REKLAMA

Węgry na krawędzi. Peter Magyar żąda dymisji prezydenta i "marionetek Orbana"

2026-05-11 12:57
publikacja
2026-05-11 12:57
Dodaj Bankier.pl w Google

Premier Węgier Peter Magyar wezwał w poniedziałek na Facebooku do poparcia jego apelu o dymisję prezydenta Tamasa Sulyoka i innych osób, które nazwał „marionetkami Viktora Orbana”. Trzy godziny po publikacji wpis zebrał ponad 190 tys. polubień i tysiące komentarzy.

Węgry na krawędzi. Peter Magyar żąda dymisji prezydenta i "marionetek Orbana"
Węgry na krawędzi. Peter Magyar żąda dymisji prezydenta i "marionetek Orbana"
fot. Attila Volgyi / / Xinhua News Agency

„Polubcie ten wpis, jeśli uważacie, że prezydent Tamas Sulyok i marionetki Viktora Orbana powinni natychmiast opuścić stanowiska!” – napisał Magyar na swoim koncie na Facebooku.

Internetowa petycja uruchomiona przez partię Fidesz byłego premiera Orbana, gromadząca podpisy wsparcia dla pozostania Sulyoka na stanowisku, przyciągnęła w ciągu miesiąca 100 tys. zwolenników.

Magyar wezwał prezydenta do rezygnacji w noc wyborczą, a następnie wielokrotnie zapowiadał, że jeśli Sulyok nie zrezygnuje, zostanie usunięty z urzędu. W swoim przemówieniu po zaprzysiężeniu w sobotę premier ponownie wezwał obecnego na sali prezydenta do dymisji.

Kancelaria prezydenta odpowiedziała w sobotę, że „status prezydenta i warunki do sprawowania tego urzędu są jasno zdefiniowane przez konstytucję”. Kadencja wybranego głosami Fideszu Sulyoka trwa do marca 2029 roku.

Od upadku komunizmu na Węgrzech nie było sytuacji, by prezydent został pozbawiony urzędu. Dwie osoby pełniące tę funkcję zrezygnowały przed upływem kadencji: Pal Schmitt w 2012 roku z powodu afery wokół plagiatu w jego pracy doktorskiej i Katalin Novak w 2024 roku po wydaniu ułaskawienia w sprawie pedofilskiej.

Wakacje na giełdzie

Zgodnie z węgierską konstytucją prezydent może zostać odwołany z urzędu, gdy nie przestrzega ustawy zasadniczej, celowo narusza prawa związane z pełnieniem urzędu lub popełnił przestępstwo pospolite.

Proces odwołania głowy państwa musi zostać zatwierdzony przez co najmniej dwie trzecie deputowanych w Zgromadzeniu Narodowym; partia Tisza Magyara posiada taką większość w obecnej kadencji parlamentu. Ostateczna decyzja należy jednak do 15-osobowego Trybunału Konstytucyjnego, w którym sędziów mianowała poprzednia większość parlamentarna, kierowana przez Viktora Orbana.

Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)

jbw/ akl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
r4k
Jak Węgrzy mogą to może i naszego szkodnika można usunąć?
samsza
Za mało mu władzy ??
Podobno w "sejmie" ma większość konstytucyjną.
j2oen
Kolejny tusk z teatrzykami bez znaczenia dla gawiedzi...

Powiązane: Węgry

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki