REKLAMA

Ukraińcy zmorą urzędników. Na kartę pobytu czekają rok

Weronika Szkwarek2018-03-06 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2018-03-06 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Niemal sto tysięcy zezwoleń na pracę dla Ukraińców zostało wydanych w drugim półroczu 2017 roku, w tym ponad dwa tysiące decyzji o przedłużeniu takich zezwoleń. Mimo że od 2014 roku stale rośnie liczba cudzoziemców ubiegających się o pobyt w Polsce, to urzędy wydają się tak samo nieprzygotowane, jak co najmniej trzy lata temu.

– Sytuacja jest dramatyczna, wniosek o przedłużenie pozwolenia o pracę złożyłam 20 kwietnia 2017 roku, do tej pory nie dostałam odpowiedzi – mówi w rozmowie z Bankier.pl Natalia, obywatelka Ukrainy, zatrudniona w jednej z korporacji we Wrocławiu. Bez karty pobytu może wrócić na Ukrainę, ale nie będzie mogła wrócić do Polski, a w przypadku pozostania na terenie kraju - podjąć legalnego zatrudnienia. 

Na temat sytuacji Natalii i jej męża pisaliśmy w ubiegłym roku, sprawdziliśmy, czy nawał wniosków nadal przygniata urzędników, którzy sprawy związane z kartą pobytu rozpatrują co najmniej rok.

fot. Stężycki Kuba / / FORUM

Jak było, tak jest

Niecały rok temu Natalia przedstawiła sytuację Ukraińców pracujących w stolicy Dolnego Śląska. - Nie tylko my jesteśmy w takiej sytuacji. Można o tym poczytać na forach przeznaczonych dla Ukraińców mieszkających we Wrocławiu. Prawdopodobnie tylko tutaj tak wygląda załatwianie spraw w urzędach. DUW nie jest dostosowany do liczby obcokrajowców – czy we Wrocławiu byłoby ich 15, czy 100 tysięcy, to nie zmieniłaby się liczba inspektorów. To jasne, że mogą się nie wyrabiać – mówiła wówczas Natalia.

fot. / / udsc.gov.pl

O komentarz wówczas poprosiliśmy Dolnośląski Urząd Wojewódzki, który przyznał, że faktycznie sprawy toczą się z przekroczeniem terminów ustawowych. Jednak sytuację miał zmienić między innymi system telefonicznej rejestracji kolejki. Czy zadziałał?

Wakacje na giełdzie

– Prace w urzędzie ds. cudzoziemców są prowadzone w tym samym tempie, sprawę rozpatruje się średnio 8-10 miesięcy i to jest w miarę szybko, bo niektórzy czekają dłużej. Kiedyś czas ten wynosił maksymalnie 3 miesiące i tylko wtedy, kiedy zauważono braki formalne – mówi w rozmowie z Bankier.pl Oksana Yuryk z Fundacji Ukraina. – Sytuacja jest dramatyczna, wniosek o przedłużenie pozwolenia o pracę złożyłam 20 kwietnia 2017 roku, do tej pory nie dostałam odpowiedzi – komentuje natomiast Natalia, która rok temu zmagała się z podobnym problemem.

Przypomnijmy, że wydanie/wymiana karty pobytu następuje w ciągu miesiąca czasu od wpłynięcia kompletu dokumentów. W przypadku konieczności przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego urząd  ma obowiązek na piśmie powiadomić wnioskodawcę, na jaki termin przewidziane jest wydanie wnioskowanego dokumentu i z jakich przyczyn wynikają opóźnienia.

– Termin decyzji wyznaczono na 20 stycznia, nie dostałam odpowiedzi. Zatrudniłam pełnomocnika, ponieważ nie miałam siły już na samotną walkę z urzędem. Pełnomocnik otrzymał informację, że teczka z moimi dokumentami się zgubiła. Czyli przez osiem miesięcy nie byli w stanie jej odnaleźć, a na pytanie pełnomocnika o przyczyny takiej sytuacji, urzędnik odpowiedział, że przecież wszystkie teczki wyglądają tak samo – mówi Natalia.

Rozwiązanie – zmiana kraju

– Niedługo będę wyrabiać paszport biometryczny w konsulacie ukraińskim w Krakowie, może uda mi się jednak zobaczyć rodzinę. Obecnie nie mam możliwości pojechać na Ukrainę i z powrotem przekroczyć polskiej granicy. Jakie mamy plany? Niestety, musimy poszukać innego kraju dla naszej rodziny – opowiada Natalia.

O aktualizację stanu zatrudnienia w urzędzie we Wrocławiu poprosiliśmy tamtejszą rzecznik prasową. – Czas oczekiwania na wydanie karty pobytu wynosi 30 dni, a średni czas oczekiwania na wydanie decyzji pobytowej wynosi 6-8 miesięcy. System telefonicznej rejestracji stanowi rozwiązanie doraźne, ponieważ na przestrzeni drugiego i trzeciego kwartału bieżącego roku wdrożony zostanie nowy system „Kolejkowicz”, który umożliwi rezerwację online wizyty klientów w urzędzie oraz prezentację aktualnego stanu kolejki – wyjaśnia w rozmowie z Bankier.pl Patrycja Czerwińska z Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego.

- W 2016 roku wpłynęło do wydziału 14 tys. wniosków, a w 2017 roku 28 tys. wniosków. W ostatnim kwartale 2017 roku sytuacja nieznacznie się ustabilizowała i składanych było średnio 2500 wniosków miesięcznie. Wydział został wzmocniony o 25 etatów i od stycznia bieżącego roku trwają procesy rekrutacyjne do poszczególnych oddziałów – odpowiada Czerwińska. Mimo lekkiej stabilizacji i większej liczby pracowników, nie zmienia się czas oczekiwania na rozpatrzenie sprawy. 

Tylko Wrocław?

Zapytaliśmy Wielkopolski Urząd Wojewódzki o sytuację w tamtejszym wydziale ds. cudzoziemców. W ostatnim artykule Yuryk z Fundacji Ukraina mówiła: „W Poznaniu rozwiązali ten problem poprzez wprowadzenie przejrzystego systemu internetowego, w którym widać, jak przebiega twoja sprawa, można też sprawdzić adnotacje urzędnicze. W województwie mazowieckim też nie ma takich kłopotów i z tego, co udało nam się ustalić, Dolnośląski Urząd Wojewódzki jest najbardziej problematyczny. W mazowieckim utworzono punkt przyjmowania wniosków w Centrum Wielokulturowym”. Postanowiliśmy zweryfikować, ile czeka się na rozpatrzenie wniosku o wydanie karty pobytu w Poznaniu.

- Biorąc pod uwagę lawinowy napływ wniosków w sprawach cudzoziemców, lukę w zatrudnieniu wynikającą z rotacji kadr (np. odejścia na emeryturę), trudności w pozyskaniu nowych pracowników i czas potrzebny na wdrożenie nowozatrudnionych pracowników, średni czas potrzebny na wydanie zezwolenia na pobyt wynosi średnio 8 miesięcy, a oczekiwanie na wydruk karty pobytu to kolejne 1-2 miesiące – podsumowuje Tomasz Stube, kierownik oddziału Mediów i Komunikacji Społecznej w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim.

fot. / / udsc.gov.pl

W województwie mazowieckim sprawa wygląda znacznie lepiej. – W MUW w IV kwartale 2017 roku postępowanie administracyjne w sprawie wydania zezwolenia na pobyt czasowy wynosił (średni czas) 151 dni, w sprawie zezwolenia na pobyt stały 133 dni, a w sprawie zezwolenia na pobyt rezydenta długoterminowego UE – 154 dni. W roku 2017 do Wojewody wpłynęło o 73 proc. więcej wniosków o pozwolenia na pracę dla cudzoziemców iż w roku 2016. W styczniu 2018 roku w stosunku do stycznia 2017 roku zanotowaliśmy 13 proc. wzrost – podaje Ewa Filipowicz w rozmowie z Bankier.pl

Czas z pewnością nie działa na korzyść obywateli Ukrainy, którzy do Polski przyjechali w celu podjęcia pracy. – W konsekwencji brak jakichkolwiek dokumentów dotyczących legalizacji pobytu skutkuje deportacją lub koniecznością powrotu. Jeśli dana osoba przyjechała na półrocznej wizie i w tym czasie złożyła dokumenty o zezwolenie na pracę i kartę pobytu, jednak w ciągu tych 6 miesięcy nie otrzymała zezwoleń, nie może legalnie pracować w Polsce – wyjaśnia Oksana Yuryk. 

Źródło:
Weronika Szkwarek
Weronika Szkwarek
redaktor Bankier.pl

W Bankier.pl zajmowała się tematyką prawa pracy. Pisała o związanych z nim nadużyciach i wyzwaniach, jakie stoją przed obecnym rynkiem pracownika. W swoich artykułach zajmowała się również problemami polskich i zagranicznych konsumentów. Autorka cyklu "Życie po etacie", w którym opowiadała historie osób decydujących się na zamianę umowy o pracę na własną działalność gospodarczą.

