REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wall Street: sesja pod wpływem zagrożenia inflacją

2009-12-15 16:51
publikacja
2009-12-15 16:51
Niekorzystnie dla giełdowych byków rozpoczęła się wtorkowa sesja giełdowa w Stanach Zjednoczonych. Po starcie notowań wydaje się, że po czterech sesjach wzrostowych nadszedł czas na korektę. Jej przyczyny można się doszukiwać w publikacjach makroekonomicznych, które wzbudziły mieszane uczucia wśród inwestorów.

Świadczący o sytuacji amerykańskich przedsiębiorstw z okolic Nowego Jorku indeks NY Empire State zanotował w grudniu nieoczekiwany spadek. Analitycy bowiem oczekiwali jego wzrostu z poziomu 23,51 punktów do 24,5 punktów. Tymczasem odczyt kompletnie ich rozczarował, wskazując wartość 2,55 punktów.

Dodatkowo pojawia się w tym miejscu perspektywa inflacji. O realnym zagrożeniu z jej strony mówią chociażby działania Rezerwy Federalnej. Bank centralny USA rozpoczął w październiku wycofywanie swoich pakietów stymulujących. Wtedy był to program skupu obligacji skarbowych o wartości 300 miliardów dolarów. W marcu najprawdopodobniej zakończony zostanie inny program skupu aktywów. Tym razem mają to być papiery wartościowe zabezpieczone hipotecznie. Wartość programu to 1,43 biliona dolarów.

W cieniu tych informacji znalazł się bardzo dobry odczyt dynamiki produkcji przemysłowej po drugiej stronie Atlantyku. W ujęciu miesięcznym po raz piąty z rzędu nie przyjęła ona wartości ujemnej, tym razem było to 0,8%. Miesiąc wcześniej, w październiku, produkcja przemysłowa pozostała bez zmian. W listopadzie analitycy oczekiwali wzrostu wskaźnika do 0,5% m/m.

Jeśli liczyć na rajd Świętego Mikołaja i sprzyjające dane makro, to indeks S&P 500 ma szansę ustanowić jeszcze w tym tygodniu kolejne tegoroczne maksimum. Poprzednie zostało odnotowane 4. grudnia. Od marcowych minimów indeks zdołał już wzrosnąć aż o 64%. Pytanie, czy nie stało się to zbyt szybko. Wskaźnik P/E dla spółek z S&P 500 osiągnął już wartość 22. Jest to o tyle zaskakujące, że inwestorzy giełdowi dużą wagę przykładają do stabilności gospodarczej.

A tej jak wiadomo brakuje... Przyczyn można się doszukiwać w dodruku pieniądza, narzędziu proinflacyjnym i zarazem (podobno?) antykryzysowym, stosowanym nadmiernie przez Fed. A wolny kapitał szuka przecież stopy zwrotu. W ten sposób powstaje kolejna bańka. Przed godziną siedemnastą indeks S&P 500 zniżkował o 0,2% do 1111,9 punktów, Nasdaq Composite o 0,02% do 2211,8 punktów, a DJIA o 0,1% do 10489,3 punktów.

TW
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki