Ministerstwo obrony Ukrainy zawarło umowy na dostawy żywności dla żołnierzy po cenach nawet trzykrotnie wyższych niż w sklepach - podał w sobotę portal ZN.UA. Portal powołuje się na porównanie kwot z kontraktu z cenami żywności w jednej z sieci spożywczych.


Ceny w kontrakcie dotyczącym usług organizacji żywienia zbiorowego w jednostkach stacjonujących daleko od linii frontu przekraczają detaliczne ceny żywności dwu- i trzykrotnie - informuje portal. Zawyżone ceny dotyczą najpopularniejszych produktów, jak: buraki, ziemniaki, groszek konserwowy, jaja, czy udko kurze - wynika z porównania cen.
Kontrakt opiewa na 13 mld hrywien (blisko 354 mln USD). Dostawcą usług jest spółka o nazwie Activ Company.
Agencja UNIAN, która również opisała kontrowersyjny dokument ocenia, że spółka w istocie jest "przykrywką" dla bardziej - jak to ujmuje - "profesjonalnych" podmiotów działających na rynku dostaw dla wojska.
Resort obrony wszczął kontrolę ws. kontraktów na żywność dla żołnierzy
Ministerstwo obrony Ukrainy oświadczyło w niedzielę, że publikacje mediów o kontraktach na dostawy żywności dla wojska po zawyżonych cenach zawierają "przejawy manipulacji", ale dodało, że rozpoczęło kontrolę i przedstawi dane o zakupach.
Jak poinformował w niedzielę portal Suspilne, resort obrony oświadczył, że publikacjom na temat kontraktów towarzyszą "przejawy umyślnych manipulacji" i doniesienia te "wprowadzają w błąd".
Tym niemniej - dodało ministerstwo - w resorcie rozpoczęto kontrolę wewnętrzną dotyczącą procedur zakupu żywności. Ministerstwo zapowiedziało, że około 23 stycznia na posiedzeniu komisji parlamentu ds. bezpieczeństwa i obrony przedstawi dokładniejsze dane o sytuacji związanej z zakupami dla wojska. (PAP)
awl/ zm/
awl/ tebe/



























































