Na wykresie świec dziennych tydzień temu pojawił się sygnał do spekulacyjnego otwarcia długich pozycji, lecz lada chwila pojawi się sygnał do ich zamykania i realizacji zysku.
Jeśli spojrzymy na drugi z zamieszczonych wykresów (wykres świec kwartalnych), to zauważymy, iż obecna sytuacja jest bardzo podobna do tej z roku 1990-1991. Wtedy to budował się wierzchołek drugiej fali wzrostowej (2), po czym w ciągu pół roku (dwie świece kwartalne) doszło do spadku o 30 centów licząc od szczytu do dna zakończonej korekty. Po tej korekcie przyszła jeszcze jedna trzecia fala osłabienia Dolara (fala wzrostu kursu Eur/Usd). Dlaczego uważam, iż obecna sytuacja przypomina tę sprzed 18 lat? Zwróćmy uwagę na układ towarzyszących wykresowi wskaźników MACD w połączeniu z oscylatorem. Mamy wyraźne podobieństwo. Poprzedzająca wszystko fala spadkowa (fala umacniania dolara zaznaczona kolorem czerwonym na wskaźniku MACD) w latach 1981-1986 była do złudzenia podobna do fali z lat 1996-2002.
Teraz zwróćmy uwagę na korektę spadkową przedzielającą falę (1) i falę (2). Zarówno wtedy, jak i teraz kombinacja MACD + oscylator dała wyraźny sygnał do spekulacyjnej gry na ponowne osłabienie Dolara (czyli zapowiadało pojawienie się fali (2)). Gdy oscylator dotarł do strefy wykupienia, przebywał tam dwa kwartały. Teraz okres ten trwa już trzy kwartały. Gdyby jednak doszło do przecięcia linii sygnalnej i wyjścia dołem poniżej poziomu 70, moglibyśmy śmiało obwieścić początek mocnej 20-30 centowej korekty, podczas której Dolar wyraźnie by się umocnił.
Zapraszamy do zapoznania się z pełnym tekstem raportu





























































