W Polsce brakuje pielęgniarek i położnych

W polskich szpitalach i placówkach medycznych pracuje 233 tys. pielęgniarek oraz 28 tys. położnych. Mimo że w latach 2013-2018 przybyło ich ponad 20 tys., wciąż brakuje młodych adeptów tych zawodów. Niezbędne są działania, które przyciągną studentów na kierunki pielęgniarskie i położnicze. 

(fot. Piotr Stasiuk / FORUM)

- Wzrost wynagrodzeń nie jest aż tak duży, jak byśmy tego oczekiwali, ale na pewno wpłynął na polepszenie sytuacji zawodowej pielęgniarek i położnych - mówi Andrzej Tytuła, przewodniczący Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Lublinie oraz Komisji Warunków Płacy i Pracy przy Naczelnej Radzie Pielęgniarek i Położnych. - W efekcie częściej decydują się one na pozostanie w Polsce i poszukują pracy w swoim zawodzie. Myślę, że w porównaniu z wysokością wynagrodzeń, którą można było uzyskać w tych zawodach jeszcze kilka lat temu, teraz zarobki są na godnym poziomie i taka tendencja powinna być utrzymana. Pensje pielęgniarek i położnych w Polsce powinny stopniowo dochodzić do poziomu średniej krajowej i wierzę, że przy dobrej współpracy z Ministerstwem Zdrowia będzie to możliwe.

Jak podkreśla, to wysokość wynagrodzeń jest czynnikiem stanowiącym o atrakcyjności zawodu i jednocześnie motywuje do zdobywania wykształcenia. Systematyczny wzrost płac pielęgniarek i położnych będzie przyciągał młodych ludzi do szkół, gdyż daje dobre perspektywy na przyszłość.

- Efekty są już widoczne, bo coraz więcej osób studiuje na wydziałach pielęgniarskich i położniczych, a zawody pielęgniarki i położnej na nowo stają się atrakcyjne - zauważa przewodniczący Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych.

Nadmierny optymizm nie jest jednak wskazany, ponieważ sytuacja wciąż nie jest dobra. W Polsce wskaźnik liczby pielęgniarek przypadających na tysiąc mieszkańców jest jednym z najniższych w Europie i wynosi 5,2. Dla porównania średnia unijna to 9,4. Niepokojące są także dane dotyczące średniego wieku polskich pielęgniarek - w 2015 roku wynosił on 50 lat, a w 2019 roku 52 lata. Według prognoz na 2030 rok średnia wieku pielęgniarek wyniesie 60 lat.

- Jeszcze trudniejsza jest sytuacja w podstawowej opiece zdrowotnej, gdzie średnia wieku pielęgniarek i położnych już dziś wynosi powyżej 60 lat - uściśla Andrzej Tytuła. - Na rynku pracy w zawodach pielęgniarki i położnej obserwujemy tzw. lukę pokoleniową, czyli brak kadry, który wynika z okresowego spadku zainteresowania tym zawodem wśród młodych ludzi. Staramy się to zmienić i wypełnić niedobór pielęgniarek i położnych. Gdyby nie wzrost wynagrodzeń, sytuacja byłaby jeszcze trudniejsza niż obecnie.

Wzrost liczby studentów to dopiero początek zmian, bo nauka na studiach pierwszego stopnia trwa trzy lata, więc trzeba jeszcze poczekać, aby absolwenci trafili na rynek pracy. Jak zakłada przewodniczący OIPiP w Lublinie, sytuacja będzie się poprawiać z roku na rok i tzw. luka pokoleniowa będzie się wypełniać.

Rocznie w Polsce prawie 5 tys. absolwentów studiów pielęgniarskich odbiera prawo wykonywania zawodu, a 10 proc. z nich to położne. Wykształcenie personelu pielęgniarskiego systematycznie rośnie - w 2013 roku było 42,4 tys. pielęgniarek z wyższym wykształceniem, a w 2018 roku liczba ta sięgnęła 76,2 tys.

Jeszcze cztery lata temu izby pielęgniarskie wydawały ponad tysiąc zaświadczeń umożliwiających wyjazd za granicę. W roku 2018 było ich tylko 400, a w ciągu ostatnich czterech lat ponad 3 tys. pielęgniarek wróciło do zawodu. Jednak szpitale wciąż odczuwają ich deficyt.

- Największe potrzeby związane z niedoborem kadry pielęgniarskiej mają szpitale powiatowe, bo tam wynagrodzenia są niższe niż w placówkach wojewódzkich, klinicznych czy specjalistycznych - zaznacza Andrzej Tytuła. - Szczególnie trudna sytuacja panuje na zachodzie Polski. W niektórych szpitalach pielęgniarki mogą znaleźć zatrudnienie od ręki. Personelu pielęgniarskiego brakuje także w Małopolsce, np. w nowo powstałym szpitalu klinicznym w Krakowie-Prokocimiu, który jest tak dużą placówką, że w zasadzie mógłby zatrudnić niemal każdą liczbę pielęgniarek.

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 3 1a2b

W służbie zdrowia byłoby całkiem przyjemnie tylko pacjentów jest za dużo.

! Odpowiedz
1 8 lopez_emigrant

Takie artykuły, pojawiają się od co najmniej dekady i puki co jest coraz gorzej.

! Odpowiedz
2 5 samsza

Czyli jedynym czynnikiem, który dał te niewielkie podwyżki płac pielęgniarek było to, że jest ich tak mało, że na to starczyło. Pomimo tych tysięcy niedoborów władza chyba nie jest jeszcze pod ścianą, więc nie jest zmuszona nic robić. Bo w legislacji "wizyta pielęgniarska" czyli w drobnych sprawach lekarza zastępuje pielęgniarka, czyli program "siostro przestań się lenić", można z ciebie jeszcze coś wycisnąć.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 0 jurnydziadek

Chyba sam zostane pielegniarka.

! Odpowiedz
3 9 kkowalski007

I znow zastraszanie zabraknie pielegniarek a kto bedzie pracowal za najnizsza krajowa czas na podwyzki dla pielegniarek koniec z finansowaniem TVP

! Odpowiedz
5 23 kolumb1234

Najbardziej bawi mnie argument ludzi opowiadających ze nie stać nas na prywatna służbę zdrowia pomyślcie jeżeli stać nas na lekarzy pielęgniarki i tych dziesiątki tysięcy urzędników służby zdrowia w każdym województwie wydziały zdrowia i tysiące ludzi w administracji szpitali TO Dlaczego miało by nas nie stać na samych lekarz i pielęgniarki ludzi zaczyna się traktować jak głupie bydlę które gdy go coś zaboli to nie uda się bezpośrednio do lekarza ale potrzebny jest mu urzędnik

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 11 remo87

Jak wygląda "dostępność i taniość" prywatnej służby zdrowia możesz sprawdzić sobie na przykładzie USA. Kiedyś też tak mędrkowałem, ale pamiętaj, że młodość i zdrowie nie trwa wiecznie.

! Odpowiedz
5 2 lopez_emigrant

Polska jest krajem, gdzie nadal funkcjonuje wilczy kapitalizm. Prywatna służba zdrowia wprowadzona z dnia na dzień oznaczałaby wysokie ceny ubezpieczeń, ogromne nadużycia i afery. Potrzebne są dekady, żeby wypracować sobie odpowiednie regulacje prawne i skuteczny system ich egzekwowania, mające na celu zmuszenie prywatnej służby zdrowia do tego, żeby skupiła się na leczeniu pacjenta, a nie na generowaniu zysku. Jestem przekonany, że prywatna służba zdrowia funkcjonowała by w Polsce podobnie jak kredyty hipoteczne, czy wynajem mieszkań. Ktoś kto bierze w Polsce kredyt hipoteczny, czy wynajmuje mieszkanie, musi się liczyć z ogromnymi kosztami i koniecznością dochodzenia praw na drodze sądowej. Pomieszkaj sobie w kraju, gdzie funkcjonuje prywatna służba zdrowia, to szybko otworzysz oczy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.