REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

DYPLOMACJAUkraińska misja ostatniej szansy w stolicy. Szef MON: Pamięć o Wołyniu nie podlega negocjacjom

2026-06-06 13:50, akt.2026-06-06 15:28
publikacja
2026-06-06 13:50
aktualizacja
2026-06-06 15:28
Dodaj Bankier.pl w Google

Kyryło Budanow, szef kancelarii prezydenta Ukrainy, spotkał się z wicepremierem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i Marcinem Przydaczem, szefem prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej. Rozmawiali m.in. o decyzji Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”.

Ukraińska misja ostatniej szansy w stolicy. Szef MON: Pamięć o Wołyniu nie podlega negocjacjom
Ukraińska misja ostatniej szansy w stolicy. Szef MON: Pamięć o Wołyniu nie podlega negocjacjom
/ X / @KosiniakKamysz

W sobotę rano wicepremier, minister obrony narodowej spotkał się z szefem kancelarii Wołodymyra Zełenskiego. Po rozmowie wicepremier podkreślił, że Polska i Ukraina w sprawach bezpieczeństwa są partnerami, jednak „w sprawach historii musimy mówić sobie prawdę, bo tylko tak jesteśmy w stanie budować przyszłość”.

W swoim wpisie na portalu X podał, że podczas rozmów jasno przedstawił polskie oczekiwania dotyczące decyzji o nazwaniu jednej z jednostek wojskowych im. UPA.

„Pamięć o ofiarach Wołynia nie podlega negocjacjom. Są granice, których przekraczać nie wolno” – zaznaczył szef MON.

Budanow na dwóch frontach. Przydacz: Gloryfikacja zbrodniarzy spotka się z twardą reakcją 

Później Budanow udał się do Belwederu, gdzie przyjął go Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.

Próba gloryfikacji zbrodniarzy spod znaku UPA spotyka się i będzie spotykać się z twardą reakcją; strona ukraińska wskazała, że ma świadomość reakcji, jakie ta tematyka wywołuje w Polsce i zainteresowana jest dialogiem w sprawie - poinformował PAP po spotkaniu z Kyryłem Budanowem prezydencki minister Marcin Przydacz.

Wakacje na giełdzie

Przydacz podkreślił, że jego sobotnia rozmowa z szefem kancelarii prezydenta Ukrainy dotyczyła spraw dwustronnych, w tym przede wszystkim tematyki historycznej i problemów wynikających z ostatnich decyzji ukraińskich.

„Przedstawiałem stronie ukraińskiej w odpowiedniej formie polskie stanowisko w tej sprawie. Próba gloryfikacji zbrodniarzy spod znaku UPA spotyka się i będzie spotykać się z twardą reakcją” - poinformował PAP minister Przydacz.

„Strona ukraińska wskazała, że ma świadomość reakcji, jakie ta tematyka wywołuje w Polsce i zainteresowana jest dialogiem w sprawie. Zadeklarowałem gotowość do dalszych rozmów i wskazałem na oczekiwania po stronie polskiej, aby taki dialog mógł przynieść pozytywny skutek” - poinformował prezydencki minister.

Z Budanowem rozmawiał też szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki. W sobotnim wpisie na X Grodecki podał, że spotkanie odbyło się na prośbę strony ukraińskiej, a w jego trakcie rozmawiano o konsekwencjach nadania Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” imienia „Bohaterów UPA”. Grodecki zakomunikował, że przedstawił stanowisko prezydenta Nawrockiego w tej sprawie oraz oczekiwania wobec strony ukraińskiej.

Nieoficjalnie PAP usłyszała w innych źródłach zbliżonych do Pałacu Prezydenckiego, że rozmowa Przydacza z Budanowem przebiegła bez konkretów.

O decyzji Zełenskiego Budanow rozmawiał również w piątek z wiceministrem spraw zagranicznych Marcinem Bosackim. Jak podał wtedy PAP rzecznik MSZ Maciej Wewiór, jednym z tematów rozmowy były ukraińskie propozycje rozwiązania tej sytuacji.

W czym jest problem? 

Pod koniec maja Zełenski nadał jednej z jednostek sił zbrojnych swego kraju imię „Bohaterów UPA”. Jak wskazał, uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.

Decyzja spotkała się z krytyczną reakcją polskich polityków. Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że jest oburzony. Stwierdził, że decyzja prezydenta Ukrainy dostarcza „najlepszego materiału i wiele tlenu rosyjskiej propagandzie”. Zapowiedział też, że w poniedziałek, 8 czerwca, odbędzie się posiedzenie Kapituły Orderu Orła Białego; jak powiedział, zaproponował, aby jednym z punktów było odebranie prezydentowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.

Zełenski został odznaczony Orderem Orła Białego w kwietniu 2023 r. przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę „w uznaniu znamienitych zasług w pogłębianiu przyjaznych i wszechstronnych stosunków między Polską a Ukrainą, za rozwijanie współpracy na rzecz demokracji, pokoju i bezpieczeństwa w Europie oraz niezłomność w obronie niezbywalnych praw człowieka”.

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zaapelował w tym tygodniu do władz Ukrainy o ponowne rozważenie decyzji o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia bohaterów UPA. Jak podkreślił w wystąpieniu przesłanym ukraińskim mediom, państwowa gloryfikacja UPA jest dla Polaków „nie do przyjęcia”. Szef MON przyznał, że dla części Ukraińców formacja ta może być symbolem walki z sowieckim zniewoleniem, jednak dla Polaków pozostaje przede wszystkim symbolem zbrodni popełnionych na ludności cywilnej podczas rzezi wołyńskiej.

Tusk: Nikt nas nie podzieli 

Premier Donald Tusk podkreślił w piątek, że „nikt nie podzieli polskiej opinii publicznej ani polskich władz, jeśli chodzi o kwestię wojny rosyjsko-ukraińskiej, ale także jeśli chodzi o historię, o przeszłość”.

W czwartek Instytut Pamięci Narodowej otrzymał potwierdzenie, że Ministerstwo Kultury Ukrainy wydało zgodę na przeprowadzenie prac ekshumacyjnych w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej w powiecie lubomelskim na Wołyniu. W piątek IPN poinformował natomiast, że wraz z wydaniem tego zezwolenia ukraińskie ministerstwo kultury wydało też zgodę na przeprowadzenie ekshumacji na terenie dawnej miejscowości Hołosko Wielkie (obecnie ul. Warszawska we Lwowie). Ta decyzja umożliwia polskim badaczom dokończenie prac związanych z odnalezieniem i pochowaniem szczątków żołnierzy Wojska Polskiego poległych we wrześniu 1939 r. w obronie Lwowa. 

Dialog i współpraca Ukrainy i Polski powinny się rozwijać dla dobra partnerstwa, dobrego sąsiedztwa i wspólnej, europejskiej przyszłości - powiedział w piątek przewodniczący Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy Rusłan Stefanczuk, po rozmowie z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym.

„Dialog i współpraca między Ukrainą a Polską muszą trwać i się rozwijać. Z szacunkiem dla przeszłości, ale z myślą o przyszłości. W imię zachowania i pogłębienia strategicznego partnerstwa Ukrainy i Polski. W imię dobrych stosunków sąsiedzkich i wspólnej europejskiej przyszłości naszych sąsiednich i zaprzyjaźnionych narodów” - napisał Stefanczuk na platformie X.

Przewodniczący ukraińskiego parlamentu podkreślił, że Ukraina i Polska „nie mogą pozwolić, by wspólny wróg zasiał niezgodę, wykorzystał polemikę, która nieuchronnie pojawia się czasem między sąsiadami; dobrymi i odpowiedzialnymi sąsiadami”.

Przewodniczący Rady Najwyższej podziękował Czarzastemu za „jego jasne stanowisko w sprawie wsparcia dla Ukrainy” oraz za słowa, które - jak podkreślił - mają dziś szczególne znaczenie: „nie ma niepodległej Polski bez niepodległej Ukrainy”. Politycy rozmawiali też o dwustronnych stosunkach, zarówno obecnych, jak i przyszłych.

Stefanczuk poinformował też o trwających przygotowaniach do konferencji w Gdańsku poświęconej odbudowie Ukrainy, współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej plus Ukraina oraz realizacji dużych projektów humanitarnych.

„Przed nami wiele wspólnej pracy. Jestem wdzięczny Polsce za całą pomoc, za solidarność i wsparcie dla Ukrainy” - podkreślił Stefanczuk.

nl/ joz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (46)

dodaj komentarz
tomitomi
Władek , oni nas mają w malej śmierdzącej dziurce ! - nie dotarło to jeszcze do ciebie ?? ??
flexio
Taki cytat z filmu z A. Banderasem ( "Akt zemsty") mi się przypomniał: " Głupotą jest oczekiwać od złego człowieka, że postąpi dobrze"!
to_i_owo
"Strona ukraińska wskazała, że ma świadomość reakcji, jakie ta tematyka wywołuje w Polsce"

Czyli zrobili to specjalnie

A my co?
Nawrocki ma zamiar odebrac order wiecej nie ma uprawnień, a Tusk co?
Liczy ze ucichnie?
podatnik-
Don sutenero nie musi rozgrywać MON to sam celebryta udający chłopa w gumofilcach, potomek ZSL'u po tatusiu ministrze chętnie by zamienił Hołownię na Nawrockiego w przekrecie politycznym zwanym potocznie "trzecia droga" . Ruch należy do Tuska , pora działać i pogonić te gumofilce z MON'u!
trpaslik
To właśnie przez takich Kosiniaków i Kamyszów, na całym świecie mówi się o polskich obozach zagłady. Te wszystkie ZdRadki i Donaldy są tak bardzo antyrosyjscy, że aż antypolscy.
mekm
dorównują w tym członkom z antypolskiego PiS - sprawa ukrainy nie była poruszana w poprzednich wyborach parlamentarnych choć obie partie kłóciły się na całego , to mnie zaniepokoiło i jak widać mój niepokój był usprawiedliwiony !
toporski
Tusk oświadczył, że „rozumie” gloryfikację ukraińskich nazistów przez reżim w Kijowie. Tusk uważa, że ​​Ukraińcy mają pełne prawo gloryfikować tych, którzy walczyli z „sowieckimi okupantami”.
Szef polskiego rządu jest przekonany, że Kijów spróbuje jakoś naprawić sytuację i rozwiązać nieporozumienie z Warszawą, ale uważa, że ​​każdy
Tusk oświadczył, że „rozumie” gloryfikację ukraińskich nazistów przez reżim w Kijowie. Tusk uważa, że ​​Ukraińcy mają pełne prawo gloryfikować tych, którzy walczyli z „sowieckimi okupantami”.
Szef polskiego rządu jest przekonany, że Kijów spróbuje jakoś naprawić sytuację i rozwiązać nieporozumienie z Warszawą, ale uważa, że ​​każdy naród ma prawo do własnych sentymentów historycznych i narodowych. Tusk dodał, że mimo to trudno mu zrozumieć ukraińskie dążenie do uczczenia pamięci tych, którzy zamordowali Polaków, którzy, jak wiemy, są obecnie najbliższymi sojusznikami Ukrainy.
mekm
że nie wspomnę jak Kaczyński darł się na majdanie sława ukrainu i czekał aż mu odpowiedzą hierojom slawa !
salad77
już mu się poślady przykleiły do stołka a jeśli jest takim lekarzem jak politykiem, to może dobrze że nie leczy ludzi

Powiązane: Relacje Polska-Ukraina

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki