REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

W Polsce oscypki legalnie wyrabia 52 baców

2013-05-01 14:20
publikacja
2013-05-01 14:20

Tylko 52 baców produkujących oscypki posiada unijne świadectwa jakości, uprawniające do wytwarzania tych serów wynika z danych Inspekcji Jakości Handlu Artykułów Rolno Spożywczych. Sezon wyrobu i handlu oscypkami rozpoczął się 1 maja.

Na południu Polski, głównie na Podhalu, około 100 baców zajmuje się produkcją serów z owczego mleka, głównie oscypków. Ten przysmak od 2008 roku jest wpisany na unijną listę produktów tradycyjnych, chronionych prawem w całej UE. Wygląd, nazwa oraz skład oscypka jest dokładnie opisany w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Oscypek musi mieć wrzecionowaty kształt, długość od 17 do 23 cm; średnica sera w najszerszym miejscu powinna wynosić do 6 do 10 cm, a waga od 0,6 do 0,8 kg. Barwa skórki oscypka musi być słomkowo-lśniąca lub jasnobrązowa z delikatnym połyskiem. Chroniona jest też sama nazwa "oscypek".

Producenci tradycyjnego oscypka, którzy chcą sprzedawać swoje sery, muszą uzyskać świadectwo potwierdzające zgodność sposobu jego wytwarzania z metodami produkcji, opisanymi w specyfikacji. Takie świadectwa wydawane są na podstawie kontroli przeprowadzanej na wniosek producenta.

Wakacje na giełdzie

Zdaniem prezesa Związku Hodowców Owiec i Kóz w Nowym Targu Jana Janczego, do ubiegania się o certyfikaty baców zniechęcają skomplikowane i kosztowne procedury. Jak twierdzi, sprawę komplikują restrykcyjne wymagania resortu rolnictwa, biurokracja i koszty.

Każdy baca posiadający certyfikat - jak powiedział - musi już przed wypasem badać mleko wszystkich owiec, a później takie badanie powtarzać co miesiąc w trakcie wypasu. "To oznacza dodatkowe koszty. Bacowie mówią: +po co mamy robić certyfikowane oscypki i narażać się na dodatkowe koszty i kontrole, jak możemy robić sery bez certyfikatów i lepiej na tym zarobić+" dodał Janczy.

Jego zdaniem baca, zamiast zajmować się owcami i wytwarzaniem oscypków, musi dobrze znać się na papierkowej robocie i sporo czasu poświęcić, aby sprostać wymaganiom, jakie stawia Unia.

Kontrolę nad wytwarzaniem oscypków, zgodnie z unijną specyfikacją, sprawuje Inspekcja Jakości Handlu Artykułów Rolno Spożywczych (IJHARS). Jak powiedziała PAP Izabela Zdrojewska z Inspekcji, unijny system ochrony produktów jest narzędziem, które ma zabezpieczyć interesy producentów przed nieuczciwą konkurencją oraz zwiększyć wiarygodność tych produktów w oczach konsumentów.

Janczy zwrócił jednak uwagę, że kontrole IJHARS dotyczą tylko baców, którzy posiadają unijny certyfikat. "Kontrolerzy natomiast nie nękają tych, którzy podrabiają oscypki lub wyrabiają inne sery owcze" powiedział. Dodał, że konsumenci nie pytają o certyfikat, a oscypki wytwarzane w bacówkach są na ogół sprzedawane na miejscu, dlatego na stoiskach handlowych na zakopiańskich Krupówkach czy na targu pod Gubałówką brakuje prawdziwych oscypków, a sprzedawane są sery podobne do oscypków pod nazwami: "gazdowskie" lub "gołki".

W Unii Europejskiej funkcjonuje system służący ochronie i promocji tradycyjnych produktów regionalnych. Można je rejestrować w trzech kategoriach: Chroniona Nazwa Pochodzenia, Chronione Oznaczenie Geograficzne i Gwarantowana Tradycyjna Specjalność.

Tradycyjny oscypek, zgodnie z certyfikatem, może być wytwarzany wyłącznie na obszarze wybranych gmin i powiatów województwa małopolskiego i śląskiego. (PAP)

szb/ pad/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki