REKLAMA
ZAPISY

W czasy PRL-u wyśle cię tylko Poczta Polska

2007-07-02 06:38
publikacja
2007-07-02 06:38
Poczta Polska w swym kształcie trwa niezmiennie od lat, na czym głównie tracimy my – klienci. Czy ten stan rzeczy może zmienić pojawienie się niezależnych operatorów pocztowych? Na razie z pewnością nie mają oni lekkiego życia...

TERAPIA POCZTOWA

Wszystkim tęskniącym jeszcze za PRL lub tym, którzy nie pamiętają, jak wyglądała rzeczywistość poprzedniego ustroju, proponuję „terapię pocztową”. Jest to bardzo prosta i niezwykle skuteczna metoda leczenia objawów nostalgii za komunizmem: wystarczy przejść się na pocztę – do urzędu Poczty Polskiej, a nie do oddziału prowadzonego przez prywatnego ajenta – i zobaczyć na przykład, jak się kupuje znaczek. Oczywiście, w różnych urzędach pocztowych rzeczywistość tego drobnego zakupu wygląda inaczej, może nawet są urzędy, gdzie proces ten przebiega nie tylko sprawnie, ale jeszcze i szybko, i uprzejmie, ale są to wyjątki. Ja z reguły jestem już szczęśliwa, jeśli pani na poczcie na mnie nie nakrzyczy. Stoję potulnie w dwuosobowej kolejce i czekam 10 minut na załatwienie najprostszej czynności, staram się nie zwracać uwagi na to, że choć panie są trzy, tylko jedna obsługuje klientów, bo pozostałe dwie zajmują się innymi sprawami, ani nie zastanawiać, dlaczego, gdy już szczęśliwie podeszłam do okienka, pani bez słowa odeszła, by porozmawiać z koleżanką. I myślę sobie wtedy, że właśnie tak wyglądałoby załatwienie każdej czynności w kraju, gdyby nie to, że księżycowa komunistyczna gospodarka oparta na własności państwowej już się skończyła.

KONKURENCJA WALCZY

Ale poczta – w tym samym kształcie – trwa nadal. I dlatego nie ma drugiego tak dobrego sposobu na zdobycie rynku i klientów, jak właśnie konkurowanie z nią. Przed dwoma laty zrozumiał to Tomasz Bodach, niegdyś pracownik Poczty Polskiej, który założył w Rybniku pierwszą w kraju prywatną pocztę. Miejska Poczta Doręczeniowa – bo tak nazywało się przedsiębiorstwo, dziś: Miejskie Przesyłki Doręczeniowe (MPD) – od razu stała się przedmiotem ataku ze strony państwowego konkurenta. Jak podejrzewa Bodach, jeszcze przed otwarciem firmy poczta nasłała na niego kontrolę z Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty – poprzednika Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE). Nasłała na niego również urząd skarbowy. Obie instytucje nie dopatrzyły się jednak niczego złego w pracach firmy, która... jeszcze nie działała! Za to jak tylko ruszyła, kontrole zostały przeprowadzone ponownie i okazało się, że MPD łamie szereg różnych przepisów, m.in.: nie powinna mieć w nazwie słowa „poczta”, zbyt mało kosztuje u niej doręczenie listu do 50 gramów, nie ma prawa drukować własnych znaczków itd. W efekcie firma została ukarana grzywną. Podstawą decyzji były m.in. przepisy o wolności działalności gospodarczej. Jak widać, nic tak dobrze nie chroni monopoli państwowych, jak ustawy o wolności działalności gospodarczej, unijne dyrektywy odnoszące się do tzw. regulowanej konkurencji czy szczytne deklaracje państwowych urzędów stojących na straży interesów konsumentów.

„Niekontrolowana liberalizacja (...) może pociągnąć za sobą bardzo niekorzystne konsekwencje, w szczególności dla blisko 100-tysięcznej załogi Poczty Polskiej. Zniesienie ograniczeń związanych z obszarem zastrzeżonym mogłoby spowodować zbyt gwałtowne otwarcie rynku, co w konsekwencji doprowadzić może do zagrożenia funkcjonowania Poczty Polskiej i odpowiedniej realizacji przez to przedsiębiorstwo usługi powszechnej. Gorsza kondycja ekonomiczna Poczty Polskiej może w efekcie spowodować wzrost opłat oraz pogorszenie jakości świadczonych powszechnych usług pocztowych” – tak we wrześniu 2005 roku wyraził swe stanowisko w sprawie prywatnej poczty w Rybniku Emil Płodzień, zastępca prezesa URTiP ds. rynku usług pocztowych. Innymi słowy, gdy Poczta Polska będzie miała konkurencję, będzie działać gorzej i drożej, i w efekcie stracą klienci. Jakie to ciekawe spostrzeżenie! Gdy firma prywatna ma konkurencję, poprawia jakość swych usług, by klienci przy niej pozostali. Gdy pojawia się konkurencja firmy państwowej, jakość jej usług spada. Prywatny przedsiębiorca w obliczu konkurencji stara się obniżyć koszty, by świadczyć usługi taniej i odebrać klientów konkurentowi. A firma państwowa w trosce o klientów, a w szczególności o swą załogę, ceny usług podwyższa.

BRUTALNA PRAWDA

Ale najbardziej pouczające jest to, że jakkolwiek nierealnie brzmi pokrętna argumentacja urzędu, jest ona bardzo prawdziwa! Bo oto gdy pod koniec roku 2006 na rynku pojawił się kolejny niezależny operator pocztowy – InPost – i można było oczekiwać, że w walce z konkurencją pracownicy Poczty Polskiej wytężą wszystkie siły, by nie stracić swych klientów, załoga firmy państwowej... zastrajkowała. Całymi tygodniami listy i paczki zalegały na korytarzach, gdy w tym czasie pracownicy domagali się podwyżek! Spadła jakość usług, wzrosły koszty, stracili klienci.

A Poczta Polska nikogo się nie boi. Stoi za nią w końcu krajowe prawo pocztowe oraz unijne dyrektywy, które m.in. nakazują firmom świadczącym usługi pocztowe pobieranie za listy do 50 gramów opłaty 2,5 razy wyższej niż pobierana przez firmę państwową. Przepis ten ma chronić państwową firmę przed konkurencją ze strony małych firm prywatnych, których koszty działania mogą być niższe i które w efekcie za dostarczenie listów do 50 gramów mogłyby pobierać niższe opłaty. I rzeczywiście, Miejska Poczta Doręczeniowa świadczyła swe usługi taniej. I została za to ukarana. W związku z tym, podobnie jak InPost, teraz dostarcza przesyłki w specjalnie obciążonych kopertach, by zawsze przekraczały wagę 50 gramów. Choć koszt usługi wzrósł, dalej jest ona tańsza, niż ta oferowana przez Pocztę Polską! I nadal prywatni operatorzy odbierają państwowej firmie klientów.

WOJNA O SKRZYNKI

W trosce o swych klientów, a w szczególności o funkcjonowanie Poczty Polskiej, dziś jej załoga prowadzi więc beznadziejną walkę o skrzynki. Walkę beznadziejną, bo nie tylko skazaną na klęskę, ale też, jak wskazuje pismo Urzędu Komunikacji Elektronicznej, niezgodną z prawem. W ramach tego „ostatniego boju” pracownicy Poczty Polskiej usuwają ze skrzynek pocztowych korespondencję dostarczoną tam przez prywatnych operatorów pocztowych! Prezes InPost, Rafał Brzoska, podkreśla: „Dużo większym ograniczeniem dla operatorów prywatnych, niż wymagania organizacyjne wynikające z prawa pocztowego, jest brak dostępu do skrzynek pocztowych. Należą one wyłącznie do Poczty Polskiej. Z tego też powodu tylko i wyłącznie listonosze operatora narodowego mogą z nich korzystać. Liberalizacja rynku pocztowego, jaka się dokonuje, zmierza w dobrym kierunku. Dzięki przepisom unijnym już w sierpniu przyszłego roku wszyscy będziemy mieli euroskrzynki, do których dostęp będą mieli wszyscy operatorzy”.

Ale nie wszyscy uważają, że skrzynki należą do Poczty Polskiej. Jej działania zaskarżyli niezależnie do UKE prywatni przedsiębiorcy z całego kraju. Wskazują na fakt, że wiele skrzynek, z których wyjęto dostarczoną przez nich korespondencję, wcale nie należy do Poczty Polskiej, ale stanowi własność administratorów budynków. W odpowiedzi na pismo skierowane przez przedstawiciela Miejskich Przesyłek Doręczeniowych prezes UKE Anna Streżyńska poszła jeszcze dalej: „dostęp do skrzynek (...) jest zapewniony dla wszystkich operatorów pocztowych funkcjonujących na polskim rynku”. I dodała: „Poczta Polska nie jest właścicielem wszystkich skrzynek oddawczych instalowanych przed dniem wejścia w życie »Prawa pocztowego«”. W piśmie prezes Streżyńska zwraca też uwagę, że: „operator publiczny (...) nie może dowolnie dysponować oddawczymi skrzynkami pocztowymi będącymi jego własnością, (...) a już bez wątpienia nie może bezprawnie zawłaszczać znajdującej się w tych skrzynkach korespondencji. (...) Poczta Polska może być właścicielem części skrzynek oddawczych (...), natomiast z całą pewnością nie jest właścicielem korespondencji w niej umieszczanej, gdyż nie jest ona ani nadawcą przesyłki, ani też korespondencja ta nie jest zaadresowana i przeznaczona dla operatora publicznego”. UKE zapowiedział także wszczęcie kontroli placówek pocztowych na terenie całego kraju.

NA ZNAK PROTESTU

Tomasz Bodach z kolei zapowiedział się z wizytą w Dyrekcji Generalnej Poczty Polskiej. „Tak jak Marcin Luter przybił na bramie kościoła w Wittenberdze ponad dziewięćdziesiąt tez przeciwko Kościołowi katolickiemu, ja na znak protestu chcę coś podobnego zrobić w stosunku do Poczty Polskiej” – zapowiada. W ramach protestu przeciw praktykom państwowego konkurenta Bodach zamierza na bramie Poczty Polskiej przybić cytowane wyżej pismo od UKE. „Rzecznik Poczty Polskiej wyraził się w telewizji pogardliwie na temat kilkustronicowego pisma UKE, w którym wyraźnie napisano, że praktyki Poczty Polskiej są niedozwolone, więc przybiję im kopię tego pisma na bramie lub na murze dyrekcji generalnej” – wyjaśnił.

MPD szykuje także kolejną broń w starciu z Pocztą Polską. Bodach opatentował właśnie wynalazek, który pozwoli na przesyłanie listów w czasie rzeczywistym drogą elektroniczną. Korespondencja będzie drukowana w skrzynce odbiorczej, co wyeliminuje koszty związane z koniecznością dostarczenia listów. „W ten sposób odbierzemy Poczcie Polskiej około 80 proc. klientów” – podkreśla.

Państwowy kolos, jeden z reliktów socjalizmu, chwieje się i jak tonący chwyta się brzytwy. Zdaje się nie rozumieć, jak można przegrać z tak małymi firmami. Podpowiadam: tajemnica sukcesu tkwi w zadowoleniu klientów.

Kamila Pajer
Źródło:
Tematy

Komentarze (33)

dodaj komentarz
~d-x
Jasne wspaniały InPost a jak roznosze listy to ludzie często mnie zaczepiaja ze pan przyniosl nam nie nasze listy i oddaja mi kiedy mowie że to nie śa listy nadane w Poczcie Polskiej i nie mogę ich wziąść to odpowiadaja ze co mają z nimi robic niektórzy to nawet nie rozumieją o co mi chodzi dla nich poczta jest jedna. Skutek jest Jasne wspaniały InPost a jak roznosze listy to ludzie często mnie zaczepiaja ze pan przyniosl nam nie nasze listy i oddaja mi kiedy mowie że to nie śa listy nadane w Poczcie Polskiej i nie mogę ich wziąść to odpowiadaja ze co mają z nimi robic niektórzy to nawet nie rozumieją o co mi chodzi dla nich poczta jest jedna. Skutek jest taki że wrzucają mi te listy do czerwonych skrzynek nadawczych mam takich 3 w swoim rejonie chyba najlepiej byłoby je wyrzucać nie byłoby też oskarżeń na Pocztę Polska
~klaudia
Bardzo fajny artykuł. Każdy kto go czyta świetnie wie o czym mowa. Niecierpie poczty polskiej właśnie za takie rzeczy, mają tyle lat doświadczenia i tyle samo lat w du... swoich klientów. Jedyna instytucja na ten moment, której wydaje się, że jest dla klienta a nie klient dla niej. Ja jestem od nie dawna klientką inpost i na ten Bardzo fajny artykuł. Każdy kto go czyta świetnie wie o czym mowa. Niecierpie poczty polskiej właśnie za takie rzeczy, mają tyle lat doświadczenia i tyle samo lat w du... swoich klientów. Jedyna instytucja na ten moment, której wydaje się, że jest dla klienta a nie klient dla niej. Ja jestem od nie dawna klientką inpost i na ten moment sobie chwalę, ale co by się nie działo mam nadzieje nie musieć wracać na pocztę polską!
~Inicjatywa Pracownicza

Poczta Polska wciąż wyzyskuje i dyskryminuje! Nie realizuje porozumień strajkowych!

Poczta Polska wciąż wyzyskuje i oszukuje swoich pracowników, takich jak: asystenci, listonosze oraz innych pracowników działu eksploatacji. Poczta Polska nie szanuje nas pomimo zeszłorocznej fali protestów, jaka przelała się przez cały

Poczta Polska wciąż wyzyskuje i dyskryminuje! Nie realizuje porozumień strajkowych!

Poczta Polska wciąż wyzyskuje i oszukuje swoich pracowników, takich jak: asystenci, listonosze oraz innych pracowników działu eksploatacji. Poczta Polska nie szanuje nas pomimo zeszłorocznej fali protestów, jaka przelała się przez cały kraj, oraz coraz częstszych wypowiedzeń z pracy, długoletnich pracowników firmy, pomimo braku w obsadzie etatów, a także braku chętnych do pracy, nawet w obliczu narastającej konkurencji. Dyrekcja Poczty nie przestrzega i nie realizuje porozumienia zawartego w Warszawie 13.12.2006 r. pomiędzy: PPUP "Poczta Polska", zwanym dalej "Pracodawcą", reprezentowanym przez-Dyrektora Generalnego, a Związkami Zawodowymi. Strony zgodnie ustaliły (choć nie bez trudów i nawet niezadowalających propozycji znów dla pracowników eksploatacji), co następuje ..,a właściwie, co miało nastąpić, bo w praktyce prawie żaden punkt porozumienia dotyczący poprawy warunków pracy nie jest realizowany. Nie mamy już więcej czasu! Terminy realizacji porozumień odeszły 15-go stycznia, 15-go lutego, a w końcu nawet te, które mały być zrealizowane do 30-go kwietnia. Oburzający jest też fakt, że rzucono nam pracownikom eksploatacji okruchy z Dyrekcyjnych stołów w postaci minimalnych podwyżek tj. około 50-100 zł brutto i pomimo już drastycznych nierówności dla "pocztowych wyższych sfer" podwyżka była dużo bardziej okazała (comiesięczne premie są również procentowo znacznie wyższe dla elit!).Spora część pracowników Poczty nadal będzie zarabiała mniej od pracowników hipermarketów , o których mówi się, że panuje tam wyzysk. To Poczta Polska coraz częściej wyzyskuje pocztowców drugiej, trzeciej ..kategorii! Pracowników administracji wciąż przybywa jak grzybów po deszczu (córki, synowie, kuzynostwo, ciotki etc..)i już teraz każdy listonosz pracuje, na co najmniej kilku takich pracowników, a różnice w wynagrodzeniach są bardzo znaczące. Dość obciążającej nas biurokracji! Ciągle słyszymy, że nie ma dla nas pieniędzy ale to my pracownicy eksploatacji przynosimy firmie wciąż kolosalne zyski, a nawet teraz pomimo panującego bałaganu na górze .To nie my z kolei, jesteśmy zbędnym, nierentownym balastem (piony-firmy w firmie z odrębnymi zarządami i całymi rzeszami administracji o pięknych pensjach i comiesięcznych 50%-100% premiach, ich siedziby, służbowe samochody, mieszkania, to również etatowi związkowcy .. ,że o aferach nie wspomnę), który zatapia nasz "Titanic" -Pocztę Polską. Dość zbędnej biurokracji! Na Poczcie nie przestrzega się również Kodeksu Pracy, a najdobitniej widać to w różnych wynagrodzeniach na tych samych stanowiskach na terenie miasta i kraju, a wszyscy jesteśmy zatrudnieni u jednego pracodawcy (nie chodzi o dodatek stażowy bo to normalne). Dziś jest czas, aby zadbać o pracowników i klientów Poczty Polskiej! Przychody naszego przedsiębiorstwa od lat rosły i nadal znacząco rosną np. dzięki rozwijającej się sprzedaży internetowej. Szefowie firmy wzbogacali się i inwestowali korzystnie, lub niekorzystnie w przedsiębiorstwo i zupełnie nieproporcjonalnie do wynagrodzeń pracowników eksploatacji. Czy warto teraz, kiedy za kilka lat Poczta Polska będzie prywatyzowana, wciąż budować, inwestować? Czy warto całkowicie zaorać i zasiać "komuś"(dzisiejsze władze Poczty inwestują jeszcze państwowe pieniądze w już prawie własne biznesy) pole aby nowy właściciel mógł już tylko spokojnie zbierać plony? Dziś jest czas, aby zadbać o pracowników i klientów Poczty Polskiej! Obecna polityka rządzących Pocztą, jak i nie realizowanie porozumień z 13 grudnia 2006 r. to atak na nasze życia. Tak, to zamach na nasze zdrowie i życie! Zatrudnia się już pracowników na umowę zlecenie, oraz firmy zewnętrzne i nie sprawdza się karalności osób zatrudnianych (nawet w kwestii napadów rabunkowych).Tak samo przy normalnie zatrudniających się i zwalniających co rusz osobach będą stopniowo wynoszone obecne tajemnice Pocztowe, które choć w tym małym stopniu chronią np. nas listonoszy przed napadami i jeszcze w tym samym czasie podejmuje się inne szalone decyzje, których nie wolno upubliczniać, abyśmy wyrabiali się z pracą na czas i nie bacząc na nasze bezpieczeństwo. Chcemy godnie żyć i dopracować w zdrowiu do emerytury!

OZZ Inicjatywa Pracownicza
Komisja Zakładowa przy Poczta Polska
~daffodil562
nielubiepocztypolskiej.com
~Agent_0 odpowiada ~daffodil562
Likwidacja Agencji Pocztowych
Autor: agent_0 03.09.08, 20:17 Dodaj do ulubionych
Odpowiedz

Likwidacja Agencji Pocztowych to sposób na zmniejszenie kosztów dla
Poczty Polskiej i likwidacja konkurencji. Niektóre Urzędy się w tym
specjalizują Cholera ich bierze, że ludzie chętniej idą do Agencji Pocztowych.. Chętnie
Likwidacja Agencji Pocztowych
Autor: agent_0 03.09.08, 20:17 Dodaj do ulubionych
Odpowiedz

Likwidacja Agencji Pocztowych to sposób na zmniejszenie kosztów dla
Poczty Polskiej i likwidacja konkurencji. Niektóre Urzędy się w tym
specjalizują Cholera ich bierze, że ludzie chętniej idą do Agencji Pocztowych.. Chętnie skontaktuję się, wymienię swoje
doświadczenia z Firmami poszkodowanymy bezwzględnością Urzędników
Pocztowych.
bwoman
Ja już od dłuższego czasu nie korzystam praktycznie z usług poczty. Niestety, ale uważam, że panuje tam ogromny bałagan, nikt nie jest tak do końca poinformowany co, gdzie i jak, właściwie bardzo ciężko uzyskać jakiekolwiek praktyczne informacje. Jak muszę zapłacić rachunki, to idę do banku, paczkę wysyłam kurierem, znalazłam fajną Ja już od dłuższego czasu nie korzystam praktycznie z usług poczty. Niestety, ale uważam, że panuje tam ogromny bałagan, nikt nie jest tak do końca poinformowany co, gdzie i jak, właściwie bardzo ciężko uzyskać jakiekolwiek praktyczne informacje. Jak muszę zapłacić rachunki, to idę do banku, paczkę wysyłam kurierem, znalazłam fajną ofertę AIN - wychodzi mnie bardzo tanio, paczki dochodzą na czas i nie gubią się po drodze. Zauważyłam, że coraz więcej osób robi tak, jak ja.
~niewolnik
prywaciarz który chce zarobic miliony (dawny pracownik poczty) rekomendowany przez
nastepnego prywaciarza ( Panią Kamile). która dostała szmal za napisanie .
a czy ta poczta płaci jakies podatki Państwu - chyba tak i to duże a prywatne małe firmy
bedą zwolnione. prywatny zatrudni tych samych ludzi bo sa fachowcami. i nagle
prywaciarz który chce zarobic miliony (dawny pracownik poczty) rekomendowany przez
nastepnego prywaciarza ( Panią Kamile). która dostała szmal za napisanie .
a czy ta poczta płaci jakies podatki Państwu - chyba tak i to duże a prywatne małe firmy
bedą zwolnione. prywatny zatrudni tych samych ludzi bo sa fachowcami. i nagle metamorfoza - pracuja lepiej. z tego w niosek , że nie ważne gdzie się pracuje ( kto jest właścicielem) ale jak sie pracuje. teraz w niekturych prywatnych sklepach jesteśmy gorzej obsługiwani niz dawniej w państwowych. zobaczmy jak my odnosimy sie do sprzedających ? to jest sprezyna-odbija. czy na tej poczcie, jest nakaz dla każdego pracującego, aby nas gorzej obsługiwał ?
~Jojo
Jak mam iśc na poczte to dostaję dreszczy, ostatnio zeby wysłac list polecony oddstałam 45 min. Jedno okienko było zablokowane, bo pani przez 30 mni. szukała przesyłki na podstawie awizo i co najzabawniejsze nie znalazła. Patrząc jak się miota po tych skrzyneczkach, aż żal było patrzeć, ale jeszcze bardziej żal było mi, nas klientów.Jak mam iśc na poczte to dostaję dreszczy, ostatnio zeby wysłac list polecony oddstałam 45 min. Jedno okienko było zablokowane, bo pani przez 30 mni. szukała przesyłki na podstawie awizo i co najzabawniejsze nie znalazła. Patrząc jak się miota po tych skrzyneczkach, aż żal było patrzeć, ale jeszcze bardziej żal było mi, nas klientów. Przy drugim okienku ktos wysyłał całą furę listów i również to okienko zostało zblokowane na ok. 20 min. I to wszystko, reszta okienek była nieczynna/to tez standard w godzinach popołudniowych/, dwa nastepne obsługiwały inne sprawy. Nie piszę o poczcie w małej miejscowości, tylko w Warszawie na ul. Myśliborskiej, gdzie dostajemy śliczne komputerowo numerki a nastepnie tracimy tam całe popołudnie.
balerinka
Ja już dawno zniechęciłam się do naszego monopolisty, ich usługi absolutnie nie sa satysfakcjonujące pod żadnym względem. Ludzie, którzy tam przychodzą sa traktowani jakby nie potrzebnie trwonili cenny czas jego pracowników o tym,ze paczki przychodzą z opóźnieniem lub wcale nawet nie warto wspominać. Teraz korzystam tylko z AIN- Ja już dawno zniechęciłam się do naszego monopolisty, ich usługi absolutnie nie sa satysfakcjonujące pod żadnym względem. Ludzie, którzy tam przychodzą sa traktowani jakby nie potrzebnie trwonili cenny czas jego pracowników o tym,ze paczki przychodzą z opóźnieniem lub wcale nawet nie warto wspominać. Teraz korzystam tylko z AIN- wychodzę na tym o wiele taniej
~xxx
To co się dzieje na poczcie to jest tylko i wyłącznie wina naczelników i kierowników urzędu.Naczelnicy pobierają pensje,a praktycznie nic nie robią,tylko wysługują sie pracownikami,więc nie dziwcie sie ze później im już się nic nie chce!!A jeśli chodzi o kase,to jest marna -po podwyżce 600zł na pól etatu a 1200zł na cały i to brutto!!

Powiązane: Poczta Polska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki