

Franczyza cieszy się coraz większym zainteresowaniem wśród małych i średnich przedsiębiorców. W ostatnich latach taka forma działalności stała się popularna w centrach handlowych. Na pytania o to, z czym wiąże się franczyza w wielkopowierzchniowych obiektach odpowiadają Ewa Kolondra - dyrektor Parku Handlowego Bielany oraz dr Barbara Mróz - Gorgoń -adiunkt w Instytucie Marketingu Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, specjalizująca się w problematyce kreowania wizerunku marki sieci franczyzowej.

Czy franczyza w wielkopowierzchniowym centrum handlowym to bezpieczny pomysł na własny biznes?

Barbara Mróz - Gorgoń: Franczyza, czyli w praktyce otwieranie biznesu pod znaną marką, jest z pewnością bezpieczniejszą opcją w odróżnieniu od nowego brandu, na który jeszcze nie wiadomo jak zareagują klienci i czy odnajdzie swoją niszę na rynku. Zawsze jest jednak wątpliwość czy lokalizacja będzie optymalna. Tu pojawia się trud podjęcia decyzji dotyczącej typu miejsca, w którym zamierzamy prowadzić działalnoś
. Wielkopowierzchniowe centrum handlowe pomaga rozwiać te wątpliwości, jest bowiem swoistym gwarantem przepływu klientów, co stanowi ogromną zaletę. Dodatkowo daje franczyzobiorcy o wiele większy zasięg potencjalnych klientów, niż w przypadku innej lokalizacji.
Ewa Kolondra: Z punku widzenia centrum handlowego, mogę zdecydowanie potwierdzić, że franczyza to bezpieczny pomysł na własny biznes w tego typu obiekcie. W Parku Handlowym Bielany z powodzeniem od lat działają salony franczyzobiorców, takie jak YES Biżuteria czy Lee Wrangler, które wykazują się rentownością i uznaniem wśród klientów. Należy jednak pamiętać, że franczyza, jak każdy biznes, obarczona jest ryzykiem. Na początkujących często czeka pułapka w postaci dość powszechnego, ale mylnego przekonania, że ta forma działalności gwarantuje włożenie w prowadzenie biznesu o wiele mniej zaangażowania i nakładu pracy. Dlatego tak ważne jest, aby na samym początku uświadomić potencjalnemu najemcy, że ten rodzaj działalności to systematyczna praca, podobna do prowadzenia biznesu pod własną marką, ale z wiele prostszym startem. Jeśli jesteśmy tego świadomi, możemy uznać że jest to bezpieczny sposób na biznes. W przypadku wielkopowierzchniowych centrów handlowych, ważny jest jeszcze jeden aspekt, mianowicie umiejętne dobranie branży pod potrzeby danego centrum, tak aby działalność poszerzała jego ofertę. W przypadku Parku Handlowego Bielany argumentów przemawiających na korzyść bezpiecznego biznesu jest więcej. Ma on w swoim zasięgu 1,5 miliona osób. Po zakończeniu rozbudowy będzie największym centrum handlowym w Polsce. Zlokalizowany jest u zbiegu wielu dróg krajowych, autostrady A4 i obwodnicy Wrocławia, co sprawia, że jest chętnie odwiedzany przez klientów. Niezaprzeczalnym atutem będzie także jedyne na południu Wrocławia kino, dzięki któremu w dni powszednie zwiększy się liczba odwiedzin. To wszystko gwarantuje dogodne warunki do ulokowania w Parku Handlowym Bielany swojego biznesu, na przykład w formie franczyzy.

