Ceny ropy na giełdzie paliw w Nowym Jorku rosną, a rynki zlekceważyły wskaźniki deflacyjne z Chin - podają maklerzy.


Ceny ropy naftowej wzrosły w czwartek, gdy inwestorzy zlekceważyli wskaźniki deflacyjne w Chinach i szukają dalszych wskazówek na temat stanu popytu ze strony dwóch największych konsumentów ropy na świecie - USA i Chin.
Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły o 67 centów, czyli 0,8 proc., do 80,21 USD za baryłkę.
Amerykańskie kontrakty terminowe na ropę West Texas Intermediate (WTI) wzrosły o 56 centów, czyli o 0,7 proc., do 75,89 USD za baryłkę.
Wzrost cen nastąpił po tym, jak w środę oba benchmarki spadły o ponad 2 proc. do najniższego poziomu od połowy lipca wraz ze złagodzeniem obaw graczy związanych z możliwymi zakłóceniami w dostawach na Bliskim Wschodzie i nasileniem obaw związanych z popytem w USA i Chinach.

aj/ ana/
































































