Wenezuela: Maduro zarządza rewizję stosunków z USA

Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro zarządził we wtorek "dogłębną rewizję" stosunków z USA w reakcji na wcześniejsze przesłanie wideo amerykańskiego wiceprezydenta Mike'a Pence'a, który określił go jako "dyktatora" i wezwał Wenezuelczyków do dalszych protestów przeciwko jego rządom.

(fot. Carlos Garcia Rawlins / FORUM)

W przemówieniu telewizyjnym Maduro oświadczył, że Pence w istocie wzywał do zamachu stanu i doprowadził stosunki wenezuelsko-amerykańskie "do najgorszego stanu od 200 lat". Zapowiedział, że w najbliższym czasie podejmie dalsze decyzje w sprawie stosunków z USA.

Stany Zjednoczone posiadają ambasadę w stolicy Wenezueli - Caracas, ale oba kraje nie wymieniły ambasadorów od prawie 10 lat.

Przesłanie Pence'a opublikowano w przeddzień planowanych przez opozycję masowych demonstracji i marszów w całym kraju przeciwko rządom Maduro. Tego dnia przypada rocznica wydarzeń z 1958 roku, gdy od władzy odsunięty został wojskowy dyktator Marcos Perez.

Wiceprezydent USA określił Maduro jako "dyktatora utrzymującego się przy władzy dzięki wtrącaniu do więzień przeciwników politycznych".

W nagraniu Pence zwraca się do Wenezuelczyków po angielsku z kilkoma wplecionymi słowami w języku hiszpańskim. Wiceprezydent oświadczył: "W imieniu prezydenta Donalda Trumpa i całego narodu amerykańskiego, pozwólcie mi wyrazić niezachwiane poparcie Stanów Zjednoczonych dla waszego pragnienia odzyskania wolności".

10 stycznia Maduro został zaprzysiężony na drugą kadencję. Kontrolowany przez opozycję parlament unieważnił to zaprzysiężenie i przegłosował ustawę, w której zapisano, że Maduro jest dyktatorem uzurpującym sobie władzę.

Wenezuela od kilku lat pogrążona jest w głębokim kryzysie gospodarczym i społecznym; zmaga się z recesją i wielocyfrową inflacją oraz niedoborami żywności i leków. Opozycja oskarża prezydenta Maduro o doprowadzenie bogatego w surowce kraju do ruiny gospodarczej. 96 proc. swych przychodów Wenezuela czerpie ze sprzedaży ropy naftowej. Spadek cen surowców energetycznych w ostatnich latach znacznie pogłębił wenezuelski kryzys. (PAP)

jm/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 7 ajwaj

Wstrzasajaca do "bulu" troska kal-bojów o demokracje tu i tam :)

Oczywiscie ich troska koncentruje sie przypadkowo calkiem na te z ca 200 panstw Ziemii, które cos ciekawego maja > surowce, polozenie itd. Proste narody na dorobku musza byc niszczone i metoda "kupic albo zlamac" przejete.

"Wzorowe demokracje" kupujace jankeskie buble, sa OK. Nawet jesli z premedytacja cwiartuja zywych redaktorów tu-Wash.Post z USA jak Ar. Saud. (zapominana sprawa Jamala Kashoggi)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 12 sel

Z pewnością USA chce odzyskać kontrolę nad tymi złożami ropy największymi na świecie , podobnie jak w Iraku ,Libii Syrii , Arabii Saudyjskiej czy Kuwejcie, kłopot w tym że nie kupują ropy , a to handel dawał najlepszą możliwość kontroli wydobycia i drukowania petrodolara..

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,9% VII 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 182,43 zł VII 2019
Produkcja przemysłowa rdr -2,7% VI 2019

Znajdź profil