Czy marka franczyzodawcy odgrywa duże znaczenie w sukcesie franczyzobiorcy?
Barbara Mróz - Gorgoń: Z całą pewnością tak. Warto zilustrować to słowami Johna Stuarta (twórcy znanej amerykańskiej marki spożywczej), który stwierdził kiedyś: "gdyby mój biznes miał być podzielony, zabrałbym marki, znaki towarowe i renomę. Trwały majątek zastawiłbym innym i wyszedłbym na tym lepiej niż oni". To chyba najlepiej oddaje znaczenie możliwości korzystania z dobrodziejstw znanej, silnej marki.
Ewa Kolondra: Z punktu widzenia zarządcy centrum handlowego muszę dodać, że marka jest ważna, ale równie istotna jest branża w jakiej działa. Klient lubi mieć wybór, ale otwieranie np. pięciu sklepów ze zdrową żywnością - oczywiście różnych marek, w jednym obiekcie wielkopowierzchniowym jest nieuzasadnione z ekonomicznego punku widzenia. Zawsze warto zgłosić się do działu najmu centrum handlowego i z nim właśnie przedyskutować potencjalne rozwiązania, przeanalizować wszystkie możliwości i realnie ocenić swoje szanse. Od działu najmu dowiemy się także czy nie zgłosili się do niego franczyzodawcy poszukujący współpracowników. Są to częste praktyki licencjodawców, a potencjalny najemca może najczęściej wybierać spośród wielu branż. W przypadku rozbudowującego się Parku Handlowego Bielany taką chęć współpracy wyrazili właściciele marek z branży odzieży dziecięcej, takie jak Wójcik Fashion, Reporter Young czy Tape a loeil. Z sektora modowego na współpracę z przedsiębiorcami z Dolnego Śląska otwarci są Taranko, Esotiq i Quiosque, a także wiele innych marek.
Jakie realne wsparcie otrzymuje franczyzobiorca od licencjodawcy?
Barbara Mróz - Gorgoń: Po pierwsze i najistotniejsze, franczyzobiorca otrzymuje markę silnie tkwiącą w umysłach konsumentów. Tym samym nie musi kreować samodzielnie działań związanych z brandingiem i rozpoznawalnością. Po drugie - wspierany jest wiedzą dotyczącą prowadzenia jednostki franczyzowej - pozyskaną od innych biorców sieci i oczywiście dawcy systemu. Biorca otrzymuje know-how, czyli komplet niezbędnych informacji i wytycznych dotyczących prowadzenia danej formuły franczyzowej oraz uczestniczy w szkoleniach. Korzysta również z tzw. efektu skali - dzięki solidarnym opłatom marketingowym, marka, a tym samym każdy salon licencjobiorcy ma zapewnioną reklamę i to często na masową skalę. Jest to dość istotny aspekt, ponieważ pojedynczy przedsiębiorca nie mógłby sobie pozwolić na taki reklamowy rozmach. Warto wspomnieć, że poza marką, wiedzą i receptą na sprawdzony biznes, przedsiębiorca często otrzymuje wyposażenie sklepu, gotowy wystrój, ale także szczegółowe wytyczne obsługi klienta, począwszy od ubioru pracowników po szczegóły ich kontaktu z klientem.

Franczyza to przewaga zalet czy wad?
Barbara Mróz - Gorgoń: Jak wynika z wcześniejszych rozważań - franczyza to przewaga zalet dla obu stron kontraktu. Wcześniej zostały omówione korzyści dla biorcy. Dla dawcy natomiast to możliwość szybkiej ekspansji rynkowej oraz osiągnie efektu synergii. W biznesie jednak nie ma nic za darmo - w zamian za wsparcie udzielane przez dawcę - biorca licencji zobligowany jest do płacenia opłat franczyzowych oraz ma znikomą możliwość wpływania na decyzje strategiczne marki. To zasadnicza różnica pomiędzy działalnością franczyzową a prowadzeniem biznesu, którego koncepcja jest wykreowana przez nas od podstaw. Franczyzobiorca zyskuje jeszcze jedną istotną rzecz - lepsze warunki umów z kontrahentami i dostawcami. Będąc częścią sieci nie jest traktowany jako osobny podmiot, a co za tym idzie zagwarantowane ma korzystne ceny i wiarygodną sieć dostawców. Dawca natomiast może obawiać się tzw. psucia marki, czyli prowadzenia przez franczyzobiorców działań niezgodnych z założeniami danej franczyzy. Jeśli jeden przedsiębiorca nie działa zgodnie z założeniami licencji, może popsuć wizerunek nie tylko swojego salonu, ale także całej sieci. Dlatego franczyzodawcy bardzo często kontrolują licencjobiorców.
Dlaczego centrom handlowym zależy na pozyskaniu franczyzobiorców?
Ewa Kolondra: Pozwala to zadowolić gusta poszukujących klientów. W dzisiejszych czasach konsumenci są bardziej wymagający i świadomi niż kilka lat temu. Od centrum handlowego wymagają czegoś więcej niż hipermarketu i salonów odzieżowych sieciówek. W tych dziedzinach upatruję właśnie pola do popisu dla franczyzobiorców, których sklepy znacząco wpływają na różnorodność oferty centrów handlowych. Dzięki otwarciu na współpracę z lokalnymi najemcami, po rozbudowie Park Handlowy Bielany będzie miał bardzo zróżnicowaną ofertę, co zaspokoi oczekiwania najbardziej wymagających klientów. W konsekwencji tego, będzie doskonałym miejscem do prowadzenie biznesu przez lokalnych przedsiębiorców i franczyzobiorców.
Wyłącznym lokalnym koordynatorem komercjalizacji Parku Handlowego Bielany jest firma JOT-BE Nieruchomości, która obsługuje potencjalnych najemców bezprowizyjnie.
































































