Nie przynosi efektu walka meksykańskiego rządu i wymiaru sprawiedliwości z powszechnym w tym kraju stosowaniem tortur. Amnesty International alarmuje, że potrzebne są odpowiednie regulacje prawne, za przeciwdziałać tym praktykom;
Z raportu Amnesty International dotyczącego tortur w różnych krajach świata wynika, że mimo wprowadzenia w Meksyku zakazu stosowania fizycznego przymusu podczas składania zeznań, państwo to nie stosuje się do tych zapisów. Zeznania składane pod wpływem tortur miały być unieważniane. Okazuje się, że prawa człowieka w tym kraju łamią nie tylko przedstawiciele karteli, ale również policja i wojsko.
Według Amnesty International, liczba przypadków stosowania tortur w Meksyku od rozpoczęcia wojny rządu z kartelami narkotykowymi w 2006 roku wzrosła. W latach 2010-2013 meksykańska Komisja Praw Człowieka dostała 7 tysięcy zgłoszeń w tej sprawie. Dotychczas Sąd Najwyższy wydał jedynie siedem wyroków.
Dwa tygodnie wcześniej na ten sam problem zwróciła uwagę Organizacja Narodów Zjednoczonych, podkreślając, że stosowanie przymusu fizycznego w Meksyku jest "niezwykle rozpowszechnione". W Ameryce Łacińskiej tortur najbardziej obawiają się mieszkańcy Brazylii - czterech na pięciu obywateli. W badaniu z krajów latynoskich wzięto pod uwagę: Argentynę, Chile, Brazylię i Meksyk.

Amnesty International otrzymała sygnały o torturach z ponad 140 krajów.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR), Sylwia Mróz, Meksyk/dyd






























































