Informacja o przejęciu kontroli nad Alberto Culver przez holendersko-brytyjskiego giganta zelektryzowała inwestorów na londyńskiej giełdzie. Akcje Unilevera podrożały o 2,3 procent. Według danych za rok obrotowy, zakończony 30 czerwca 2010, roczna wartość sprzedaży Alberto Culver wynosi 1,6 mld dolarów, a zysk przed opodatkowaniem (EBIDTA) - ponad 250 mln dolarów.
Konsolidacja sprawi, że Unilever stanie światowym liderem na rynku odżywek do włosów, drugim producentem szamponów i trzecim - produktów do stylizacji włosów. Do jego portfolio trafią m.in. świetne spozycjonowane marki V05, TRESemme, Nexxus, St. Ives oraz Simple. Uzupełnią one dotychczasowe "hair-brandy" Unilevera, tj.: Dove, Clear i Sunsilk.
- Kosmetyki osobiste to dla Unilevera kategoria strategiczna, cechująca się bardzo dynamicznym wzrostem. 10 lat temu odpowiadała za 20 procent naszych obrotów. Silny wzrost doprowadził do tego, że dziś jest to ponad 30 procent, z mocną pozycją na wielu rynkach rozwijających się - powiedział Paul Polman, prezes koncernu.
Transakcja będzie miała też konsekwencje dla polskiego rynku kosmetycznego. Alberto Culver to właściciel szwedzkiej firmy Cederroth, która w 2000 r. kupiła 100 procent udziałów polskiej Sorai. Ta z kolei, produkuje i dystrybuuje w Polsce kosmetyki marki St. Ives, które należą do wachlarza Alberto Culver.
Autor: MJ




























































