Majowy kontrakt na dostawę baryłki ropy crude na giełdzie NYMEX podrożał na wczorajszym zamknięciu o 0,95 USD do 71,35 USD - tym samym pobity został ustanowiony prawie osiem miesięcy temu rekord wszech czasów (30 sierpnia 2005 ropa kosztowała w trakcie sesji nawet 70,85 USD). Dziś w obrocie elektronicznym cena kontraktu obniżyła się o 33 centy do 71,02 USD.
Na wczorajszym zamknięciu giełdy w Londynie za baryłkę ropy Brent płacono aż 71,84 USD, a w trakcie sesji cena osiągnęła historyczne maksimum na poziomie 72,20 USD za baryłkę.
Inwestorzy czekają dziś na publikację cotygodniowego raportu amerykańskiego Departamentu Energii na temat stanu zapasów paliw. Według analityków kluczowe przed zbliżającym się sezonem letnim rezerwy benzyny mogły w zeszłym tygodniu zmniejszyć się po raz siódmy z rzędu (o 2 mln baryłek).
Komercyjne zapasy ropy mogły zwiększyć się o 2,3 mln baryłek (w okolice ośmioletniego maksimum), podczas gdy poziom rezerw destylatów (w tym olejów opałowego i napędowego) mógł spaść o około 1 mln baryłek.
Według większości analityków możemy wkrótce zobaczyć nowe rekordy wszech czasów, nawet w okolicach 75 USD za baryłkę. Przyczynia się do tego przede wszystkim pogłębiająca się niepewność polityczna na Bliskim Wschodzie i utrzymujące się niepokoje w Nigerii. W sytuacji, gdy wydobycie ropy ledwo nadąża z pokryciem zapotrzebowania, każde potencjalne zakłócenie podaży wywołuje na rynkach głęboki niepokój.
Amerykańska prasa donosi od pewnego czasu, że rząd George'a Busha coraz bardziej skłania się ku militarnemu rozwiązaniu kwestii irańskiego programu nuklearnego. Dalsze zaognianie sytuacji wokół drugiego co do wielkości eksportu ropy kraju w kartelu OPEC bardzo sprzyja wzrostom notowań surowca. Dodatkowo nieciekawie wygląda sytuacja geopolityczna w sąsiednim Iraku.
Komentując sytuację na rynku paliw przewodniczący Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) oświadczył wczoraj, że rekordowe ceny ropy spadną dopiero, gdy przeciwnicy Iranu wstrzymają się od pogróżek pod adresem tego kraju.
Wciąż nie widać też końca kryzysu w Nigerii - wydobycie ropy w tym bogatym w złoża kraju jest za sprawą ataków miejscowych rebeliantów od prawie dwóch miesięcy zmniejszone o około 20% w stosunku do normy.
BaP


























































