Czwartkowy poranek przyniósł inwestorom znad Wisły wzrosty indeksów. WIG20 odrabiał straty poniesione podczas wczorajszej, ciekawej sesji.


Przed południem wzrosty na WIG20 sięgały 1,2%. Nieco słabiej radzą sobie pozostałe najważniejsze indeksy: WIG umacnia się o 0,9%, sWIG o 0,6%, a mWIG 0,3%.
Wśród blue chipów najlepiej radziły sobie rosnące o ponad 3% papiery Eurocashu, LPP oraz PGNiG. Poziom 1,5% przekraczały wzrosty dwóch bankowych gigantów: Pekao i PKO. Ten ostatni dzięki dzisiejszej postawie odzyskał tytuł drugiej, największej spółki na GPW. Wczoraj chwilowo miejsce to okupował Orlen, którego kapitalizacja sięgnęła 28 mld zł.
Neutralnie - poza odrabiającym straty Tauronem (+1,8%) - radziły sobie spółki energetyczne, które były bohaterami wczorajszej sesji. Słowa ministra energii dotyczące utrzymania polityki dywidendowej wywołały znaczący ruch w górę na akcjach reprezentantów sektora.
Pod kreską znajdowały się papiery czterech blue chipów, znaczące spadki notował jednak tylko mBank. Akcje spółki taniały o 1,6% i znajdowały się tuż ponad poziomem czteroletnich minimów.
WIG20 wyróżnia się dziś na tle europejskich indeksów - IBEX, DAX i CAC notują jedynie kosmetyczne, nieprzekraczające 0,3% wzrosty. Najsłabiej radzi sobie rosyjski RTS (-2%), jego postawa w kontekście taniejącego rubla jednak nie dziwi. Spadki dominowały także w Azji. Chińskie indeksy osłabiły się mimo szerokiego strumienia publicznych pieniędzy. Punktem zwrotnym dla inwestorów może być dziś decyzja EBC dotycząca przyszłości polityki monetarnej eurolandu.































































