Kalisz, który był w latach 2004/2005 szefem MSWiA, powiedział, że to za jego kadencji "kret" został wykryty. Wtedy właśnie - na polecenie samego Kalisza - powstała w CBŚ grupa oficerów, która sprawdzała po kolei wszystkie czynności podejmowane w tej sprawie od 2001 roku. W tej grupie - jak się później okazało -był policjant-"kret".
Ryszard Kalisz powiedział także, że osobę tę, jeszcze w czasie gdy był ministrem, wykryło Biuro Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji i zostały mu postawione zarzuty.
Istotną kwestią są także zaniedbania w śledztwie- dodaje były minister MSWiA. "Byli tam policjanci, którzy postępowali nieprofesjonalnie, a wobec niektórych powinna być rozważona odpowiedzialność karna"- uważa Kalisz. Zdaniem Ryszarda Kalisza, materiały z prowadzonego w tamtym czasie śledztwa jednoznacznie wskazują, że występowały ogromne powiązania lokalne, co również nie pozostawało bez wpływu na przebieg postępowania.
Krzysztof Olewnik, syn biznesmena spod Płocka, został uprowadzony w październiku 2001 roku i przez dwa lata był przetrzymywany przez porywaczy w piwnicy, przykuty łańcuchem do ściany. Został zabity wkrótce po przekazaniu przez jego rodzinę okupu. Zwłoki zamordowanego odnaleziono dopiero w 2006 roku.
W procesie, który toczył się od listopada ubiegłego roku, na ławie oskarżonych zasiadało 11 osób. Dwie osoby zostały skazane na dożywocie
Źródło:IAR





























































