Sąd Okręgowy w Warszawie umorzył dwa procesy Wojciecha Jaruzelskiego. Był on oskarżony w sprawie autorów stanu wojennego oraz masakry robotników Wybrzeża w grudniu 1970 roku.
Obie sprawy były zawieszone od 2011 roku z powodu złego stanu zdrowia generała. I choć zarówno prokuratura jak i obrona wniosły o umorzenie spraw wzwiazku ze śmiercią generała , wszyscy byli zgodni co do tego, że sprawę Grudnia'70 można było zakończyć już wcześniej .
Prokurator zaznaczył, że skróceniu procesu służyły m.in nieuwzględnione przez sąd w poprzednim składzie wnioski prokuratury o ograniczenie liczby przesłuchiwanych świadków. Natomiast mecenas Maciej Bednarkiewicz - pełnomocnik pokrzywdzonych wskazywał, że materiał dowodowy nie zmieniał się od lat 90-tych.
ReklamaZobacz także
" Nieustannie miałem takie wrażenie, że toczące się postępowanie miało na celu doprowadzenie do dnia dzisiejszego". Z kolei pełnomocnik generała tłumaczyła, że szereg okoliczności wpłynął na trwający kilkanaście lat proces: " Choroby sędziów, choroby ławników, choroby oskarżonych, które wykluczały możliwość zakończenia procesu". Dodała jednak, że generał zawsze stał na stanowisku, by szybko zakończyć postępowanie. "Chciał doczekać wyroku, jakikolwiek by był" - podkreśliła.
Dwa lata temu Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że stan wojenny nielegalnie wprowadziła tajna grupa przestępcza pod wodzą Jaruzelskiego . Za udział w grupie wymierzył karę dwóch lat w zawieszeniu byłemu szefowi MSW generałowi Czesławowi Kiszczakowi. Prawomocnie uniewinniono byłego I sekretarza KC PZPR Stanisława Kanię.
W sprawie grudnia 1970 roku sąd okręgowy niejednogłośnie uniewinnił byłego wicepremiera PRL Stanisława Kociołka, a dwóch wojskowych skazał na kary dwóch lat więzienia w zawieszeniu. Sąd uznał bowiem, że decyzja władz PRL o użyciu broni wobec robotników protestujących przeciw drastycznym podwyżkom cen była " bezprawna i przestępcza". Prokurator nie chciał się wypowiadać, czy wyrok skazujący wydany dwa lata temu przez Sąd Okręgowy mógłby objąć Jaruzelskiego.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Ksenia Maćczak/magos































































