Po trzech dniach spadków na europejskie parkiety w końcu zawitała zieleń. Czerwoną serię przerwał także WIG20, który wzrósł w czwartek o 0,82%.


Najciekawszą spółką dnia zgodnie z oczekiwaniami była Bogdanka. Jeszcze przed południem należała ona do najsłabszych ogniw indeksu, jednak dzień udało jej się zakończyć 4,4% wzrostem. Wszystko za sprawą wyczekiwanego WZA, które nie zmieniło statusu. Umożliwiono tym samym Enei przejęcie kontroli nad Lubelskim Węglem. Energetyczna spółka już zapowiedziała przedłużenie terminu obowiązywania wezwania oraz odmrożenie procedury przejęcia w UOKiK. Piłeczka nadal jest jednak po stronie akcjonariuszy Bogdanki, którzy wcale nie muszą przystać na ofertę Enei.
Równie mocno zyskiwał Orlen (+4,1%), który dodatkowo był rynkowym liderem obrotów. Dla polskiego rynku ropy najważniejszą wiadomością ostatnich dni było pojawienie się Saudyjczyków, którzy mogą sprawić, że spadną ceny surowca m.in. dla rafinerii w Płocku. Sama ropa taniała również na rynkach międzynarodowych, o blisko 2%.
Bez większych odchyleń dzisiejszą sesję zakończył Tauron (+1,0%), jednak pod koniec dnia na rynek trafiła istotna informacja dotycząca procesu przejmowania przez spółkę kopalń. Spółka podpisała wstępną umowę nabycia części aktywów KWK Brzeszcze. Cena ma wynosić 1 (słownie: jeden) zł. Obawy o powtórkę z historii JSW i Knurowa póki co wydają się bezzasadne, jednak opłacalność całej transakcji dla Tauronu wciąż budzi wątpliwości.
Końcowy wynik szerokiego rynku niewiele różnił się od tego, co udało się osiągnąć blue chipom. WIG, przy niewielkich obrotach, urósł o 0,83%. Najlepiej na GPW radziła sobie dziś spółka ze stajni Patrowicza - IFC (+31,3%). AMF Invest, największy akcjonariusz Investment Friends Capital (50,06 proc. kapitału), chce podziału wartości nominalnej akcji giełdowej spółki. Split miałby zostać przeprowadzony w stosunku 1 do 4. Dobrze wypadły także spółki uraińskie - KSGAgro i Milkiland zyskały po blisko 20%, Agroton urósł o 8%.






























































