Pora przyjrzeć się nowo zaistniałej sytuacji technicznej rynku. Prawdopodobnie jeszcze pierwsze godziny poniedziałkowego handlu mogą w dalszym ciągu przebiegać pod dyktando otwierających długie pozycje oraz zamykających stratne krótkie pozycje. Dopiero po takiej fali możliwe jest wystąpienie korekty, która wcale nie musi mieć łagodnego charakteru. Zobaczymy, jak zachowają się niektóre banki centralne, którym może nie podobać się tak słaby Dolar, z jakim obecnie mamy do czynienia. Na interwencje EBC oraz BoE raczej nie ma co liczyć, gdyż banki te niemal nigdy nie przeprowadzały tego typu operacji.
Inaczej sprawa się ma w przypadku banków centralnych krajów azjatyckich. Dla nich słaby Dolar oznacza większe trudności w eksporcie do Stanów Zjednoczonych. W przeszłości BoJ już wielokrotnie potrafił wprowadzić sporo zamieszania na rynku poprzez swe interwencje.
Nie zakładajmy jednak takiego scenariusza, lecz bądźmy jedynie świadomi możliwości jego wystąpienia.
Pytanie – czy pojawi się korekta sama z siebie, bez interwencji któregoś z banków centralnych. Odpowiedź – OCZYWIŚCIE, że wystąpi, bo zawsze występuje. Pozostaje jedynie otwartą kwestią, kiedy i z jakiego poziomu. W okolicach 1,3120 znajduje się opór techniczny związany z lokalnym szczytem zanotowanym w kwietniu 2005 roku. Jeśli ten poziom nie powstrzyma dalszego wzrostu kursu, to kolejnym oporem jest dopiero 1,3465.
Jeśli więc ktoś posiada stratną krótką pozycję powinien wstawić zlecenie stop-loss w okolicach 1,3120-1,3130, by nie dopuścić do narastania straty.
Gdyby jednak opór zadziałał, i rynek wykonał korektę, to w okolicach 1,3030-1,3040 należałoby odwrócić krótka pozycję na długą, by uczestniczyć w nowym trendzie, który ma szanse wyciągnąć rynek aż do poziomu 1,36- 1,37 – czyli do maksimów zanotowanych w grudniu 2004 roku.
Oczywiście zawsze istnieje niebezpieczeństwo tego, iż po odwróceniu pozycji na długą, rynek wróci poniżej poziomu 1,30000 i zacznie się kolejna panika, tyle że teraz w drugą stronę – lawina zleceń stop-loss ustawionych tuż poniżej 1,3000.
Warto w takiej sytuacji posiadać opcje PUT z kursem wykonania 1,30 lub 1,29, które będą pełnić rolę ubezpieczenia na wypadek takiego powrotu kursu do wnętrza konsolidacji 1,25- 1,30.
Tyle, jeśli chodzi o stronę analizy technicznej. Fundamentalne przesłanki – głównie odnoszące się do układu krótkich i dugich stóp procentowych wskazują na wyraźną przewagę Dolara nad Euro, która w ocenie uczestników rynku pieniężnego powinna utrzymać się jeszcze przez co najmniej rok. Dziwny jest więc ten wystrzał w górę kursu Euro-Dolara. Ale zgodnie z zasadą, iż „nie staje się na drodze jadącego walca, choćby na drodze stał znak zakazu wjazdu”, lepiej nie grać na umocnienie Dolara w chwili, gdy wszyscy w panice pozbywają się tej waluty tak, jakby były to jedynie nic nie warte kartki papieru pomalowane na zielono.
Zapraszamy do zapoznania się z pełnym tekstem raportu.



























































