W ciągu najbliższych 5 lat ceny nieruchomości w Wielkiej Brytanii wzrosną o 23 proc., a w perspektywie 15 lat podwoją się. Przepaść pomiędzy posiadaczami a młodymi Brytyjczykami wchodzącymi na rynek będzie pogłębiać się w zastraszającym tempie, bowiem nadal wzrost cen wyprzedzać będzie wzrost realnych dochodów.


Bank Santander opublikował raport poświęcony rosnącym nierównościom na brytyjskim rynku nieruchomości. Eksperci z London School of Economics podjęli się próby prognozy zmian w najbliższych 15 latach, bazując na oszacowaniu czynników mających największy wpływ na ceny domów. Analizując dane od początku lat 60. XX w., wyróżnili zestaw zmiennych m.in. zmiany realnego dochodu, zmiany w wielkości populacji, przyrost zasobu mieszkaniowego i kształtowanie się stóp procentowych. Zdaniem badaczy czynnikiem o największym wpływie na ceny domów od lat pozostaje realny dochód, a nie, jak często tłumaczy się to zjawisko, przyrost liczby mieszkańców.
Zdaniem ekspertów typowy dom kosztujący dziś 280 tys. funtów za 5 lat będzie wart ok. 344 tys. funtów, a za 15 lat – ponad pół miliona. Wzrost cen nieruchomości jest korzystny dla obecnych posiadaczy, ale ma niebezpieczne skutki dla grupy młodszych mieszkańców wchodzących dopiero na rynek. W ciągu ostatnich 10 lat w grupie osób w wieku 25-34 lata odsetek właścicieli nieruchomości spadł z 59 proc. do 36 proc.
Przepaść pomiędzy posiadaczami a najmującymi będzie się pogłębiać. „Po raz pierwszy większość właścicieli nieruchomości nie jest obciążonych kredytem hipotecznym. Innymi słowy, obserwujemy koncentrację zasobów mieszkaniowych w rękach długoletnich, starszych posiadaczy: siwowłosych milionerów”, czytamy w raporcie.
Rosnący klub „mieszkaniowych milionerów”
Badacze dokładniej przyjrzeli się grupie najdroższych nieruchomości, przyjmując za umowną granicę cenę 1 mln funtów. Do 2030 roku ta kategoria powiększy się ponad trzykrotnie. Dziś mieści się w niej 1,77 proc. nieruchomości w Wielkiej Brytanii. Za 15 lat będzie to już ponad 5 proc.

Największa koncentracja „mieszkaniowych milionerów” będzie miała miejsce w Londynie. W dwóch dzielnicach stolicy, Kensington i Chelsea, do 2030 roku odsetek nieruchomości o wartości przekraczającej milion funtów osiągnie poziom 70 proc. W Camden, Hammersmith & City oraz Fulham ponad połowa domów kosztować będzie co najmniej milion funtów.
Wzrost cen w większości regionów będzie nadal szybszy niż realny wzrost dochodów. Oznacza, to że dostępność domów będzie się pogarszać. „Jakość nieruchomości na jakie mogą sobie pozwolić kupujący będzie spadać. Nowi właściciele będą musieli się zadowolić mniejszymi domami w mniej wygodnych lokalizacjach – być może dalej od pracy, dobrej lokalnej szkoły, przyjaciół i rodziny” wskazują w raporcie eksperci.






























































