Wielton oczekuje poprawy popytu po wakacjach. Aktualny portfel zamówień grupy wynosi 6-8 tygodni – poinformował PAP Biznes w wywiadzie prezes Paweł Szataniak.


"Nasz obecny backlog to 6-8 tygodni. Jest on dość płytki, jednak utrzymuje się na stałym poziomie. Teraz czekamy na odbicie. Sytuacja jest tak nieprzewidywalna, że zdecydowaliśmy się nie publikować prognoz na 2024 rok. W Polsce pozytywnym impulsem będzie napływ środków z KPO, czy zakończenie konfliktu firm transportowych na granicy z Ukrainą. Sytuacja za trzy miesiące może być o wiele lepsza" – powiedział prezes.
"My jednak w swoich założeniach patrzymy bardziej konserwatywnie i uważamy, że w pierwszym półroczu sytuacja wciąż będzie trudna. Prawdopodobnie po wakacjach może nastąpić odreagowanie i w IV kwartale powrót do normalności" – dodał.
Grupa Wielton należy do grona trzech największych producentów naczep, przyczep i zabudów samochodowych w Europie oraz dziesięciu największych producentów w tej branży na świecie. Obecnie produkty grupy są sprzedawane w 35 krajach Europy, Azji i Afryki.
"Działania sprzedażowe koncentrujemy na poszerzeniu działalności o kolejne rynki: Beneluks, Skandynawia i Turcja. W tym roku zdecydowaliśmy się także na utworzenie spółki w Kenii. Naszym celem jest wzrost udziałów i umocnienie swoich pozycji na obecnych rynkach” – podkreślił Szataniak.

Jego zdaniem widać obecnie stabilizację kosztów energii i zniżkę cen gazu.
„Jeśli chodzi o nasze koszty, to w cenach energii zauważalna jest stabilizacja, natomiast dostrzegalny jest spadek ceny gazu. Biorąc pod uwagę surowce, trudno powiedzieć, czy jest jeszcze potencjał do spadku cen stali, aczkolwiek możliwe, że ceny innych surowców jeszcze się obniżą. Odczuwalna jest stabilizacja, która nadal daje potencjał na negocjacje cen z dostawcami” – powiedział prezes.
Szacunkowe przychody grupy w 2023 roku wyniosły ok. 3,25 mld zł, malejąc o 5,2 proc. rdr. Prognoza zakładała wzrost przychodów do ok. 3,6 mld zł. Wstępny wolumen sprzedaży osiągnął ok. 20,8 tys. sztuk i był o 10 proc. niższy rdr. wobec planów na poziomie około 23,5 tys. sztuk.
Szacunkowa marża EBITDA grupy wyniosła ok. 6,3 proc. wobec planów na poziomie 5,9 proc.
"Rok 2023 był dla grupy Wielton +słodko-gorzki+. W pierwszej połowie ubiegłego roku popyt na nasze produkty był znacznie lepszy, a w drugiej połowie trochę osłabł. W związku z tym podjęliśmy decyzję, aby przed Świętami w grudniu o kilka dni wcześniej zatrzymać zakłady w celu redukcji stanów magazynowych na przełomie roku. Naszym zdaniem zmniejszenie popytu wynikało z ogólnej niepewności geopolitycznej, słabej kondycji gospodarki niemieckiej, blokowania granicy z Ukrainą przez branżę transportową czy braku funduszy unijnych z Krajowego Planu Odbudowy" - powiedział prezes.
"Według nas to spowodowało odkładanie decyzji o zakupie nowych pojazdów, choć liczba zapytań na przykład na rynku francuskim była rekordowo wysoka. Nasza branża to nie są artykuły pierwszej potrzeby i pewne decyzje można odłożyć. Czwarty kwartał okazał się gorszy niż zakładaliśmy, co skutkowało tym, że w całym 2023 roku zanotowaliśmy niższy od prognozowanego szacunkowy przychód i sprzedaż wolumenową. Udało nam się jednak zrealizować, a nawet przebić prognozę dot. marży EBITDA" - dodał.
W skład grupy Wielton, oprócz fabryki w Wieluniu, wchodzi m.in. producent naczep i przyczep do ciężarówek Fruehauf we Francji, niemiecki producent wywrotek i pojazdów specjalistycznych Langendorf, producent naczep na rynku brytyjskim Lawrence David. Pod koniec 2021 roku grupa Wielton kupiła za 4,6 mln euro 80 proc. udziałów w hiszpańskiej firmie Guillén Desarrollos Industriales, będącej producentem naczep i przyczep.
"Trzynasto-procentowy spadek rynku niemieckiego spowodował, że nie udało nam się tam osiągnąć zamierzonych celów. Dość mocny spadek w 2023 roku zanotował także brytyjski rynek naczepowy w związku z czym szacowane wolumeny sprzedażowe spółki Lawrence David były mniejsze. Ostatecznie poradziliśmy sobie dobrze i utrzymaliśmy drugą pozycję na rynku w Wielkiej Brytanii. W Francji odnotowaliśmy nieduży, 4,3 proc. spadek rejestracji pojazdów marki Fruehauf. Jeśli chodzi o Polskę, w 2023 r. zarejestrowano o 9,2 proc mniej pojazdów marki Wielton, co było porównywalne ze spadkiem całego rynku, który zmalał o 8,4 proc. r./r" - powiedział Szataniak.
"Należy jednak pamiętać, że w ubiegłym roku na rynku polskim znacznie spadło zainteresowanie naczepami kurtynowymi, które stanowią zasadniczą część sprzedaży w Wieltonie. Poziom rejestracji tego typu pojazdów w naszym kraju zmniejszył się o 24 proc. Natomiast, o 38 proc. więcej w porównaniu do 2022 roku zarejestrowano naczep wywrotek, w których osiągnęliśmy pozycję lidera, rejestrując niemal o 80 proc. r./r. więcej pojazdów tego typu" - dodał.
W ocenie prezesa, na rynku włoskim, który spadł o nieco ponad 8 proc, grupa także osiągnęła satysfakcjonujące rezultaty, gdyż jej klienci zarejestrowali tyle samo pojazdów marki Viberti, co rok wcześniej.
We Włoszech grupa sprzedaje dwa brandy: Viberti oraz furgony marki Fruehauf, których sprzedaż na tym rynku sięgnęła około 100 sztuk.
Szataniak poinformował, że rynek CEE zanotował ponad 8 proc. spadek, przy czym rejestracje pojazdów grupy Wielton w tych krajach zmniejszyły się jedynie o 3 proc. r./r.
Ewa Pogodzińska (PAP Biznes)
epo/ gor/



























































