Trudno powiedzieć kiedy skończy się to szaleństwo. Dopóki panika klientów funduszy w Stanach się nie skończy, dopóty Dolar będzie drożeć względem innych walut. I nie ma to rzecz jasna nic wspólnego z tym, iż świat widzi gospodarkę amerykańską jako najbardziej stabilną.
Istnieje spore prawdopodobieństwo tego, iż w chwili gdy zakończy się proces ucieczki do Dolara i do spłacania kredytów w Yenach i Franku, na rynki walutowe zagości bardzo mocna korekta osłaniająca Dolara, Yena oraz Franka i jednocześnie umacniająca Euro, Funta oraz waluty lokalne.
Nadal upieram się, iż pod koniec roku pojawi się mocna korekta, lecz do trendu wzrostowego Euro-Dolar już nie powróci. Ewentualny wzrost w okolice 1,50 warto będzie wykorzystać do kupienia Dolara w calach inwestycyjnych.
Zakładam bowiem, iż po siedmiu chudych latach, Dolara czeka teraz siedem lat tłustych. Nie będzie to jednak tak paniczna ucieczka do waluty amerykańskiej z jaką mamy obecnie do czynienia, lecz spokojne systematyczne kupno waluty amerykańskiej w celach inwestycyjnych (teraz kupno Dolara to ucieczka do płynności). Warto jeszcze zwrócić uwagę na tabelę i wykres przedstawiające podobieństwo obecnej sytuacji z lat 2001-2008 do sytuacji z lat 1985-1991.
Wtedy to Dolar tracił na wartości względem Euro (kurs Euro został przeliczony wstecz na podstawie parytetów wszystkich walut wchodzących w skład Euro) w ramach trzech dużych fal. Gdyby historia miała się powtórzyć, to teraz mogłaby się pojawić kolejna fala wzrostu kursu Eur-Usd nawet w okolice 1,65-1,75 i dopiero po jej zakończeniu weszlibyśmy w okres siedmiu tłustych lat dla Dolara. Osobiście nie wierzę w taki scenariusz – ale czułem się zobowiązany pokazać, iż w przeszłości z podobną paniczną ucieczką do Dolara już mieliśmy do czynienia.
Na razie trudno określić, na jakim poziomie zakończy się obecna panika. Niezależnie od tego jak nisko spadnie kurs Eur/Usd, na przestrzeni kilku najbliższych miesięcy i tak mamy szansę na powrót zobaczyć kurs 1,40, a nawet 1,50.
Na wykresie świec kwartalnych nadal utrzymuje się trend rosnący potwierdzany przez wskaźnik MACD. Dopiero spadek poniżej poziomu 1,16 zanegowałby to wskazanie.
Zapraszamy do zapoznania się z pełnym tekstem raportu




























































