Producent przyczep Wielton obserwuje na początku roku bardzo duże ożywienie na krajowym rynku. Spółka chce wypłacić akcjonariuszom za 2013 rok dywidendę, która może sięgnąć nawet całości wypracowanego zysku - poinformował PAP wiceprezes Wieltonu, Tomasz Śniatała. Spółka zamierza w drugiej połowie kwietnia lub w maju podać prognozę wyników.
"Po aktualnej realizacji zamówień zauważamy bardzo duże ożywienie na rynku polskim, obecne obroty znacznie przekraczają nasze prognozy. W pierwszych miesiącach tego roku waga rynku polskiego bardzo wzrosła w strukturze rynkowej naszej sprzedaży - Polska odpowiada obecnie za 55-60 proc. naszych przychodów. Dynamika wzrostu obrotów na rynku polskim jest większa, aniżeli na pozostałych rynkach" - powiedział PAP Śniatała.
W marcu Wielton podał, że w ciągu dwóch pierwszych miesięcy 2014 roku wolumen sprzedaży grupy był o 34 proc. większy, a wartość przychodów ze sprzedaży produktów o 37 proc. większa niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.
Wiceprezes poinformował, że obecna struktura sprzedaży Wieltonu daje możliwości uzyskiwania wyższych marż.

"Wrócił miks produktowy, który był charakterystyczny dla rynku polskiego - sprzedajemy dużo naczep kurtynowych i nowych wywrotek aluminiowych. Taka struktura miksu produktowego w naszym kraju sprzyja generowaniu wyższych marż. Zakładamy poprawę rentowności w ujęciu rok do roku" - powiedział.
Dodał, że spółka pracuje również nad obniżeniem kosztów.
"Cały czas pracujemy nad poprawą wydajności pracy, redukujemy koszty wytworzenia naszych produktów przez obniżenie materiałochłonności, wprowadzanie nowych zoptymalizowanych kosztowo konstrukcji. Ceny zakupu materiałów do produkcji nie wykazują tendencji zwyżkowych" - powiedział.
Śniatała podał, że Wielton zamierza podać prognozę wyników finansowych na ten rok. Ma to nastąpić w drugiej połowie kwietnia lub w maju, po publikacji raportu za pierwszy kwartał.
Wiceprezes Wieltonu potwierdził też, że zarząd spółki chce wypłacić akcjonariuszom dywidendę za 2013 rok. Na ten cel mógłby jego zdaniem trafić nawet cały wypracowany zysk, który na poziomie grupy wyniósł 26 mln zł.
"Jesteśmy spółka prodywidendową i taki jest pogląd zarządu na tę chwilę. Jesteśmy zdolni do dystrybucji dywidendowej całego ubiegłorocznego zysku" - powiedział.
Wiceprezes Wieltonu nie martwi się o wpływ aktualnej deprecjacji rubla na działalność spółki.
"Zjawisko deprecjacji rubla obserwujemy od czwartego kwartału ubiegłego roku. Staramy się skutecznie zabezpieczać w oparciu o przyjętą politykę zabezpieczeń i tym samym ograniczać istotność tego ryzyka" - powiedział.
"Wszystko zależy od ceny sprzedaży. Nadal w Rosji osiągamy bardzo dobre marże, a jednostkowe poświęcenie kilku pkt. proc. jest gwarancją realizacji większych wolumenowo transakcji" - dodał.
Grupa w pierwszych miesiącach tego roku poprawiła sprzedaż w Rosji i na Ukrainie. Udział rynku rosyjskiego i ukraińskiego w obrotach w pierwszych dwóch miesiącach roku nie przekraczał 15 proc., a zrealizowane przychody były wartościowo o ponad 30 proc. większe rdr.
Poza tymi rynkami Wielton jest obecnie najbardziej aktywny w krajach bałtyckich, które uzyskały 12-13 proc. udziału w obrotach na początku tego roku. Grupa realizuje też zamówienia do Turkmenistanu i Kazachstanu, gdzie rentowności w ocenie zarządu są "bardzo atrakcyjne".
Wielton planuje na ten rok około 7 mln zł nakładów inwestycyjnych.
"Będą to głównie inwestycje odtworzeniowe. Największym projektem inwestycyjnym jest budowa Centrum Badawczo-Rozwojowego, którą rozpoczniemy w tym roku, a zakończymy do końca 2015. Łączne nakłady netto na ten cel mają sięgnąć 20 mln zł, z czego połowę źródeł finansowych będą stanowić przyznane dotacje" - powiedział.
Spółka nadal przygląda się potencjalnym, zagranicznym celom akwizycyjnym.
"Nasza aktywność w tym zakresie nie zmalała. Nasze portfolio produktowe jest bardzo obszerne, dlatego celem może być podmiot, który dałby nam dostęp do nowych rynków. Jesteśmy zainteresowani przejęciami zagranicznych firm" - powiedział Śniatała.
Wielton to polski producent naczep i przyczep. Udział spółki w rynku krajowym w 2013 r. stanowił około 15 proc.
Odbiorcami produktów spółki są nie tylko firmy transportowe, ale również budowlane, produkcyjne, rolnicze i dystrybucyjne z kraju i zagranicy, także dealerzy pojazdów ciężarowych i naczep. Zwłaszcza firmy z Rosji, Ukrainy, Litwy, Łotwy, Czech, Bułgarii, Rumunii, Słowacji, Estonii, ale również z krajów północnej Afryki, Bliskiego Wschodu i np. Kazachstanu, Uzbekistanu czy Turkmenistanu. (PAP)
kuc/ jtt/































































