Noworoczne powiedzenie mówi: "jaki Nowy Rok, taki cały rok". W życiu sprawdza się ono raczej rzadko, nieco inaczej jest na giełdach, gdzie skuteczność tego przysłowia jest zaskakująco wysoka. Szczególnie, gdy rok rozpoczyna się czerwienią.


Indeks blue chipów kwotowany jest na GPW od kwietnia 1994 roku. Oznacza to, że wczoraj inwestorzy, po raz 21. witali z nim nowy rok. Pierwsza sesja po sylwestrze zazwyczaj nie obfituje w handel, statystycznie rzecz biorąc, jej wynik jest jednak istotny dla obrazu całego roku. Do tej pory nie zdarzyło się, aby WIG20 pierwszą noworoczną sesję zakończył spadkiem, a następnie cały rok zamknął wzrostem.
To źle wróży bykom: wczorajsza sesja - pierwsza w 2016 roku - zakończyła się bowiem spadkiem aż o 2,9%. Tak słabego początku roku na GPW jeszcze nie widziano. Zgodnie z przytoczoną powyżej prawidłowością, wczorajsza czerwień zwiastuje spadkowy rok.
Warto wspomnieć, że czerwone otwarcia roku są raczej rzadkością. Na 21 przypadków sesji rozpoczynających nowy rok, spadkiem wartości indeksu blue chipów zakończyło się ledwie 5. Prawidłowość "jaki początek roku, taki cały rok" znajduje jednak zastosowanie także w przypadku noworocznej zieleni. Jedynie w 5 na 16 przypadków, pozytywny wynik pierwszej po sylwestrowej sesji nie przełożył się na wzrostowy rok. Skuteczność wynosi więc blisko 69%.
Przeczytaj także
Uwaga! Historyczne prawidłowości często znajdują odzwierciedlenie na rynku, opiera się także na nich wiele strategii, na ich podstawie możemy jednak uzyskać jedynie przewidywania obarczone ryzykiem niespełnienia się i tak też należy je traktować.






























































