

Chilijska kopalnia KGHM Sierra Gorda w listopadzie dostarczy pierwszy transport ok. 6 tys. ton koncentratu miedzi do Huty Miedzi Toyo. Ostateczne nakłady inwestycyjne na uruchomienie kopalni to 4,2 mld USD. W związku ze zwiększeniem zasobów przemysłowych okres życia kopalni wydłuży się o 3 lata do 23 lat - podał KGHM.

"Zarząd KGHM Polska Miedź informuje, że dostarczenie pierwszego transportu około 6 tysięcy ton koncentratu miedzi z kopalni Sierra Gorda do Huty Miedzi Toyo (Toyo Smelter and Refinery) planowane jest na listopad 2014 roku" - napisano w komunikacie.
W komunikacie podano, że ostateczne nakłady inwestycyjne na ten projekt to 4,2 mld USD.

"(...) Ostateczne nakłady inwestycyjne, z uwzględnieniem uzyskanych oszczędności, w tym z programu leasingu maszyn górniczych, wyniosły 4,2 miliarda USD wobec 3,9 miliarda USD szacowanych w marcu 2013 roku" - napisano.
"Wzrost nakładów inwestycyjnych wynika głównie ze zmiany uwarunkowań rynkowych, takich jak wzrost cen materiałów budowlanych, wzrost kosztów pracy oraz zastosowanie przy budowie kopalni wyższych, obecnie wymaganych standardów inżynieryjnych. Uwarunkowania wewnętrzne dotyczą: zwiększonego zużycia materiałów, większej ilości roboczogodzin oraz działań Zarządu zmierzających do zapewnienia najwyższego poziomu bezpieczeństwa na terenie kopalni" - dodano.
Spółka poinformowała, że okres życia kopalni wydłuży się o 3 lata.
"W związku ze zwiększeniem zasobów przemysłowych projektu z 1,275 miliarda ton o zawartości 0,39 proc. Cu, 0,024 proc. Mo oraz 0,065 g/t Au do 1,463 miliarda ton o zawartości 0,40 proc. Cu, 0,020 proc. Mo oraz 0,065 g/t Au okres życia kopalni wydłuży się o 3 lata i przewiduje się, że wyniesie 23 lata" - napisano.
Kopalnia Sierra Gorda należy do spółki typu joint venture, której udziałowcami są: spółka pośrednio zależna KGHM Polska Miedź - KGHM International (55 proc.), Sumitomo Metal Mining (31,5 proc.) oraz Sumitomo Corporation (13,5 proc.).
Miedź z pustyni
Sierra Gorda znajduje się na pustyni Atacama w regionie Antofagasta, będącym największym zagłębiem miedzi w Chile. Zakład rozpoczął przerób rudy na koncentrat miedzi w lipcu tego roku. Wcześniej by przygotować kopalnię, usunięto 192 mln ton piachu i skał.
Podczas inaugurującego wystąpienia Herbert Wirth - prezes KGHM, przypomniał dzieło Ignacego Domeyki - polskiego geologa, mineraloga i działacza społecznego, którego imieniem nazwano kopalnię. "Domeyko badał i opisywał chilijskie bogactwa naturalne, które my dziś wydobywamy. Można śmiało powiedzieć, że historia zatoczyła koło. Jako polska firma przybyliśmy bowiem do Chile śladami naszego wielkiego rodaka, dzięki czemu jego dziedzictwo nabiera nowego znaczenia" - mówił prezes Wirth.
Zobacz też: KGHM apeluje do rządu o niższe podatki
Władze KGHM przekonują, że rośnie popyt na miedź i molibden na globalnych rynkach. "W ciągu ostatnich dziesięciu lat rynek miedzi ogromnie zyskał na znaczeniu. Miedź wykorzystywana jest dosłownie wszędzie - od naszych domów po telefony komórkowe i samochody. W przeciętnym samochodzie jest już około półtora kilometra miedzianych kabli" - wyliczał szef kopalni w Sierra Gorda Maciej Ściążko.
W kopalni Sierra Gorda przez następnych ponad 20 lat ma się produkować średnio 220 tysięcy ton miedzi rocznie i wydobywać 60 tysięcy uncji złota. Jest to największa zagraniczna inwestycja polskiej firmy.
Zobacz też: Chile podnosi podatek od dużych przedsiębiorstw
W ubiegłym roku KGHM zapewniał, że uruchomienie chilijskiego złoża pozwoli KGHM obniżyć koszty wydobycia miedzi. Będą się wahały między 1,5 a 2,2 tys. dolarów za tonę wobec 5 tys. dolarów za tonę w Polsce. Powód? Sierra Gorda będzie kopalnią odkrywkową, miedź z polskich złóż jest wydobywana z coraz głębszych pokładów ponad 1200 m. - Inwestycja w Chile oznacza więc większe bezpieczeństwo surowcowe i dostęp do złóż wielu cennych metali - przekonywał prezes Herbert Wirth.
KGHM to największy producent miedzi w Europie i największy producent srebra na świecie. Firma zatrudnia 18 tysięcy osób i produkuje rocznie 560 tysięcy ton miedzi.
(PAP/IAR
Uruchomienie chilijskiego złoża pozwoli KGHM obniżyć koszty wydobycia miedzi. Będą się wahały między 1,5 a 2,2 tys. dolarów za tonę. Dziś cena wydobycia tony surowca w Polsce to ok. 5 tys. dolarów za tonę. Powód? Sierra Gorda będzie kopalnią odkrywkową, miedź z polskich złóż jest wydobywana z coraz głębszych pokładów ponad 1200 m.
Inwestycja w Chile oznacza więc większe bezpieczeństwo surowcowe i dostęp do złóż wielu cennych metali.































































