Sam Monti nigdy nie mówił o możliwości kandydowania w wyborach, a prezydent Giorgio Napolitano, którego inicjatywą było powołanie rządu ekspertów w momencie poważnego kryzysu - w listopadzie ubiegłego roku - uprzedził miesiąc temu, że premier jest dożywotnim senatorem i nie musi starać się o żaden wybór. Mimo to umacniało się przekonanie, że Mario Monti zdecyduje się pozostać na scenie politycznej. Silvio Berlusconi zachęcił go wtedy, by stanął na czele centroprawicy. Centrolewica, pewna zwycięstwa w wyborach, nie kryła obaw, że może on jej w tym zaszkodzić. Premier tymczasem ograniczał się do powtarzania, że po złożeniu dymisji ujawni swe plany na przyszłość.
Najbliższą po temu okazją będzie tradycyjna konferencja szefa rządu na koniec roku, zapowiedziana na niedzielę. Nie czekając na nią, komentatorzy wyrażają przekonanie, że Mario Monti zdecyduje się pozostać poza układami. Będzie więc idealnym kandydatem na urząd prezydenta, którego w maju przyszłego roku wybierać będzie nowy parlament.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Marek Lehnert/Rzym/ab
Źródło:IAR





























































