Kończąca tydzień sesja nie przyniosła werdyktu, którą ze stron rynku – byki czy niedźwiedzie – można uznać za jej zwycięzców. Główne indeksy przez większą część sesji znajdowały się pod kreską, jednak pod koniec sesji zdołały wyjść na plus. Największym przegranym sesji ponownie była Bogdanka.


Indeksy WIG i WIG20 zakończyły dzisiejszą sesję naprawdę kosmetycznymi zmianami, nieprzekraczającym pięciu setnych procenta. Oznacza to, że indeks WIG20 nie zdołał zbytnio oddalić się od poziomu wsparcia na wysokości 2000 punktów, do którego indeks zbliżył się po czwartkowej, mocno spadkowej sesji. "Odważniejsze" okazały się indeksy mniejszych spółek, które zdołały zanotować zmiany liczone w dziesiątych procenta. Po wczorajszych mocnych spadkach, brak wyraźnego odbicia można uznać za słabość rynku.
Najgorszy wynik spośród indeksów branżowych zanotował dziś WIG surowcowy, którego strata przekroczyła 2%. Indeks zawdzięcza to Bogdance, która spadała już kolejną sesję i spadki te nabierają coraz większego impetu, szybko zbliżając poziom kursu do sierpniowego minimum wszech czasów na poziomie 32,71 zł. Piątkową sesję spółka zakończyła spadkiem o 13,6%, który zniósł jej kurs na poziom 41,21 zł. A jeszcze wczoraj spółka przebijała w dół poziom 50 zł, po tym, jak opublikowała wyniki za III kwartał br., zgodnie z którymi zanotowała 56,7 mln zł zysku netto, o 23 mln zł mniej, niż w analogicznym okresie ub.r. OFE PZU poinformowało dzisiaj, że jego udział w kapitale Bogdanki spadł poniżej 5%.
Niezbyt dobrze radził sobie także sektor bankowy. Tutaj liderem spadków wśród polskich banków był Bank Millennium, którego kurs zniżkował o 2%. W czasie sesji negatywnie wyróżniał się jednak Bank BPH, którego kurs, przy niewielkiej płynności, zniżkował o 4,2%. Bank opublikował dziś wyniki za III kwartał, które były znacznie słabsze, niż przed rokiem. Bank mógł pochwalić się jedynie 4,8 mln zł zysku netto. Dopiero końcowy fixing podrasował poziom kursu akcji BPH.
Przyglądając się dalej sektorowi bankowemu, ponad procentowej przecenie uległy także akcje banku PKO BP, co mogło być reakcją na słowa Pawła Szałamachy, który chciałby uczynić z państwowego banku „żandarma” strzegącego interesu konsumentów. Pozytywnie wyróżnił się BZ WBK, którego akcje wrosły dziś o niemal 2%. Wczoraj bank opublikował dobre wyniki kwartalne i zapowiedział zamknięcie kilkudziesięciu placówek.

Spore, ale już mniejsze niż w czwartek spadki, zanotował kurs akcji spółki Wawel. Kurs producenta słodyczy spadł dzisiaj o 3,5% do 1086 zł i szybko zbliża się do poziomu 1000 zł, który może okazać się psychologicznym wsparciem. Na kurs spółki wciąż negatywnie wpływają informacje o możliwym rozstaniu z Biedronką.
Przed spadkiem poniżej poziomu 3 zł na koniec sesji udało wybronić się Tauronowi. Jednak w trakcie sesji spółka notowana była po raz pierwszy w swojej historii poniżej 3 zł, ustanawiając minimum na poziomie 2,92 zł.
Szukając na rynku pozytywnych informacji, na czoło wybijają się jednak akcje Eurocashu, których kurs wzrósł dziś o 3,4% do 52,19 zł. W ten sposób spółka zanotowała roczne maksimum. Po publikacji rekordowych wyników dobrze zachowywały się także akcje GPW, które zakończyły sesję niemal 2-procentowym wzrostem.
Notując zmiany bliskie zera, polskie indeksy nie wyróżniły się w żaden sposób od swoich braci z większych europejskich giełd. Indeks DAX pod koniec sesji zyskuje 0,14%, CAC traci 0,12%, a FTSE spada o 0,17%. Podobnie bez wyrazu zachowują się na początku piątkowej sesji amerykańskie indeksy.



























