Tematy

Komentarze (31)

dodaj komentarz
piotrsbepinski
No nigdy bym nie pomyślał że tak dużo ludzi będą chcieli jakąś karte pobytu
drlekter
Jeśli ktoś chciałby przeżyć to co w latach 70-80 przeżywali ludzie idąc do urzędu to serdecznie polecam Wydział spraw obywatelskich i cudzoziemców w Urzędzie Wojewódzkim we Wrocławiu. W upokarzaniu, arogancji, braku empatii, nieposzanowaniu petentów specjalizuje się tam zastępca dyrektora Pani Katarzyna Stepien-Idzikowska - wybitna Jeśli ktoś chciałby przeżyć to co w latach 70-80 przeżywali ludzie idąc do urzędu to serdecznie polecam Wydział spraw obywatelskich i cudzoziemców w Urzędzie Wojewódzkim we Wrocławiu. W upokarzaniu, arogancji, braku empatii, nieposzanowaniu petentów specjalizuje się tam zastępca dyrektora Pani Katarzyna Stepien-Idzikowska - wybitna specjalistka w tej dziedzinie. Retoryka z pozycji władzy i dominacji, złośliwość, nieżyczliwość to niekwestionowane wartości jakim hołduje.
Moja zona po 2 latach oczekiwania na decyzje, która powinna być dostarczona w ciągu 3 miesięcy, w sprawie prowadzonej przez tą osobę, musiała dać łapówkę żebyś się dostać do kolejki i móc stanąć przed wyrocznią w osobie Pani Katarzyny. Pomimo niedbalstwa, błędów i nieterminowości pani Kasia nie poczuła się zobowiązania do postawy godnej urzędnika państwowego, w sposób obrzydliwy odnosiła się do mojej żony doprowadzając żonę do płaczu. Myśle ze postawa pani vice dyrektor jest znana przełożonym wiec daruje sobie skargę drogą formalną. Zachęcam do używania ukrytej kamery i nagrywania przebiegu rozmowy z tą osobą.
hojnak_g
Nie raz się słyszy o tym, że nasi wschodni sąsiedzi są uciążliwi dla naszych "urzędasów". Jestem świadkiem, gdzie kilku cudzoziemców stara się o legalizację pobytu i czekają na to już kilkanaście tygodni. Dzięki firmie Visa and Work, która wyciągnęła rękę rozwiązała sprawę w bardzo szybkim tempie i Nie raz się słyszy o tym, że nasi wschodni sąsiedzi są uciążliwi dla naszych "urzędasów". Jestem świadkiem, gdzie kilku cudzoziemców stara się o legalizację pobytu i czekają na to już kilkanaście tygodni. Dzięki firmie Visa and Work, która wyciągnęła rękę rozwiązała sprawę w bardzo szybkim tempie i zrozumiale.
patsarn89
To prawda, że zdarza się, że Ukraińcy czekaj na 7 do 8 m-cy by uzyskać pozwolenie na pobyt. A przez opieszałość polskich urzędów często się poddają i wyjeżdżają z Polski, chociaż są świetnymi fachowcami. Sam mam w swoim otoczeniu taki przykład i tylko dzięki znajomej firmie Visa and Work, udało się nie tylko zaskarżyć urząd, ale To prawda, że zdarza się, że Ukraińcy czekaj na 7 do 8 m-cy by uzyskać pozwolenie na pobyt. A przez opieszałość polskich urzędów często się poddają i wyjeżdżają z Polski, chociaż są świetnymi fachowcami. Sam mam w swoim otoczeniu taki przykład i tylko dzięki znajomej firmie Visa and Work, udało się nie tylko zaskarżyć urząd, ale także załatwić legalny pobyt dla trzech cudzoziemców. A wszystko wskazuje na to, że mają szansę otrzymać odszkodowanie.
sonia_komentuje
Opóźnienia w wydaniu czy w przypadku wymiany karty pobytu dla cudzoziemców mogą być naprawdę dużym utrudnieniem. Wyobraźcie sobie, że przyjeżdżacie do innego kraju za lepszym życiem, zaczynacie je wieść i nagle okazuje się, że za sprawą opieszałości urzędu mogą nie mieć tu powrotu. Nie rozumiem dlaczego nie nagłaśnia się tego problemu,Opóźnienia w wydaniu czy w przypadku wymiany karty pobytu dla cudzoziemców mogą być naprawdę dużym utrudnieniem. Wyobraźcie sobie, że przyjeżdżacie do innego kraju za lepszym życiem, zaczynacie je wieść i nagle okazuje się, że za sprawą opieszałości urzędu mogą nie mieć tu powrotu. Nie rozumiem dlaczego nie nagłaśnia się tego problemu, tak żeby Ukraińcy chcący tu żyć i pracować, wiedzieli, że istnieje światło w tunelu. Znajoma znajomej miała podobną sytuację do tej opisanej w artykule i już traciła nadzieje, aż przypadkiem trafiła do takiej wrocławskiej zdaje się firmy - visa and work. Nie dość, że radca prawna załatwił wszystkie formalności, zaskarżył urząd to jeszcze ona dostała odszkodowanie.
Okazuje się zatem, że można. Jeśli takich spraw będzie więcej, czyt. odszkodowań to wypłaty to może i sytuacja się zmieni?
barcw
Trzeba wstydu nie mieć, żeby pisać, że Ukraińcy są zmorą urzędników. Jest dokładnie odwrotnie. Jak ktos siedzi w Polsce i przez rok nie może pracować ani wyjechać do rodziny bo ma stempel w paszporcie i jest uziemiony w tej naszej krainie mlekiem i miodem płynącej, to chyba urzędy są jego zmorą a nie on zmorą urzędników. Nie mówiąc Trzeba wstydu nie mieć, żeby pisać, że Ukraińcy są zmorą urzędników. Jest dokładnie odwrotnie. Jak ktos siedzi w Polsce i przez rok nie może pracować ani wyjechać do rodziny bo ma stempel w paszporcie i jest uziemiony w tej naszej krainie mlekiem i miodem płynącej, to chyba urzędy są jego zmorą a nie on zmorą urzędników. Nie mówiąc o tym, że żeby przetrwać ludzie są zmuszeni do pracy za połowe stawki, bez umowy i ubezpieczenia. Trzeba nie mieć wyobraźni, żeby wymyślić taki tytuł.
radeks8
Wydział ds Cudzoziemców jest wizytówką i pierwszym punktem kontaktu z polską administracją dla wszystkich cudzoziemców, nie tylko Ukraińców. Trafiają tam również i Polacy, jak ja. To pierwsze wrażenie jest porażające.Tylko wyjątkową niekompetencją wojewodów można tłumaczyć taką przewlekłość i bezczynność urzędów w czasie postępowań Wydział ds Cudzoziemców jest wizytówką i pierwszym punktem kontaktu z polską administracją dla wszystkich cudzoziemców, nie tylko Ukraińców. Trafiają tam również i Polacy, jak ja. To pierwsze wrażenie jest porażające.Tylko wyjątkową niekompetencją wojewodów można tłumaczyć taką przewlekłość i bezczynność urzędów w czasie postępowań w sprawie dezycji o udzieleniu czasowego czy stałego pobytu.
Czy to normalne, aby Urząd pisemnie wzywał do stawienia się w sprawie kilka osób, aby później przy pomocy poszarganej kartki przyklejonej do odrapanej ściany w siedzibie wydziału informować, że wszystkie terminy od 18 do 30 czerwca są odwołane? Nie mają tam poczty elektronicznej czy telefonów, aby uprzedzić zawczasu? Przez kancelarię nie można złożyć dowodów materialnych w sprawie, trzeba się umówić na wizytę przez system kolejkowy. Możliwość umówienia się na tego typu wizytę jest wyłączona w tym systemie od września 2017r. Brak instrukcji obsługi systemu. Ponaglenie złożone za pośrednictwem wojewody nie zostało przekazane do Szefa Urzędu ds Cudzoziemców. To już jest jaskrawe naruszenie kodeksu postępowania administracyjnego. Porównując to z analogicznymi urzędami w Rosji czy nawet na Ukrainie, gdzie jako Polak dostawałem zezwolenia na pracę, muszę z przykrością stwierdzić, że WSC to jest znacznie gorsze.
karbinadel
Faktycznie, zmora. Przecież nie może być tak, że ktoś przychodzi do urzędu i przeszkadza w pracy...
marcin2424
CHyba urzednicy zmora ukraincow? co to za bzdurny tytul?
bamboocza2
Urzędy utrudniają specjalnie. Wcześniej możliwe było zarezerwowanie numerków do Urzędów po pozwolenia przez internet. Teraz jest to wyłączone trzeba stać na mrozie od nawet 3-4 w nocy do 8 aby wsiąść numerek 8:10 już nie ma numerków więc są osoby które stoją a i tak nie dostają numerki muszą stać w kolejce następnego dni. Wcześniejsze Urzędy utrudniają specjalnie. Wcześniej możliwe było zarezerwowanie numerków do Urzędów po pozwolenia przez internet. Teraz jest to wyłączone trzeba stać na mrozie od nawet 3-4 w nocy do 8 aby wsiąść numerek 8:10 już nie ma numerków więc są osoby które stoją a i tak nie dostają numerki muszą stać w kolejce następnego dni. Wcześniejsze pozwolenia były wydawane z błędami tam by przedłużać procedurę. Oczywiście rok czekania to norma.

Powiązane: Ukraińcy na polskim rynku pracy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki