Księgozbiór Biblioteki liczy 511 tys. woluminów, z czego aż 12 tys. zginęło bez śladu. Ludzie książki niszczą, gubią lub kradną. Kara w wysokości 20 gr za dzień zwłoki nie mobilizuje czytelników do terminowego regulowania zobowiązań wobec Biblioteki. Tymczasem windykatorzy skutecznie o nich przypominają. Na samą wiadomość o korzystaniu z usług windykatorów, w Bibliotece rozpoczął się wzmożony ruch, a rekordzista mający 1700 zł długu spłacił go właśnie po wizycie przedstawicieli firmy.
Dzięki firmie windykacyjnej Bibliotece udało się ściągnąć dług już od ponad dwóch tysięcy osób – w sumie 300 tys. zł. W najbliższym czasie windykatorzy odwiedzą jeszcze kilkaset osób. Wbrew pozorom najwięcej problemów mają jednak z drobnymi dłużnikami, którzy potrafią się nawet awanturować.
Problem z nieuczciwymi czytelnikami ma prawie każda biblioteka w kraju. Możliwe, że niedługo większość z nich będzie korzystać z usług windykatorów i coraz rzadziej będą zdarzać się sytuacje takie jak ta w Bibliotece Uniwersyteckiej w Poznaniu, gdzie „Psychologia społeczna” Aronsona została oddana dopiero po siedmiu latach.
A.Ł.
Na podstawie: “Dziennik”
Artur Drożdżak „Płać albo idziemy do sądu”
































































