.
~Rysiek
Jeżeli ktoś pisze takie rzeczy:
"Jak to pić??? Pełno kamienia i innych świństw. Dla eksperymentu można oczyścić czajnik octem spożywczym (spirytusowym) i gotować przez 2 tygodnie/miesiąc kranówkę. Potem znowu oczyścić czajnik i gotować przez taki sam okres mineralną. Po osadzie w czajniku widać wiele.
Jeżeli ktoś pisze takie rzeczy:
"Jak to pić??? Pełno kamienia i innych świństw. Dla eksperymentu można oczyścić czajnik octem spożywczym (spirytusowym) i gotować przez 2 tygodnie/miesiąc kranówkę. Potem znowu oczyścić czajnik i gotować przez taki sam okres mineralną. Po osadzie w czajniku widać wiele. "
TO nie wie biedaczek, że kamień przy gotowaniu wody to nie żadne świństwo tylko wapń, który buduje mu kości, zęby i wspomaga działanie serca. A z tego eksperymentu widać, ze kranówka niema tego bardzo potrzebnego dla zdrowia składnika mineralnego. Takie wnioski drogi Panie "na zdrowy chłopski rozum" nie zawsze się sprawdzają, bo inne procesy chemiczne zachodzą przy gotowaniu wody, a inne w czasie przemainy matrii w organizmie. A więcej na ten temat warto przeczytać na stronie www.wodadlazdrowia.pl
~ALA3
Zastanawiam się tylko, po co ludzie kupują wodę drogo płacąc, skoro bardzo wielu z nas ma dostęp do wody oligoceńskiej za darmo, woda ta świeża ma parametry lepsze od kupowanej.
Dlatego dziwię się jak widzę ludzi wydających około 10-20 złotych kupujących
zgrzewki wody
Zastanawiam się tylko, po co ludzie kupują wodę drogo płacąc, skoro bardzo wielu z nas ma dostęp do wody oligoceńskiej za darmo, woda ta świeża ma parametry lepsze od kupowanej.
Dlatego dziwię się jak widzę ludzi wydających około 10-20 złotych kupujących
zgrzewki wody gorszej od tej za darmo.
~dokładnie tak
Wymienione w artykule koncerny - a może inne - wydawały kilka lat temu potężne pieniądze by zochydzić picie wody oligoceńskiej akcjami medialnymi typu: pić tylko tego samego dnia, pojemniki niemal jednokrotnego użycia bo siedlisko bakterii itp.
W kółko leciała taka papka w polskojęzycznych mediach.
I teraz znam
Wymienione w artykule koncerny - a może inne - wydawały kilka lat temu potężne pieniądze by zochydzić picie wody oligoceńskiej akcjami medialnymi typu: pić tylko tego samego dnia, pojemniki niemal jednokrotnego użycia bo siedlisko bakterii itp.
W kółko leciała taka papka w polskojęzycznych mediach.
I teraz znam ludzi co mają oligocen we własnym budynku, a kupują nędzną, acz butelkowaną. Siła reklamy.
infinum
Artykuł generalnie słuszny. Faktycznie w wielu miastach kranówka jest naprawdę dobrej jakości, nawet w Warszawie się poprawiło.

Tylko ten przykład z Rzymianami taki średni, bo tam woda płynęła rurami z ołowiu, więc zdrowa za bardzo nie była ;)
~DAmian
"Posiada ona co prawda nadmierną zawartość żelaza i manganu, ale pod względem bakteriologicznym jest czysta i nie wymaga odkażania" - ja mam okazję pijać wodę w kilku miastach i powiem ,że nic nie smakuje tak jak woda butelkowana. W kranówce czuć chlor czasem ma nawet białawy mleczny kolor. Jak to pić??? Pełno "Posiada ona co prawda nadmierną zawartość żelaza i manganu, ale pod względem bakteriologicznym jest czysta i nie wymaga odkażania" - ja mam okazję pijać wodę w kilku miastach i powiem ,że nic nie smakuje tak jak woda butelkowana. W kranówce czuć chlor czasem ma nawet białawy mleczny kolor. Jak to pić??? Pełno kamienia i innych świństw. Dla eksperymentu można oczyścić czajnik octem spożywczym (spirytusowym) i gotować przez 2 tygodnie/miesiąc kranówkę. Potem znowu oczyścić czajnik i gotować przez taki sam okres mineralną. Po osadzie w czajniku widać wiele.
~wolny
Najlepsza i najsmaczniejsza woda jest w Krynicy - Zdroju ,Muszynie i Piwnicznej -Zdrój. Zarówno tzw. kranówka i butelkowana nie mają sobie równych w kraju . Wody Muszynianka , Kryniczanka i Piwniczanka godne polecenia nawet za granicami kraju .

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki