REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Większość RPP uważa, że stabilizacja stóp będzie sprzyjać realizacji celu inflacyjnego

2018-08-23 14:26
publikacja
2018-08-23 14:26

Większość członków RPP uważa, że stabilizacja stóp w kolejnych kwartałach będzie nadal sprzyjać realizacji celu inflacyjnego - podano w minutes z lipcowego posiedzenia RPP. W trakcie dyskusji pojawiły się także głosy o warunkach uzasadniających podwyżki stóp proc. oraz opinia o ich możliwej obniżce.

fot. Krystian Maj / / FORUM

"Dyskutując na temat polityki pieniężnej NBP, Rada uznała, że stopy procentowe powinny obecnie pozostać niezmienione. Rada oceniła, że bieżące informacje oraz wyniki lipcowej projekcji wskazują na korzystne perspektywy wzrostu aktywności w polskiej gospodarce, mimo oczekiwanego obniżenia się dynamiki PKB w kolejnych latach. Jednocześnie – zgodnie z projekcją – w horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej inflacja utrzyma się w pobliżu celu inflacyjnego. W efekcie Rada oceniła, że obecny poziom stóp procentowych sprzyja utrzymaniu polskiej gospodarki na ścieżce zrównoważonego wzrostu oraz pozwala zachować równowagę makroekonomiczną" - napisano w dokumencie.

"Większość członków Rady wyraziła opinię, że biorąc pod uwagę aktualne informacje, stabilizacja stóp w kolejnych kwartałach będzie nadal sprzyjać realizacji celu inflacyjnego, a jednocześnie wspierać utrzymanie zrównoważonego wzrostu gospodarczego, w tym dalszego ożywienia inwestycji. Członkowie ci wskazywali ponadto, że za utrzymaniem obecnego poziomu stóp procentowych w kolejnych kwartałach przemawia także konieczność uwzględnienia warunków monetarnych w najbliższym otoczeniu polskiej gospodarki oraz podwyższona niepewność co do perspektyw koniunktury w gospodarce światowej" - dodano.

Część członków RPP uważa, że może być uzasadnione podniesienie stóp proc. w kolejnych kwartałach, pojawiła się też opinia o warunkach, w których możliwe będzie rozważenie obniżki stóp.

"W opinii części członków Rady, jeśli napływające dane i prognozy wskazywałyby na dalszy wzrost dynamiki wynagrodzeń i silniejsze od obecnie oczekiwanego nasilenie presji inflacyjnej, uzasadnione może być rozważenie podwyższenia stóp procentowych w kolejnych kwartałach" - napisano.

Wakacje na giełdzie

"Pojawiła się także opinia, że w razie istotnego osłabienia się wskaźników aktywności gospodarczej, połączonego z wyraźnym pogorszeniem się nastrojów konsumentów i przedsiębiorstw w dłuższym okresie zasadne może być rozważenie obniżenia stóp procentowych" - dodano.

W minutes podano, że członkowie Rady wskazywali, iż w kolejnych latach inflacja - według lipcowej projekcji – ma stopniowo rosnąć, a większość członków Rady uznała, że zgodnie z wynikami lipcowej projekcji inflacja pozostanie zbliżona do celu w horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej.

"Niektórzy członkowie Rady oceniali jednak, że wzrost dynamiki cen konsumpcyjnych może być szybszy niż wskazuje projekcja lipcowa, ze względu na wyższą od prognozowanej dynamikę PKB w kraju, szybszy wzrost wynagrodzeń oraz ponowny wzrost dynamiki cen usług. Członkowie ci wyrażali opinię, że inflację może dodatkowo podwyższać silniejsza reakcja cen paliw na wzrost cen ropy naftowej na świecie, wynikająca z polityki cenowej polskich producentów paliw. Podkreślali oni także prognozowany wzrost inflacji bazowej" - napisano.

"Inni członkowie Rady oceniali natomiast, że inflacja może być niższa niż wynika z lipcowej projekcji ze względu na wolniejszy wzrost inflacji bazowej. Wyrażali oni opinię, że dotychczasowy brak wzrostu inflacji bazowej mimo bardzo dobrej koniunktury zwiększa prawdopodobieństwo jej ograniczonego wzrostu w kolejnych kwartałach, szczególnie wobec oczekiwanego obniżenia się dynamiki PKB" - dodano.

Podczas rozmowy o bieżącej sytuacji na rynku pracy, członkowie RPP wskazywali na dalszy wzrost zatrudnienia i spadek stopy bezrobocia.

"Podkreślano, że towarzyszy temu wyższa niż w ubiegłym roku dynamika płac. Część członków Rady podkreśliła jednak, że dynamika wynagrodzeń od początku bieżącego roku pozostaje stabilna. Członkowie ci zaznaczali, że wyniki lipcowej projekcji wskazują na stabilizację dynamiki płac także w kolejnych kwartałach. Oceniali oni, że sprzyjać temu będzie wysoki – i rosnący – udział przedsiębiorstw nie planujących podwyżek w najbliższej przyszłości" - napisano.

"Podkreślali też, że czynnikiem ograniczającym skalę wzrostu płac jest utrzymujący się napływ pracowników zagranicznych. Inni członkowie Rady wyrażali natomiast opinię, że wzrost płac w kolejnych kwartałach może przyśpieszyć, szczególnie w przypadku nasilenia się – pojawiających się już obecnie wśród niektórych grup zawodowych – żądań podwyżek płac w sferze budżetowej. Członkowie ci oceniali, że ewentualne podwyżki w sferze budżetowej mogą z kolei przyczyniać się do wzrostu nacisków na wzrost wynagrodzeń w sektorze prywatnym" - dodano.

W minutes podano też, że niektórzy członkowie Rady ocenili, iż utrzymujący się w ujęciu realnym ujemny poziom stopy referencyjnej może zwiększać ryzyko wystąpienia nierównowag w gospodarce.

"Niektórzy członkowie Rady oceniali jednak, że utrzymujący się poziom stopy referencyjnej, który w ujęciu realnym jest ujemny, może zwiększać ryzyko wystąpienia nierównowag w gospodarce, w szczególności na rynku kredytowym i rynku nieruchomości. Zwracali oni uwagę na relatywnie szybki – w ich ocenie – wzrost kredytów konsumpcyjnych i wysoki na tle innych krajów europejskich poziom zadłużenia gospodarstw domowych z tego tytułu" - napisano.

W lipcu RPP utrzymała stopy proc. bez zmian, główna stopa wynosi 1,50 proc. w skali rocznej.

Jak wynika z lipcowej projekcji Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP, inflacja z 50-proc. prawdopodobieństwem ukształtuje się w 2018 r. w przedziale 1,5-2,1 proc. rdr, w 2019 r. w przedziale 1,9-3,5 proc., a w 2020 r. w przedziale 1,7-3,9 proc. Według DAE, wzrost PKB z 50-proc. prawdopodobieństwem wyniesie 4,0-5,2 proc. w 2018 r., 2,8-4,7 proc. w 2019 r. i 2,4-4,3 proc. w 2020 r.

W załączniku dokument Minutes RPP lipiec 2018 r. (PAP Biznes)

pat/ mj/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (33)

dodaj komentarz
search
Mi tam sie podoba polityka Najjasniejszej i bajery dla gawedzi o deflacji bogacenu beneficjetow 500+ i innych socjlanych wynalazkow. Jeszcze nie spodkalem bogatych co by dorobili sie czegos siedzac na socjalu i roznej masci socjalu. Jakby to byla prawda to obecnie w Wenezuleli by wszyscy byli szczesliwi .Spoko kilka lat i bedzi Mi tam sie podoba polityka Najjasniejszej i bajery dla gawedzi o deflacji bogacenu beneficjetow 500+ i innych socjlanych wynalazkow. Jeszcze nie spodkalem bogatych co by dorobili sie czegos siedzac na socjalu i roznej masci socjalu. Jakby to byla prawda to obecnie w Wenezuleli by wszyscy byli szczesliwi .Spoko kilka lat i bedzi jazda, obecni 30 latkowie imlodsi nie wiedza co to inflacja.
pull_up
Ależ to jest najprawdziwsza prawda, w Wenezueli sami milionerzy :) A i my też kiedyś nimi byliśmy :)
silvio_gesell odpowiada pull_up
Inflacja jest wtedy gdy rodzi się dużo dzieci, bo brakuje towaru. W taflach 50 powojennego booomu była w Polsce hiperinflacja, w latach 80 był boom demograficzny, w Turcji jest boom demograficzny i w Wenezueli też. A w Japonii pomimo ujemnych stóp mają 0,7% inflacji bo jest demograficzna zapaść - i Polskę to też czeka.
pull_up odpowiada silvio_gesell
Mylisz skutek z przyczyną, już drugi raz tego wieczoru. Poza tym bardzo upraszczasz i "tanio" dopasowujesz rzeczywistość do swoich poglądów, nie pierwszy zresztą raz.
silvio_gesell odpowiada pull_up
Rozumiem, że według ciebie to hiperinflacja powoduje boom demograficzny, a deflacja powoduje nidką dzietność? Dla mnie też ma sens. Mi wystarczą korelacje, a nie związki przyczynowo skutkowe by prognozować że w Polsce nie będzie wysokiej inflacji, a stopy będą na rekordowo niskim poziomie przez całe kolejne pokolenie.
karbinadel odpowiada silvio_gesell
Brednie, i to nawet nie do kwadratu, ale do sześcianu. W latach 50-tych nie było w Polsce żadnej hiperinflacji. Przeciwnie, w roku 1950 przeprowadzono wymianę pieniędzy, po której kurs złotówki i urzędowe ceny nie zmieniały się przez wiele lat. Wielkie hiperinflacje XX wieku (Niemcy 1923, Węgry 1946) były skutkiem wojen - chociaż Brednie, i to nawet nie do kwadratu, ale do sześcianu. W latach 50-tych nie było w Polsce żadnej hiperinflacji. Przeciwnie, w roku 1950 przeprowadzono wymianę pieniędzy, po której kurs złotówki i urzędowe ceny nie zmieniały się przez wiele lat. Wielkie hiperinflacje XX wieku (Niemcy 1923, Węgry 1946) były skutkiem wojen - chociaż faktycznie występował wtedy deficyt towarów
pull_up odpowiada silvio_gesell
Zakładam że obaj jesteśmy zbyt młodzi żeby pamiętać okresy dużej inflacji. Z tego powodu myślisz że jej nie będzie. A ja tak nie myślę.
silvio_gesell odpowiada karbinadel
W latach 50 była 50% inflacja nieuku i gdyby nie konfiskata oszczędności przez „reformę walutową” to byłaby jak w latach 80. Jak w ogóle śmiesz mówić że piszę bzdury. ;)

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Plik:PL_inflacja_wykres.svg
karbinadel
Udawanie, że inflacja jest mniejsza niż w rzeczywistości ma na celu dewaluację rozpasanych świadczeń, które hojnie wprowadził rząd PiS. 500+ nadal się będzie nazywać 500+, chociaż kupi się z nie tyle, co dwa lata temu za 300
silvio_gesell
Mam od 7 lat cały czas ten sam budżet na rodzinę 2+2, więc praktycznie inflacja jest nieodczuwalna. A 500+ idzie na obligacje rodzinne oprocentowane 2% powyżej inflacji. Problem nie jest w tym, że maleje siła nabywcza pieniądza, tylko w tym, że ludzie mają coraz bardziej wybujałe oczekiwania.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki