REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wnioski po IV Kongresie Inwestycyjnym Xelion: Patrząc z optymizmem w przyszłość

2010-11-09 10:31
publikacja
2010-11-09 10:31
Dodaj Bankier.pl w Google
Już po raz czwarty Kongres Inwestycyjny Xelion stał się platformą wymiany doświadczeń z zakresu polskiego i międzynarodowego rynku finansowego oraz strategii inwestycyjnych. Dyskutowano o najbardziej obiecujących światowych lokalizacjach, nowych kierunkach inwestycyjnych, ale najwięcej emocji budziły te tematy, które poruszały obecną sytuację gospodarczą Polski i jej przyszły rozwój na tle innych krajów europejskich.

Obecnie sytuacja ekonomiczna Polski, według niektórych analityków, nie nastraja optymistycznie. Deficyt jest na bardzo wysokim poziomie, dług publiczny osiągnął alarmujący poziom, a w najnowszym rankingu Banku Światowego „Doing Business” Polska znalazła się na bardzo odległym 70 miejscu. Wydaje się, że powodów do zmartwień nam nie brakuje, ale prawda jest całkiem inna. Otóż gdy tylko wyjedziemy za granice naszego kraju, obsypywani jesteśmy komplementami, a polska gospodarka jest zachwalana jako jedyna w Europie, która uniknęła recesji. Hasło „zielona wyspa” jest wciąż żywe i w sposób niezwykle skuteczny reklamuje siłę naszej gospodarki w globalnych kręgach inwestycyjnych. Między innymi pochodną tego sukcesu jest olbrzymi popyt na nasze obligacje skarbowe.

Czy więc można spojrzeć inaczej na nasze „bolączki”? Spróbujmy podsumować konkluzje, które padły podczas debaty ekonomistów, w której wzięli udział Jan Krzysztof Bielecki, Jacek Siwicki, Bogusław Grabowski, Jacek Socha czy Adam Niewiński. Wysoki deficyt budżetowy to nie tylko wynik złego stanu finansów publicznych, ale w znacznej mierze świadczy również o boomie inwestycyjnym, który dotknął nasz kraj. Infrastruktura przy wsparciu środków z Unii Europejskich szybko się poprawia i pozytywnie będzie wpływać na przyszły wzrost gospodarczy. Wysokie zadłużenie to również konsekwencja reformy emerytalnej, której większość państw nie przeprowadziło i dlatego ich budżety nie są obciążone wpłatami do OFE. Z takim podejściem zupełnie inaczej można analizować wysokie poziomy deficytów.

Kolejna sprawa to niska pozycja Polski w rankingu „Doing Business”. Jan Krzysztof Bielecki zapewniał na Kongresie Xelion, że Rada Gospodarcza przy Premierze RP już poddała ten ranking ścisłej analizie i odpowiednie wnioski zostaną wyciągnięte... Pamiętać jednak trzeba, że obraz konkurencyjności naszej gospodarki nie jest wcale taki zły, co w dobitny sposób udowadniają znaczne napływy bezpośrednich inwestycji zagranicznych, nierzadko znacznie większych niż w krajach położonych o wiele wyżej od nas we wspomnianym powyżej rankingu. To właśnie z myślą o zagranicznych inwestorach zostało wymyślone hasło przewodnie Kongresu, którego celem miało być zachęcenie do inwestycji w naszym kraju: „Polska – gospodarcza wyspa, inwestycyjny kontynent.” Trudno się z nim nie zgodzić.

Kolejna kwestia łączy się z inwestycjami Polaków, które po głębokim załamaniu z 2008 roku pozostają niezwykle konserwatywne. Nowe środki pieniężne płyną praktycznie jedynie do bezpiecznych funduszy, a zainteresowanie tymi agresywniejszymi jest nadal znikome. Tutaj jednak Polacy nie są wyjątkiem i globalna społeczność inwestorów podziela sceptycyzm wobec akcji i innych ryzykownych rozwiązań. Niestety klienci lubią kupować ryzykowne fundusze, gdy perspektywy gospodarcze są świetlane, a stopy zwrotu za ostatnie lata wyglądają niezwykle zachęcająca. Niestety jak pokazuje historia nie jest to dobry moment do zakupów.

Podczas panelu dotyczącego strategii inwestycyjnych, prezesi czołowych polskich TFI zapewniali, że akcje należy kupić zanim zrobią to inni, czyli właśnie teraz, gdy wciąż w mediach dominują negatywne komentarze. Już Benjamin Graham, nauczyciel legendarnego Warren Buffetta, mawiał, że inteligentny inwestor to realista, który sprzedaje optymistom i kupuje od pesymistów. Wtórował mu sir John Templeton ze stwierdzeniem, iż hossa zaczyna się pesymizmem, rośnie w atmosferze sceptycyzmu, dojrzewa w fazie optymizmu, a umiera euforią. Okazuje się więc, że w okresach turbulencji i niepewności opłaca się z optymizmem patrzeć w przyszłość, gdyż może to przynieść realne korzyści finansowe.

/ Łukasz Bugaj
Xelion. Doradcy Finansowi
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki