

Brytyjskie szkoły państwowe doganiają prywatne - nawet te najdroższe, pobierające od rodziców ponad 20 tysięcy funtów rocznie. Wyniki maturalne ostatnich lat podsumowała niedzielna gazeta The Sunday Times.
Jeszcze 15 lat temu szkoły państwowe w ogóle nie figurowały w górnych partiach tabel wyników matur. Obecnie co trzecia szkoła, której uczniowie osiągnęli 70 procent ocen dobrych, bardzo dobrych i celujących, to liceum publiczne.
Szkoły prywatne mogłyby się poczuć zagrożone takim postępem, gdyby nie kryjąca się w tych wynikach prawda, że niemal wszystkie najlepsze szkoły publiczne to licea społeczne i ostatnie już szkoły średnie starego typu. Trzeba do nich zdać egzamin wstępny. Wśród najlepszych znalazły się tylko trzy lansowane od lat 60. i stanowiące gros brytyjskich szkół egalitarne licea dla wszystkich - bez wstępnej selekcji, powtarzania klas czy innych sankcji dla słabych uczniów.
Szkoły prywatne mogą się też pocieszać statystyką: uczy się w nich tylko 6,5 procent brytyjskiej młodzieży, ale wydały 43 procent przyszłych prawników, 51 procent lekarzy i 54 procent dyrektorów.

/IAR/Grzegorz Drymer, Londyn/em/Siekaj






























































