REKLAMA
ZAGŁOSUJ

Więzienie dla b. prezesa PZU Życie za wystawianie pustych faktur

2021-09-29 10:40
publikacja
2021-09-29 10:40
Więzienie dla b. prezesa PZU Życie za wystawianie pustych faktur
Więzienie dla b. prezesa PZU Życie za wystawianie pustych faktur
fot. kolbet / / Shutterstock

Na dwa lata pozbawienia wolności i 15 tys. zł grzywny warszawski sąd okręgowy skazał w środę nieprawomocnie byłego prezesa PZU Życie Grzegorza W. Według sądu jest on odpowiedzialny za wystawianie przez prowadzoną przez niego stadninę koni fikcyjnych faktur na kilkaset tysięcy zł.


Mężczyzna nie trafi jednak do więzienia. Sąd zaliczył pobyt oskarżonego w areszcie i uznał, że orzeczone w środę kary zostały już w całości wykonane.

Grzegorz W. był prezesem PZU Życie ponad dwadzieścia lat temu. Podpisywano wówczas m.in. umowę prywatyzacyjną PZU z Eureko i BIG Bankiem Gdańskim. Krótko potem został zatrzymany przez Centralne Biuro Śledcze, a prokuratura oskarżyła go o narażenie PZU Życie na straty. Mężczyzna spędził w areszcie łącznie prawie trzy lata.

Wyrok wydany w poniedziałek przez Sąd Okręgowy w Warszawie kończy rozpoczęty w 2013 r. przed tym sądem proces, w którym Grzegorz W. został oskarżony o m.in. niedopełnienie obowiązków, spowodowanie szkody majątku PZU Życie, i wystawienie przez należącą do niego stadninę koni w Plękitach kilku faktur na ok. 700 tys. zł za prace w rzeczywistości niewykonane.

Sąd uznał w środę W. winnym jedynie ostatniego czynu. W ustnych motywach wyroku sędzia Dorota Radlińska powiedziała, że zarzut ten znalazł uzasadnienie w materiale dowodowym i został w pełni potwierdzony przez świadków. Jak podkreśliła sędzia, zarówno główny świadek, jak i ówcześni pracownicy stadniny koni zeznali, że nie spółka ta zajmowała się żadnymi remontami, a wszystkie kwestionowane faktury były fikcją.

Warszawski sąd umorzył też w środę sprawę w zakresie reszty przypisywanych W. czynów. Chodzi o zarzuty związane ze spowodowaniem szkody majątku PZU poprzez m.in. niedopełnienie obowiązków. Sąd uznał w środę, że prokurator zarzucił W. popełnienie tych czynów nieumyślnie. W konsekwencji zarzut ten uległ przedawnieniu już w momencie jego stawiania.

Według sądu niedopełnienie obowiązków przez byłego prezesa PZU Życie nie było umyślne. Sędzia zwróciła też uwagę, że wyrządzona firmie szkoda nie miała bezpośredniego związku niedopełnieniem obowiązków przez W.

Po wyjściu z sali sądowej do tego rozstrzygnięcia odniósł się w rozmowie z Polską Agencją Prasową obrońca Grzegorza W. adwokat Witold Kabański. Jego zdaniem orzeczona w środę kara jest rażąco surowa. "Nawet jeżeli przyjąć, że jest on sprawcą tego czynu i go popełnił, to dwa lata bezwzględnego pozbawienia wolności i grzywna jest karą rażąco surową. Jest to trochę salomonowe wyjście z tej sytuacji, bo jeśli kara byłaby w zawieszeniu, to wtedy mój klient mógłby ubiegać się o odszkodowanie za niesłuszne aresztowanie" - powiedział mec. Kabański.

Adwokat podkreślił przy tym, że Grzegorz W. był właścicielem stadniny, a nie członkiem zarządu, który wystawiał sporne faktury. Mecenas zapowiedział wystąpienie o uzasadnienie pisemne wyroku i nie wykluczył złożenia apelacji.

Proces, w którym zapadło środowe orzeczenie, to nie była jedyna sprawa Grzegorza W. W 2002 r. do sądu trafił akt oskarżenia w głównym procesie mężczyzny. Oskarżono go m.in. o działanie na szkodę spółki, straty w wysokości 173,5 mln zł oraz o fałszowanie dokumentów. Proces ruszył pod koniec maja 2003 r. Jednak rok później sąd zdecydował o zwrocie sprawy prokuraturze. Przed sądem podważono opinię biegłej, która zawyżyła wysokość strat, jakie przypisano W. (PAP)

autor: Mateusz Mikowski

mm/ lena/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Komentarze (18)

dodaj komentarz
podatnik-
Sarkozy skazany, śp. Madoff (zm. w więzieniu), Krauze w kajdankach, Prezes Lai Xiaomin stracony w styczniu, etc, kiedy zobaczę w wolnych mediach(TVN24. Polsat, Polsat News,etc ) wyprowadzanie Solorza-Żaka- Kroka-Podgórskiego czyli cztero-nazwiskowego i tyleż paszportowego pieszczocha Misji Wojskowej w Berlinie Zachodnim w kajdankach Sarkozy skazany, śp. Madoff (zm. w więzieniu), Krauze w kajdankach, Prezes Lai Xiaomin stracony w styczniu, etc, kiedy zobaczę w wolnych mediach(TVN24. Polsat, Polsat News,etc ) wyprowadzanie Solorza-Żaka- Kroka-Podgórskiego czyli cztero-nazwiskowego i tyleż paszportowego pieszczocha Misji Wojskowej w Berlinie Zachodnim w kajdankach za nie rozliczenie się z Akcjonariuszami Elektrimu?
demeryt_69
Atak na Króla to czysty antysemityzm!

podatnik-
Kiedy za tym gościem powędruje do więzienia Jerzy Buzek i jego doktorant Marian Krzaklewski za do dzisiaj nie rozliczoną aferę ze sprzedażą PZU Portugalczykom? Lub kiedy pokryją straty finansowe jakie poniosła PRL bis na tej transakcji?
demeryt_69
Odzyskanie PZU kosztowało POdatnikóe 15 mld zł - to był wyjątkowy szkodnik. Do tego 4 'reformy' - $zalom!

dadar123 odpowiada demeryt_69
A ja czekam aż wsadzą obecnych złodziei z rządu i szefa mafii Kaczystanu
demeryt_69
Bardzo ciekawa jest historia 'przemiany' oraz ułaskawienia innego 'górala' - niejakiego Peter Vogla, urodzonego jako Piotr Filipczyński vel. Piotr Filipkowski.

Po morderstwie w Polsce zbiegł do Szwajcu i został ... bankowcem. Posiada m.in. obywatelstwo niemieckie - w Polsce został ułaskawiony w bardzo
Bardzo ciekawa jest historia 'przemiany' oraz ułaskawienia innego 'górala' - niejakiego Peter Vogla, urodzonego jako Piotr Filipczyński vel. Piotr Filipkowski.

Po morderstwie w Polsce zbiegł do Szwajcu i został ... bankowcem. Posiada m.in. obywatelstwo niemieckie - w Polsce został ułaskawiony w bardzo dziwnych okolicznościach.

http://yelita.bafs.pl/artykuly/art/vogel



podatnik-
Ułaskawienie-Kwaśniewski-siostra w Szwajcarii!
demeryt_69
Jeszcze większy cyrk był z innym 'góralem' - Dochnal siedział w wydobywczym ponad 4 lata!

https://www.wprost.pl/347922/dochnal-za-dlugo-siedzial-w-areszcie.html

demeryt_69
Zatrzymanie tego 'górala' było tak groteskowe, że z powodzeniem kwalifikuje się do kategorii kabaretu - jadł kartki ze swojego notesu na oczach policjantów!

"Jest lato 2001 roku. Wieczerzak zostaje zatrzymany wskutek zarzutów prokuratury, jakoby miał - od jesieni 1998 do lutego 2001 roku, kiedy pełnił
Zatrzymanie tego 'górala' było tak groteskowe, że z powodzeniem kwalifikuje się do kategorii kabaretu - jadł kartki ze swojego notesu na oczach policjantów!

"Jest lato 2001 roku. Wieczerzak zostaje zatrzymany wskutek zarzutów prokuratury, jakoby miał - od jesieni 1998 do lutego 2001 roku, kiedy pełnił funkcję prezesa- działać na szkodę spółki, sprzeniewierzając ponad 170 milionów złotych.

PZU Życie miało prowadzić niejasne interesy z firmami, z którymi Wieczerzak był powiązany. Albo kapitałowo, albo towarzysko."

https://dziennikpolski24.pl/areszt-niewinnosc-i-miliony-zlotych-czyli-powrot-grzegorza-wieczerzaka/ar/3467379

wtomek
". Sąd zaliczył pobyt oskarżonego w areszcie i uznał, że orzeczone w środę kary zostały już w całości wykonane."- Wsadzą , wyrok dopasują i po herbacie. Nie bronię przekrętów, ale czemu są tak różne procedury postępowania?. Jeden wpłaca kaucję inny siedzi...bez wyroku lata!!!

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki