REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wielki Brat patrzy... czy masz OC

2014-12-22 12:53
publikacja
2014-12-22 12:53
Wielki Brat patrzy... czy masz OC
Wielki Brat patrzy... czy masz OC
/ Thinkstock

Właściciele samochodów, którzy nie wykupili OC nie mogą spać spokojnie, nawet jeśli w okresie bez ubezpieczenia ani razu nie skontrolowała ich policja. Kogo nie złapie drogówka, ten może dostać karę za brak OC od UFG, dzięki działaniu tzw. wirtualnego policjanta, który sprawdza, czy auto ma ważne ubezpieczenie.

Karę za brak OC może wymierzyć nie tylko policja (Thinkstock)

Wirtualny policjant Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego tropi nieubezpieczonych kierowców od początku 2012 roku. Jest to specjalny algorytm, który wykrywa przerwy w ubezpieczeniu dzięki dostępowi do bazy wszystkich polis komunikacyjnych. Kontrole przeprowadzane są w regularnych odstępach, kilkanaście razy w roku.

Narzędzie UFG jest coraz skuteczniejsze: w ciągu pierwszych trzech kwartałów tego roku - tylko dzięki informacjom z wirtualnego policjanta - wykryto brak OC u ponad 10,3 tysiąca kierowców. To ponad dwukrotnie więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

UFG jest instytucją, która kontroluje wypełnianie przez posiadaczy pojazdów mechanicznych oraz rolników ustawowego obowiązku wykupywania ubezpieczenia OC, a także nakłada i egzekwuje kary za brak ubezpieczenia. Fundusz wypłaca również odszkodowania osobom poszkodowanym w wypadkach spowodowanych przez nieubezpieczonych i niezidentyfikowanych sprawców (rocznie ponad 70 milionów złotych), a następnie występuje do sprawców o ich zwrot.

Tylko w okresie od stycznia do września Fundusz ukarał za brak OC ponad 40 tysięcy właścicieli pojazdów, czyli o 20 proc. więcej niż w poprzednim roku.

Jak UFG sprawdza nieubezpieczone pojazdy?

Gdy na podstawie danych w bazie UFG zostanie wytypowany pojazd, który miał przerwę w ubezpieczeniu, uruchamiana zostaje procedura weryfikacyjna. Najpierw sprawdzamy w CEPiK, czy np. pojazd nie został wyrejestrowany. Następnie pytamy firmy ubezpieczeniowe, czy nie wystawiły polisy OC na okres pokrywający przerwę. Jeżeli nie znajdziemy takiej polisy, wysyłamy pismo do właściciela pojazdu z prośbą o okazanie ważnego na dany okres, ubezpieczenia OC lub okazanie dokumentu potwierdzającego wcześniejszą sprzedaż pojazdu. Adresat ma 14 dni od daty otrzymania pisma na odpowiedź. Przy braku odpowiedzi wysyłamy wezwanie do okazania ww. dokumentów lub zapłacenia kary za brak OC. Gdy brak reakcji - wysyłamy jeszcze upomnienie, a następnie kierujemy sprawę do urzędu skarbowego o egzekucję kary za brak OC w trybie administracyjnym- wyjaśnia Aleksandra Biały, rzecznik prasowy Funduszu.

Fundusz pozyskuje informacje o nieubezpieczonych kierowcach przede wszystkim od policji (47 proc.) i z wydziałów komunikacji (10 proc.). Po pierwszych trzech kwartałach 2014 roku dane z wirtualnego policjanta stanowiły 21 proc. wszystkich zarejestrowanych przez Fundusz spraw.

Dane z wirtualnego policjanta są znacznie lepszej jakości od informacji przekazanych do UFG przez drogówkę. W raporcie UFG za 2013 rok czytamy, że w ubiegłym roku jedynie niespełna 15 proc. typowanych w ten sposób przypadków okazało się niezasadnych, podczas gdy wskaźnik ten dla zawiadomień zewnętrznych wyniósł 49 proc. Wskazania niezasadne to te, w których podczas weryfikacji okazało się, że było jednak OC lub pojazd zmienił właściciela. Przy kontroli policji niezasadne zawiadomienia to takie, w których np. kierowca nie okazał ważnej polisy OC, bo nie miał jej przy sobie, ale pojazd był ubezpieczony. Również współpraca Funduszu z policją jest coraz sprawniejsza. Obecnie wszystkie komendy objęte są już systemem e-Zawiadomień, dzięki którym informacje o braku OC docierają do UFG szybciej i są bardziej czytelne.

Z dotychczasowych szacunków Funduszu wynika, że w Polsce może być około 250 tysięcy nieubezpieczonych pojazdów, co stanowi nieco ponad 1 procent wszystkich zarejestrowanych aut. Zapewne część z nich nie porusza się po drogach, tylko rdzewieje na parkingach i podwórkach, niezdatna technicznie do jazdy, jednak obowiązek posiadania ubezpieczenia OC dotyczy właścicieli wszystkich aut, które nie zostały wyrejestrowane, a więc także tych, które nie jeżdżą. Niektórzy kierowcy jeszcze nie mają świadomości, że po zmianach, które weszły w życie w 2012 roku, ubezpieczenie poprzedniego właściciela samochodu nie odnawia się automatycznie - stąd przerwy w ciągłości OC. Często zdarzają się też sytuacje, kiedy właściciele nie wykupują ubezpieczenia dla aut niesprawnych technicznie, bo myślą, że jak samochód nie jeździ, to nie musi być ubezpieczony- mówi Edyta Skórka, ekspert z porównywarki ubezpieczeń mfind.

Wysokość kary za brak obowiązkowego ubezpieczenia OC jest uzależniona od minimalnej płacy w danym roku. Zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 11 września 2014 r. w 2015 roku minimalne wynagrodzenie wzrośnie z 1680 zł brutto do 1750 zł brutto, a wraz z nim zwiększą się również opłaty karne za brak OC.

Nieubezpieczeni właściciele samochodów osobowych zapłacą dwukrotność minimalnej płacy, posiadacze samochodów ciężarowych i autobusów - trzykrotność, a właściciele innych pojazdów, czyli np. motocykli - 1/3 minimalnego wynagrodzenia. Oprócz minimalnej pensji i rodzaju pojazdu, na wysokość kar ma również wpływ okres pozostawania bez ważnej polisy OC. W przypadku braku polisy tylko przez kilka dni, właściciel pojazdu zapłaci część kary.

Wysokość opłat za brak OC w 2015 roku
okres bez ochrony ubezpieczeniowej gradacja opłaty rodzaj pojazdu mechanicznego
samochody osobowe samochody ciężarowe, ciągniki samochodowe i autobusy pozostałe pojazdy
powyżej 14 dni 100% 3 500 zł 5 250 zł 580 zł
od 4 do 14 dni 50% 1 750 zł 2 630 zł 290 zł
do 3 dni 20% 700 zł 1 050 zł 120 zł

Dominika Grabek, Akademia mfind

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (19)

dodaj komentarz
~Ekspert_Honda
Zapraszamy do zapoznania się z noworoczną wyprzedażą rocznika 2014 samochodów marki Honda, w ofercie czekają na Państwa wysokie rabaty cenowe (aż do 17.000,00 zł), korzystne raty oraz pakiety ubezpieczeniowe AC/OC/NNW. Zapraszamy także do skorzystania z możliwości odbycia jazdy próbnej wybranym przez siebie modelem Hondy http://bit.ly/14E0Jha
~zgredd
Ten link co dał zdziwiony do porównywarki nie otwiera się.Tak na marginesie to nie możesz mówić ile ktoś zapłaci za Oc jak nie masz wiedzy o aucie i jego posiadaczu. Wystarczy że wpiszesz te dane w kalkulator CUK i on na tej podstawie wyliczy ci tanie OC, tak z kapelusza to nie idzie powiedzieć.
~Racjonalista
"Często zdarzają się też sytuacje, kiedy właściciele nie wykupują ubezpieczenia dla aut niesprawnych technicznie, bo myślą, że jak samochód nie jeździ, to nie musi być ubezpieczony"-i to jest racjonalny tok myślenia zdrowego człowieka... Nie będę się wypowiadał, kto i dlaczego stworzył takie przepisy ubezpieczeniowe dot."Często zdarzają się też sytuacje, kiedy właściciele nie wykupują ubezpieczenia dla aut niesprawnych technicznie, bo myślą, że jak samochód nie jeździ, to nie musi być ubezpieczony"-i to jest racjonalny tok myślenia zdrowego człowieka... Nie będę się wypowiadał, kto i dlaczego stworzył takie przepisy ubezpieczeniowe dot. samochodów, bo chyba łatwo się domyśleć, o co tu chodzi...
~roman
każdy rzęch powinien być zezłomowany i wyrejestrowany.Wtedy nie trzeba płacić ubezpieczenia. Jakby nie było takich przepisów i obowiązku ubezpieczania zarejestrowanych samochodów oraz obowiązku złomowania w lasach byłoby pełno porzuconych wraków z wyciętymi nr VIN. Trzeba patrzeć trochę szerzej na problem i mieć na uwadze cwaniactwo każdy rzęch powinien być zezłomowany i wyrejestrowany.Wtedy nie trzeba płacić ubezpieczenia. Jakby nie było takich przepisów i obowiązku ubezpieczania zarejestrowanych samochodów oraz obowiązku złomowania w lasach byłoby pełno porzuconych wraków z wyciętymi nr VIN. Trzeba patrzeć trochę szerzej na problem i mieć na uwadze cwaniactwo i polaczkowatość!
~sss odpowiada ~roman
kolego taki złom to by zniknal z tego lasu pierwszej nocy...zbieracze zlomu o puszke po piwie sie pobija a tone zlomu by przepuscili? Gdyby mozna bylo samodzielnie rozebrac na czesci i sprzedac w internecie to by nie bylo tematu...Oddac na zlom za 500 zl jak jeden element blacharski wart jest 100zl. Nie mowiac o silniku ktory jak kolego taki złom to by zniknal z tego lasu pierwszej nocy...zbieracze zlomu o puszke po piwie sie pobija a tone zlomu by przepuscili? Gdyby mozna bylo samodzielnie rozebrac na czesci i sprzedac w internecie to by nie bylo tematu...Oddac na zlom za 500 zl jak jeden element blacharski wart jest 100zl. Nie mowiac o silniku ktory jak jest na chodzie jest wart 500-700 zl. Przepisy dotyczace motoryzacji sa chore, przeciez samochod niczym sie nie rozni od tv czy pralki... Tylko okreslone grupy robia na tym biznaes...
~zdziwiony
Dziwię się ludziom, którzy mogą spieprzyć sobie całe życie powodując wypadek bez ubezpieczenia oc. Takie ubezpieczenie kosztuje przecież jeden bak paliwa. Przeliczcie sobie na porównywarce oc https://ipolisa.pl. Za samo OC zapłacisz ok 300 zł. Za takie pieniądze nie warto ryzykować
~plazowicz
Od jakiego rodzaju odpowiedzialności cywilnej ubezpieczony jest samochód stojący cały czas w garażu albo pod chmurką? Rozumiem, że takie fikcyjne ubezpieczenie ma na celu jedynie wyciągnąć pieniądze z kieszeni, bo niby po co takie coś jest?
~xx
W polsce ubezpiecza sie samochod a nie kierowce. To pokazuje co jest wazniejsze dla panstwa: zelazo nie czlowiek. I tu jest patologia, dzieki ktorej jest tyle wypadkow. Gdyby polisa byla na wlasciciela byloby zupelnie inaczej...
~dariga odpowiada ~xx
Brytyjski model ubezpieczeniowy też ma swoje wady: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Ubezpieczenie-OC-na-kierowce-zamiast-na-samochod-Czy-brytyjski-model-ubezpieczeniowy-jest-lepszy-od-polskiego-3249844.html
~last_starfighter
Samochód (wrak niemobilny po >2 lata temu zmarłym) stoi na podwórku, sprawa spadkowa nie zrobiona (ponad 10 spadkobierców, kilka osób mieszka na stałe za granicą i to daleko), a ubezpieczenie TRZEBA płacić. Bandycki kraj. Wartość wraku to może ze 2 tysiące, koszt ubezpieczenia 700 zł rocznie. Nie wyrejestrujesz bo nie ma wyznaczonego Samochód (wrak niemobilny po >2 lata temu zmarłym) stoi na podwórku, sprawa spadkowa nie zrobiona (ponad 10 spadkobierców, kilka osób mieszka na stałe za granicą i to daleko), a ubezpieczenie TRZEBA płacić. Bandycki kraj. Wartość wraku to może ze 2 tysiące, koszt ubezpieczenia 700 zł rocznie. Nie wyrejestrujesz bo nie ma wyznaczonego spadkobiercy, w PZU straszą karami "5 tysięcy za tydzień" które ktoś gdzieś tam ponoć płacił za "brak ubezpieczenia". Kartoflany bantustan.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki