Kraje europejskie dopiero rozpoczynają rozwój broni podobnej do ukraińskiej rakiety Flamingo i nie będą mogły jej zaprezentować wcześniej niż w 2030 roku – uważa ekspert Wadym Kusznikow. Prezydent Wołodymyr Zełenski w ostatnich dniach powiadomił, że test rakiety Flamingo zakończył się sukcesem.


„Deklarowane parametry taktyczno-techniczne rakiety manewrującej FP-5 Flamingo są na bardzo wysokim poziomie. Tylko wąskie grono państw może pochwalić się w swoim arsenale środkami zdolnymi do rażenia celów na odległość do trzech tysięcy kilometrów” – powiedział w radiu NV Kusznikow, który jest komentatorem portalu Militarny.
Według Kusznikowa, obecnie europejskie kraje dopiero rozpoczynają programy rozwoju broni dalekiego zasięgu i, zgodnie z ich własnymi planami, będą mogły zaprezentować coś o podobnej klasie nie wcześniej niż w 2030 roku. „Kraje europejskie rzeczywiście nie dysponują podobnymi narzędziami” – stwierdził.
Ekspert zaznaczył również, że zachodni partnerzy i sojusznicy Ukrainy dysponują bardzo zaawansowanymi technologicznie i skutecznymi rozwiązaniami, ale są one kosztowne.
Należy pamiętać, że poświęcili wiele lat na opracowanie tego czy innego produktu. W niektórych obszarach, jeśli porównamy na przykład rakiety Storm Shadow, to tylko na opracowanie poświęcono ponad pięć lat. A zatem budżety nie są porównywalne z tymi, które Ukraina może obecnie przeznaczyć na badania naukowe i rozwój – wyjaśnił Kusznikow.
Dodał, że obecnie na Ukrainie prace rozwojowe i wdrażanie nowych rozwiązań oraz technologii w większym stopniu spoczywa na producentach prywatnych. „Duża część broni dalekiego zasięgu, która obecnie znajduje się w arsenale Sił Obrony, to właśnie opracowania sektora prywatnego w przemyśle obronnym” – uważa ekspert.

W środę prezydent Zełenski poinformował, że rakieta Flamingo jest obecnie najskuteczniejszą ukraińską bronią. „Przeprowadzono udane testy tej rakiety. Jak dotąd jest to najskuteczniejsza rakieta, jaką posiadamy – jej zasięg wynosi trzy tysiące kilometrów, co jest istotnym czynnikiem. Uważam, że nie możemy zbyt wiele o tym mówić, dopóki nie będziemy mieli możliwości użycia setek rakiet” – zauważył.
Według Zełenskiego, do grudnia Ukraina będzie miała więcej rakiet, a do końca roku lub w styczniu-lutym 2026 r. powinna zostać uruchomiona ich masowa produkcja.
Wcześniej w mediach pojawiły się informacje o rozpoczęciu seryjnej produkcji i wprowadzeniu do ukraińskiego arsenału rakiet manewrujących Flamingo. Została opracowana przez ukraińską firmę Fire Point Defense.
Podkreślono również, że głowica bojowa Flamingo o masie 1150 kilogramów i deklarowany zasięg pozwalają niszczyć praktycznie wszystkie cele na głębokości wcześniej niedostępnej dla ukraińskich środków uderzeniowych. Rakieta jest też chroniona przed działaniem rosyjskich systemów walki radioelektronicznej.
Zakłady zbrojeniowe Artem w Kijowie i Piwdenmasz w Dnieprze to kluczowe ośrodki ukraińskiego przemysłu rakietowego, które odegrały istotną rolę w rozwoju i produkcji nowoczesnych systemów uzbrojenia.
Z Kijowa Iryna Hirnyk (PAP)
ira/ ap/





























































